Pożary w Wodzisławiu i okolicach: szczegółowe informacje i działania służb

Podpalenia w Pszowie i ich sprawca

Pszowscy policjanci ustalili i zatrzymali mężczyznę odpowiedzialnego za serię podpaleń, do których doszło na terenie Pszowa. 29-latek usłyszał zarzuty, a grozi mu kara 5 lat więzienia. Swoje zachowanie tłumaczył potrzebą odreagowania złości.

Podczas nocnej służby policjanci Komisariatu Policji w Pszowie zostali skierowani na ulicę Niepodległości, gdzie według zgłoszenia miało dojść do pożaru worków ze śmieciami. Pożar na miejscu ugasili strażacy. Jak się jednak okazało, w niedalekiej odległości znajdowały się kolejne podpalone worki, które również zostały ugaszone.

Kilka godzin później policjanci zauważyli pożar kolejnych worków ze śmieciami. Podjęli błyskawiczne działanie, użyli gaśnic z radiowozu i sprawnie ugasili pożar. Tej nocy doszło również do dwóch poważniejszych zdarzeń, w wyniku których zniszczona została altana śmietnikowa na jednym z osiedli oraz kontener na odpady znajdujący się na cmentarzu parafialnym. Ich łączne straty zostały oszacowane na ponad 5 tysięcy złotych.

Pszowscy policjanci szybko ustalili i zatrzymali osobę odpowiedzialną za te podpalenia. 29-letni mieszkaniec powiatu wodzisławskiego usłyszał dwa zarzuty przestępstwa zniszczenia mienia oraz trzy zarzuty wykroczenia - nieostrożnego obchodzenia się z ogniem i podpalenia worków ze śmieciami. Mężczyzna przyznał się do winy, a swoje zachowanie tłumaczył zdenerwowaniem na swoich znajomych oraz nadużywaniem alkoholu, chcąc w ten sposób odreagować. Przyznał się także do podpalenia ławeczki i krzewów znajdujących się na pszowskim cmentarzu.

Wartość strat wyniosła ponad 2,5 tysiąca złotych. Do zdarzenia doszło we wrześniu 2024 roku. Za swoje zachowanie mężczyzna niebawem odpowie przed sądem. Za zniszczenie mienia grozi mu kara 5 lat więzienia.

zdjęcie przedstawiające zniszczone worki ze śmieciami po pożarze

Pożar mieszkania w Wodzisławiu Śląskim

W środę, 4 marca, po godzinie 14:00 w jednym z mieszkań na czwartym piętrze bloku na osiedlu XXX-lecia w Wodzisławiu Śląskim doszło do pożaru. O zdarzeniu strażaków zawiadomił mieszkaniec sąsiedniego bloku, który zauważył zagrożenie. Na miejsce zadysponowano siedem zastępów straży pożarnej.

„Sytuacja szybko została opanowana. Nie ma osób poszkodowanych” - przekazał asp. Waldemar Górski, dyżurny powiatowego stanowiska kierowania. Nie było potrzeby ewakuacji mieszkańców. Częściowo spaliło się wyposażenie jednego pokoju - meble i komplet wypoczynkowy. Na razie nie ustalono przyczyny pożaru.

zdjęcie bloku mieszkalnego z widocznym dymem wydobywającym się z okna

Tragiczny pożar na osiedlu Piastów w Wodzisławiu Śląskim

W sobotni wieczór, 24 stycznia 2026 roku, doszło do tragicznego pożaru w budynku wielorodzinnym przy ul. Przemysława 6 na osiedlu Piastów w Wodzisławiu Śląskim. Z relacji zgłaszających wynikało, że z mieszkania znajdującego się na siódmym piętrze wydobywają się płomienie oraz gęste kłęby dymu, widoczne z dużej odległości.

Na miejsce natychmiast zadysponowano znaczne siły i środki. Kiedy pierwsze zastępy dojechały na miejsce, płomienie i dym były na tyle rozwinięte, że dotarcie do wnętrza mieszkania bez uprzednich działań było niemożliwe. Łącznie, w akcji ratunkowej udział brało 10 zastępów straży pożarnej i 43 strażaków. Ogniem objęte było jedno z mieszkań na siódmym piętrze bloku.

