Tragiczny Pożar na Żuławach
W płomieniach stanął kościół pw. św. Barbary w Orłowie w powiecie nowodworskim na Pomorzu. Ogień w zabytkowym kościele św. Barbary w miejscowości Orłowo na Żuławach pojawił się przed godziną 22 w poniedziałek późnym wieczorem. Straż została powiadomiona o pożarze w poniedziałek późnym wieczorem.
Na miejscu pracowało 15 zastępów straży pożarnej, a w nocy z poniedziałku na wtorek z ogniem walczyło 17 zastępów straży pożarnej. Mł. bryg. Łukasz Zblewski, rzecznik prasowy Powiatowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Gdańskim, wyjaśnił, że ogień udało się opanować. Nikt nie ucierpiał w wyniku zdarzenia. Strażacy dogaszają pożar, zabezpieczają strop i usuwają nadpalone fragmenty.

Historyczne Znaczenie Kościoła
Kościół św. Barbary w Orłowie został zbudowany w XIV wieku, a drewniana wieża została dobudowana w XVIII wieku. Niegdyś niewielka świątynia pełniła funkcję kaplicy, później przekształcono ją w kościół filialny parafii w pobliskim Lubiszowie. Jest to jeden z kilku unikatowych zabytków znajdujących się w okolicy.
Gotycki kościół św. Barbary w żuławskim Orłowie, choć młodszy niż katedra Notre-Dame w Paryżu, jest znacznie mniejszy i o wiele bardziej surowy w zdobieniach. Budowali go rycerze mnisi z Zakonu Najświętszej Marii Panny, znani szerzej jako Krzyżacy, a ich budowle miały pełnić, obok religijnych, także funkcje obronne. Pięć lat temu kościół pod wezwaniem Świętej Barbary przeszedł gruntowny remont.
Skala Zniszczeń i Akcja Gaśnicza
Pożar zniszczył większość dachu XIV-wiecznego kościoła w Orłowie na Żuławach (woj. pomorskie). Spaleniu uległo około 70 procent dachu nad korpusem kościoła oraz drewniana kruchta świątyni. Ze wstępnych informacji wynika, że część konstrukcji dachowej zawaliła się na drewniany strop. Jednak dokładną skalę zniszczeń będzie można ocenić dopiero rano. Mł. bryg. Zblewski dodał, że strażakom udało się nie dopuścić, by ogień przedostał się do wnętrza ceglanej budowli o wymiarach (u podstawy) około 20 na 12 metrów. Większa część kościoła została uratowana, a jego wnętrze prawie nie ucierpiało.
Według wstępnych szacunków, przekazanych strażakom przez miejscowego proboszcza, straty po pożarze sięgać mogą nawet około miliona złotych. Na podobną kwotę szacowana jest część kościoła, którą dzięki działaniom strażaków, udało się uratować. To między innymi nawa główna oraz drewniany strop świątyni, który strażacy obecnie zabezpieczają. Na miejscu obecny jest inspektor budowlany i policja.

Przyczyny Pożaru i Zapobieganie na Przyszłość
Na początku nie było wiadomo, co było przyczyną ognia. Policjanci mieli spróbować ustalić przyczynę pojawienia się ognia w zabytkowym obiekcie. Ekspertyza policji mówiła o zwarciu w instalacji elektrycznej. Trwały oględziny i ustalanie przyczyny pożaru spalonego kościoła w Orłowie koło Nowego Dworu Gdańskiego.
Odbudowany kościół w Orłowie zostanie wyposażony w systemy, które będą przeciwdziałać pożarom i innym wypadkom w przyszłości. Będą to czujki dymu, monitoring, nowe instalacje elektryczne i odgromowe.
Kompleksowa Odbudowa: Wyzwania i Postępy
Tuż po pożarze, jesienią ubiegłego roku, ksiądz zapowiedział: „Odbudujemy kościół św. Barbary”. Stwierdził, że remont paryskiej świątyni Notre-Dame nie postępuje tak szybko jak odbudowa świątyni, którą się opiekuje. Jest zadowolony z postępów, oceniając organizację robót jako pierwszorzędną, tempo zawrotne, a jakość wykonanych prac na najwyższym poziomie. Odbudowa historycznych konstrukcji nigdy nie jest łatwym zadaniem, wymaga doświadczenia, wiedzy współczesnej i znajomości historii oraz precyzji wykonawcy. Dziś dach kościoła budowano by pewnie zupełnie inaczej, niż przed niemal siedmioma wiekami.
Projekt odbudowy wymagał szczególnej troski, ponieważ "to nie jest zwykłe budowanie dachu". Kościół św. Barbary posiada unikatową, tzw. storczykową konstrukcję więźby dachowej. W miejscu tej, która została zniszczona przez ogień, stoi już odtworzona konstrukcja, taka jaką zbudowano w średniowieczu. Odtworzona została także wieżyczka - niestety, jej chorągiewka po pożarze nie nadawała się do renowacji, dlatego sygnaturkę wieńczy jej replika. Więźbę pokryje dachówka typu mnich-mniszka, wykonywana ręcznie na wzór historyczny, taka jak na zamku w Malborku.
