W miejscowościach o nazwie "Falki" doszło do dwóch odrębnych incydentów pożarowych. Jeden z nich miał miejsce w Kraszewie-Falkach, gdzie spłonął samochód osobowy, a drugi w Brzóskach-Falkach, gdzie pożar objął budynek mieszkalny.
Pożar samochodu w Kraszewie-Falkach
W sobotę, po godzinie 18:00, dyżurny płońskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego w miejscowości Kraszewo-Falki, położonej w gminie Raciąż. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano służby ratunkowe.
Przebieg zdarzenia i działania służb
Nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku podała, że policjanci na miejscu ustalili, iż pojazdem marki Hyundai podróżowało dwóch mężczyzn, mieszkańców gminy Raciąż. W trakcie jazdy auto zaczęło się palić, co skłoniło kierowcę do natychmiastowego zatrzymania pojazdu. Obaj mężczyźni bezpiecznie opuścili samochód i wezwali służby ratunkowe. Na miejsce zdarzenia skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP), które skutecznie ugasiły płonący pojazd.

Pożar budynku mieszkalnego w Brzóskach-Falkach
W nocy z niedzieli na poniedziałek, około godziny 22:00, służby ratunkowe w Wysokiem Mazowieckiem zostały postawione w stan gotowości w związku ze zgłoszeniem o pożarze budynku mieszkalnego w miejscowości Brzóski-Falki, w gminie Wysokie Mazowieckie. Ogień objął znaczną część domu, a z pierwszych informacji wynikało, że wewnątrz budynku mógł znajdować się człowiek.
Działania strażaków i weryfikacja informacji o osobach poszkodowanych
Kapitan Ciborowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wysokiem Mazowieckiem, Dowódca JRG Wysokie Mazowieckie, poinformował, że po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy stwierdzili, iż pożarem objęta była jedna ściana budynku mieszkalnego oraz poddasze. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, a następnie podaniu dwóch prądów wody - jednego na płonące poddasze, drugiego na płonącą ścianę. W pierwszej fazie akcji istniało podejrzenie, że w środku może znajdować się jedna osoba. W związku z tym strażacy przystąpili do przeszukania domu. Jak relacjonował kpt. Ciborowski, nikogo w środku nie znaleziono.
Ustalenia policji
Wątpliwości dotyczące obecności osób w płonącym budynku zostały ostatecznie rozwiane przez ustalenia funkcjonariuszy policji obecnych na miejscu. Potwierdzili oni, że właściciel posesji w momencie wybuchu pożaru przebywał poza domem. Z późniejszych ustaleń policji wynikało, że właściciel domu w momencie zdarzenia znajdował się poza nim.
