Tragiczny pożar w Komornikach: dwie ofiary śmiertelne

We wtorek doszło do tragicznego zdarzenia w podpoznańskich Komornikach, gdzie w wyniku pożaru mieszkania w domu wielorodzinnym, znanym jako stary dworek, zginęły dwie osoby. Służby, wezwane na miejsce, potwierdziły zgon seniorów - kobiety i mężczyzny.

Okoliczności zdarzenia

Zawiadomienie o pożarze jednego z dworków w miejscowości Komorniki w województwie wielkopolskim wpłynęło do służb we wtorek około godziny 13:40. Ogień pojawił się w jednym z mieszkań budynku należącego do gminy. Jak informują strażacy-ochotnicy z Kleszczewa, zanim dotarli na miejsce, ognia już nie było. Po przybyciu na miejsce okazało się, że sytuacja jest opanowana, a płomienie samoczynnie wygasły jeszcze przed dojazdem zastępów straży pożarnej.

Widok na budynek dworku, w którym doszło do pożaru w Komornikach

„Kiedy strażacy przyjechali, to nie było już pożaru, więc nie podejmowaliśmy żadnych działań gaśniczych” - przekazał Interii mł. bryg. Kamil Witoszko, oficer prasowy KM PSP w Poznaniu. Dodał również, że ogień musiał pojawić się kilka godzin przed przybyciem służb i prawdopodobnie sam przygasł. Na budynku były widoczne oznaki zadymienia, m.in. okopcone ściany, a strażacy zauważyli też nadpalone łóżko w jednym z pokoi. Jak wskazał mł. bryg. Witoszko, musiał to być niewielki ogień, który spowodował zadymienie w mieszkaniu. Mieszkanie wewnątrz miało ślady ognia, lecz sąsiedzi z trzech pobliskich mieszkań niczego nie zauważyli.

Ofiary tragedii

W trakcie sprawdzania i dogaszania pomieszczeń strażacy ujawnili ciała dwóch starszych osób. Na miejscu wezwano pogotowie, które potwierdziło zgon pary - 89-letniej kobiety i jej 58-letniego syna. Strażak zaznaczył, że ciała nie były zwęglone. Mieszkańcy starego dworku opisywali pana Jacka i jego mamę jako spokojnych ludzi i bezproblemowych sąsiadów.

Działania służb i śledztwo

Zgłoszenie o zdarzeniu policja otrzymała od jednego z członków rodziny, który nie mógł skontaktować się z bliskimi i przyjechał na miejsce. Okazało się, że na pomoc dla kobiety i jej syna było już za późno. Sprawę tragicznego pożaru bada policja pod nadzorem prokuratury, trwają czynności mające na celu ustalenie przyczyn wypadku. Na miejscu tragedii pracowali strażacy oraz policjanci przy udziale prokuratora. We wtorek wieczorem miał przyjechać biegły z zakresu pożarnictwa, który oceni okoliczności i możliwy przebieg zdarzenia.

Komunikat po tragicznym pożarze w Szymbarku

W działaniach uczestniczyły zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej nr 6 w Poznaniu, OSP Komorniki i OSP Kleszczewo. Szczegółowe oględziny z udziałem techników i biegłych dopiero się rozpoczynają. Jak przekazał rzecznik wielkopolskiej policji nadkom. Maciej Święcichowski, trwają czynności mające na celu ustalenie przyczyn wypadku. Zdaniem bliskich ofiar, zaprószenie ognia było najprawdopodobniej przypadkowe. Ewakuacja pozostałych mieszkańców dworku nie była konieczna.

Funkcjonariusze policji i straży pożarnej na miejscu zdarzenia, prowadzący oględziny

tags: #pozar #komorniki #dzisiaj