Remont jest podzielony na dwa etapy. Pierwszy to odbudowanie więźby i położenie dachu, by zabezpieczyć całą konstrukcję budynku przed deszczami. Drugi etap to prace we wnętrzu. Etapy te przenikają się, ponieważ, by ustawić rusztowanie w środku kościoła, zdemontowano historyczną i unikatową posadzkę z bardzo drogiego kamienia olandzkiego (wapień pozyskiwany z wyspy Oland). Skuwano także uszkodzone tynki, a w izbicy, przed kościołem, zdemontowany dach musiał być zabezpieczony przed wiatrem i deszczem. Pracy jest mnóstwo.
Odupstowe Dzwony w Gdyni Orłowie
Odtwarzanie Wnętrza i Wyposażenia
Temperatura w czasie pożaru zniszczyła gotycką, kamienną kropielnicę, która znajdowała się w izbicy świątyni. Ten rzeźbiony kamień popękał i rozpadł się na drobne kawałki. Po pożarze wszystkie zostały zebrane i zabezpieczone. Parafia chce, wraz z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu, złożyć je w całość. Odtworzenie kropielnicy w pracowni konserwatorskiej kosztowałoby kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale uczelnia zobowiązała się, że studenci zrobią to w ramach praktyk, co znacznie obniży koszty.
Zabytkowe, barokowe wyposażenie kościoła wciąż jest poddawane pracom konserwatorskim i odtworzeniowym w specjalistycznej pracowni w Toruniu. Renowacja ambony, malarstwa z empory, innych barokowych mebli i przedmiotów trwa, zajmują się tym eksperci. Po pożarze wszystko w środku było zalane wodą, co sprawiło, że nie tylko dach, ale także część murów i wnętrze wymagają odbudowy zgodnie z historią.
Wsparcie Finansowe i Zaangażowanie Społeczności
Na odbudowę gotyckiej świątyni potrzebne jest około 2,5 mln zł. Na razie zebrano 950 tys. zł, z czego 500 tys. to bezsporna wypłata odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej, a 450 tys. zł to darowane parafii środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Informacje o postępach prac, m.in. ustawieniu dachowej wieżyczki, tzw. sygnaturki, która w czasie pożaru zawaliła się do wnętrza świątyni, wzbudziły wielką radość nie tylko mieszkańców Orłowa. Parafianie „czują” ten kościół, wiedzą, że on ocaleje. Atmosfera we wsi i parafii jest zupełnie inna niż po tej katastrofie. Parafianie z Orłowa dojeżdżają na msze do kościoła do pobliskiego Lubieszewa, często rozmawiając o remoncie. Reakcje ludzi są entuzjastyczne, co świadczy o tym, że dla nich remont ma wymiar także duchowy.
Wierni z Orłowa byli w tym kościele ochrzczeni, przyjmowali inne sakramenty, ich dzieci brały tu śluby, tu były pogrzeby ich przodków. Oni o ten piękny kościół dbali, sprzątali, remontowali, kiedy niszczał. Są bardzo mocno związani z tą wiekową świątynią. Pod wpływem przeżyć związanych z pożarem i remontem, ksiądz proboszcz Arkadiusz Dekański refleksyjnie zauważył, że kościół bardzo mocno jest w stanie związać ludzi, co jest przejawem autentycznej troski i więzi.
Perspektywy i Terminy Odbudowy
Kiedy odbędzie się pierwsza po pożarze msza w kościele św. Barbary? Na pewno po zakończeniu prac remontowych. W kapsule czasu, która znajduje się w wieżyczce, zamieszczono dokument, że remont trwał w latach 2020-2021. Parafia zamierza być konsekwentna i zakończyć prace w przyszłym roku.
Ksiądz proboszcz Dekański, który w tej parafii jest od 10 lat, ma doświadczenie w pracach konserwatorskich. Analizując tzw. białe karty z opisem zabytkowych elementów wyposażenia kościoła w Lubieszewie (Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej), dowiedział się o pożarze z 1913 roku, który uszkodził tamtejsze organy. Okazało się, że barokowe organy, wyremontowane po II wojnie światowej, są znacznie starsze niż sądzono - pochodzą z połowy XVII wieku. To pokazuje, że historia potrafi zaskoczyć i jak ważne jest zachowanie najstarszej substancji kościoła.
Wszystkie uszkodzone przez ogień elementy zostały już wywiezione z terenów przy świątyni, a gdy zakończą się prace na dachu, po pożarze - z zewnątrz - praktycznie nie będzie śladu.