Chorwacja ponownie zmaga się z falą potężnych pożarów, które objęły tereny na południe od portowego miasta Szybenik oraz inne popularne wśród turystów rejony Dalmacji. Sytuacja oceniana jest przez chorwackie służby jako katastrofalna, a wyczerpani strażacy walczą z ciągle wybuchającymi nowymi ogniskami.

Sytuacja w rejonie Szybenika
Ponad 200 strażaków oraz 50 żołnierzy chorwackiej armii walczy z pożarami, jakie objęły tereny na południe od Szybenika. Żołnierze zostali włączeni do akcji po tym, gdy z powodu zmroku wycofano specjalistyczny śmigłowiec gaśniczy, który początkowo był używany do gaszenia pożaru.
Mimo intensywnej walki, ogień szybko się rozprzestrzenia z powodu silnego wiatru i suszy, z którą strażacy walczą od soboty. Pastwą płomieni padły przede wszystkim lasy sosnowe, ale zagrożone są też liczne na tym obszarze farmy wiatrowe - podały chorwackie władze lokalne. Istnieje również zagrożenie dla winnic i budynków mieszkalnych.
Nikt nie został poszkodowany, jednak mieszkańców ponad 30 gospodarstw w jednej ze wsi pod Szybenikiem trzeba było w trybie pilnym ewakuować. Pojawiły się również informacje, że z kilku hoteli ewakuowano turystów. Na czas gaszenia pożaru zostały wyłączone dostawy energii elektrycznej w regionie i zablokowano lokalne drogi - podał portal dnevnik.hr.
52-tysięczny Szybenik, położony w środkowej Dalmacji, nad ujściem rzeki Krka do Morza Adriatyckiego, rokrocznie przyciąga rzesze turystów. Pożar w tym regionie może pociągnąć za sobą poważne straty dla całej chorwackiej branży turystycznej.
Ze środka pożaru. Leśnicy o walce z ogniem
Zagrożenie dla Parku Narodowego Krka
Tym razem sytuacja jest wyjątkowo trudna, ponieważ ogień pojawił się w kilku miejscach równocześnie, w tym w pobliżu Parku Narodowego Krka - uwielbianego przez podróżnych. Władze koncentrują wysiłki, aby pożar nie wdarł się na teren tej perły turystycznej Dalmacji.
Wydział Konsularny i Polonii Ambasady RP w Zagrzebiu informuje o pożarze, który wybuchł na otwartej przestrzeni w osadzie Ićevo, w pobliżu Parku Narodowego Krka. Ambasada prosi o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy służb chorwackich. Pożar w tym rejonie miał pojawić się przed godziną 9 rano. Ogień objął trawę, niską roślinność i las sosnowy.

W akcję gaśniczą w tym miejscu zaangażowano cztery samoloty gaśnicze, a także około 100 strażaków. Istnieje zagrożenie, że ogień pochłonie tamtejsze winnice. Popiół z pożaru spada podobno na ręczniki plażowiczów w miejscowości Vodice.
Burmistrz Skradina, Antonijo Brajković, cytowany przez serwis index.hr, poinformował o rozpoczęciu ewakuacji ludzi. Dodał, że dla tych, którzy nie mogą odnaleźć drogi do krewnych lub przyjaciół, została otwarta Szkoła Podstawowa Skradin, gdzie zorganizowane zostanie zakwaterowanie i posiłki. Jeden z lokalnych przedsiębiorców w rozmowie z chorwackimi mediami mówił: „Ogień objął niewielką część mojej winnicy i na razie nie ma większych zniszczeń. Ale wokół nas wciąż się tli, istnieje wielkie niebezpieczeństwo, że ogień pochłonie całą moją winnicę”.
Pożary w okolicach Makarskiej i Zadaru
Ogień pojawił się tej nocy również w pobliżu Makarskiej i Zadaru - czyli niezwykle popularnych wśród turystów nadadriatyckich miast. W miejscowości Tuczepi koło Makarskiej linia ognia ma około czterech kilometrów. Z żywiołem walczy około trzystu strażaków.
Jak informuje portal vijesti.hrt.hr, ogień pojawił się około godziny 14:00 także w rejonie wsi Smoković w pobliżu Zadaru, gdzie równocześnie rozpoczęły się aż dwa pożary. „Pożar jest w fazie szalejącej” - piszą chorwaccy dziennikarze. Udało się ugasić pożar koło Zadaru, ale służby pozostają na miejscu w razie, gdyby pojawiły się nowe zarzewia ognia. Problemem jest również okolica, w której pojawił się żywioł, oraz silny wiatr, który sprawia, że ogień przemieszcza się bardzo szybko.
Drogi w regionie rozciągającym się od Zadaru na północy do okolic Makarskiej na południu są w części zablokowane. W Chorwacji ciągle panują temperatury powyżej trzydziestu stopni, co w połączeniu z suszą sprzyja rozprzestrzenianiu się ognia.
Kontekst i wpływ na turystykę
Reuters przypomina, że nie jest to pierwszy pożar w Chorwacji w czasie tych wakacji. 16 lipca ewakuowano 10 tys. uczestników festiwalu muzycznego „Fresh Island”, zorganizowanego na plaży Zrće, na chorwackiej wyspie Pag w związku z pożarem, jaki wybuchł w pobliskim lesie. W festiwalu brali udział głównie młodzi turyści. Nikt nie odniósł obrażeń w czasie tamtej akcji.
Turystyka jest jednym z filarów chorwackiej gospodarki; w ubiegłym roku adriatyckie wybrzeże tego kraju zamieszkanego przez 4,2 mln ludzi odwiedziło ponad 19 mln turystów. Pożary w tym regionie mogą pociągnąć za sobą poważne straty dla całej chorwackiej branży turystycznej.