Incydent w północno-wschodniej Francji
W centrum francuskiego miasteczka Saint-Omer, położonego w północno-wschodniej części kraju, spłonął kościół pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia. Szybko przeprowadzone śledztwo pozwoliło policji jeszcze tego samego dnia, w poniedziałek, zatrzymać podejrzanego o podpalenie. Informację tę przekazała we wtorek agencja AFP.

Akcja gaśnicza i zniszczenia
Dzięki wysiłkom 120 strażaków pożar został opanowany już w poniedziałek rano. Doszło jednak do zawalenia się wieży oraz sklepienia kościoła. W akcji gaśniczej, trwającej do wieczora tego samego dnia, nikt nie został ranny.
Dochodzenie i motywy religijne
Przyczyna pożaru nie była od razu znana, dlatego rozpoczęto dochodzenie pod kierownictwem prokuratora Mehdiego Benbouzida. W rozmowie z agencją AFP prokurator Benbouzid powiedział, że zatrzymany mężczyzna jest znany służbom porządkowym ze względu na podobne akty wandalizmu i podpaleń dokonywane w przeszłości. Prokurator rozważa kwalifikację czynu jako 'zniszczenie mienia w sposób niebezpieczny z powodów religijnych'.
W kościele, zainaugurowanym w 1859 roku, znajdowało się wiele cennych mebli i dewocjonaliów. Według prefektury, zaangażowano jednostkę do zabezpieczenia dzieł kultury, a 20 obiektów kultu zostało odzyskanych i zabezpieczonych.
Kontekst pożarów we Francji
Incydent w Saint-Omer wpisuje się w szerszy trend pożarów we francuskich kościołach. Jak podaje tygodnik Famille Chrétienne, tylko w tym roku odnotowano już 14 celowych podpaleń. W ostatnim czasie opinią publiczną we Francji wstrząsnął pożar w średniowiecznym kościele św. Hilarego w Poitiers. Miesiąc wcześniej media obiegły zdjęcia płonącego kościoła Niepokalanego Poczęcia w Saint-Omer niedaleko Calais, gdzie spłonął dach i iglica świątyni, w której właśnie zakończono gruntowny remont.
Według Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego, w ubiegłym roku we Francji na 27 pożarów w katolickich świątyniach, 8 miało podłoże kryminalne. W tym roku, w ciągu niespełna 10 miesięcy, miało miejsce 26 pożarów, z czego 14 zostało spowodowanych przez celowe podpalenie. Do tego należy doliczyć inne akty wandalizmu, których liczba jest prawdopodobnie zaniżona, ponieważ proboszczowie nie zawsze informują o nich policję.

Podobny incydent w Lourdes
Wcześniej, 26 grudnia, pożar wybuchł w krypcie kościoła parafialnego Najświętszego Serca Jezusowego w Lourdes. Odkryty około godziny 7:35 przez zakrystiana, pożar został szybko opanowany przez dwunastu strażaków, którzy zapobiegli jego rozprzestrzenieniu się na nawę główną i wyższe poziomy budynku. Wstępne dane służb bezpieczeństwa sugerują, że mało prawdopodobne jest przypadkowe rozniecenie ognia. Panel z pleksiglasu w dolnej części budynku został przesunięty, co może świadczyć o wtargnięciu, a pożar prawdopodobnie wywołano przy użyciu kartonów przechowywanych w krypcie. Władze unikają formalnego zakwalifikowania zdarzenia jako podpalenia, ale przyznają, że okoliczności podtrzymują hipotezę o celowym działaniu. Kościół Najświętszego Serca Jezusowego, zbudowany w latach 1875-1936, pozostaje zamknięty dla publiczności.