Jeszcze przed przybyciem ratowników pięciu lokatorów zdołało samodzielnie opuścić budynek klatką schodową. Podczas dalszego rozpoznania okazało się jednak, że czterem osobom ogień i zadymienie odcięły drogę ucieczki. Dwie osoby, które nie zdołały samodzielnie opuścić budynku, doznały obrażeń i zostały przekazane zespołom ratownictwa medycznego.

Do szpitala trafiła również czwórka dzieci z mieszkania sąsiadującego z lokalem, w którym wybuchł pożar. Najmłodsze dziecko miało 2 lata, najstarsze 8. Niestety, po ugaszeniu pożaru i przeszukaniu spalonego mieszkania strażacy ujawnili zwęglone ciało mężczyzny.

Działania Państwowej Straży Pożarnej zakończyły się w niedzielę nad ranem, o godzinie 2:48. Na miejscu nadal pracowali policjanci, którzy zabezpieczali teren oraz patrolowali rejon bloku. Wezwano również inspektora nadzoru budowlanego, który ocenił, czy sąsiednie mieszkania nadają się do dalszego zamieszkania.

zdjęcie przedstawiające akcję gaśniczą straży pożarnej przy płonącym bloku

Ustalenia służb i stan techniczny budynku

Policja zakończyła oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego sądowego z zakresu pożarnictwa, funkcjonariuszy Policji oraz prokuratora. Wstępnie jako najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru wskazano zaprószenie ognia. Wykluczono, aby zdarzenie było wynikiem działania osób trzecich lub zwarcia instalacji elektrycznej.

Z informacji przekazanych przez spółdzielnię mieszkaniową wynika, że instalacja gazowa w budynku była i pozostaje szczelna, dzięki czemu mieszkańcy pozostałych kondygnacji szybko odzyskali dostęp do gazu. Energia elektryczna nie jest obecnie dostępna wyłącznie na piętrze, na którym doszło do pożaru.

Działania miasta i pomoc dla poszkodowanych

Miejskie służby były obecne na miejscu zdarzenia od pierwszych chwil, oferując poszkodowanym tymczasowe miejsca noclegowe w bursie przy Szkole Podstawowej nr 28. Żadna z rodzin nie skorzystała z tej formy pomocy, decydując się na pobyt u bliskich lub znajomych. Bursa pozostaje jednak w gotowości i może zostać udostępniona w razie potrzeby.

Miasto pozostaje w stałym kontakcie z prezesem spółdzielni mieszkaniowej zarządzającej budynkiem. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wraz ze specjalistami przeprowadził kontrolę obiektu. Na jej podstawie podjęto decyzję, że mieszkańcy siedmiu z ośmiu lokali mogą wrócić do swoich mieszkań. Z użytkowania wyłączone pozostaje mieszkanie, w którym doszło do pożaru. Ostateczna decyzja o powrocie lub czasowym opuszczeniu lokali należy do samych mieszkańców.

Spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje w bezpośrednim kontakcie z lokatorami w zakresie zabezpieczenia mieszkań. Miasto deklaruje gotowość do udzielenia pomocy, w tym możliwość zapewnienia lokali zamiennych osobom dotkniętym zdarzeniami losowymi, zgodnie z obowiązującymi przepisami. W razie potrzeby wsparcie będzie realizowane przez Biuro Gospodarki Lokalowej Urzędu Miasta Wodzisławia Śląskiego.

Poszkodowani mogą również ubiegać się o zasiłek losowy udzielany przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Wodzisławiu Śląskim. Wysokość świadczenia zależy od przeprowadzonego wywiadu, oszacowania strat oraz kwestii ubezpieczenia i nie jest uzależniona od dochodu. Pracownicy MOPS już skontaktowali się z częścią poszkodowanych i prowadzili działania bezpośrednio na miejscu zdarzenia. Ośrodek koordynuje również pomoc oferowaną przez organizacje pozarządowe.

Uruchomiono zbiórki na portalu Zrzutka na rzecz wszystkich poszkodowanych oraz zbiórkę uruchomioną przez jedną z rodzin dotkniętych pożarem.

infografika przedstawiająca schemat pomocy dla osób poszkodowanych w pożarze

Gospodarowanie odpadami po pożarach

W działania pomocowe zaangażowane jest także Biuro Gospodarowania Odpadami Urzędu Miasta Wodzisławia Śląskiego, które wspiera proces zagospodarowania odpadów powstałych w wyniku pożaru.

Grenfell: Prawda o pożarze (Zwiastun) | Zwiastun po polsku | Netflix

tags: #dzis #pozar #wodzislaw