Wstęp: Tragiczne wydarzenie i ukrywane straty
Pożar Universal Studios w 2008 roku, który wybuchł 1 czerwca, miał poważne konsekwencje, które początkowo były ukrywane przez Universal Music Group (UMG). Choć firma przez lata zaprzeczała skali zniszczeń, późniejsze doniesienia i dokumenty sądowe ujawniły, że w ogniu bezpowrotnie przepadły gigantyczne zbiory muzyki, stanowiące znaczące dziedzictwo kulturowe.
Przebieg pożaru i początkowe doniesienia
Pożar w Universal Studios w Los Angeles wybuchł w niedzielę, 1 czerwca 2008 roku, w nocy z soboty na niedzielę. Oficjalną przyczyną pożaru był nieszczęśliwy wypadek. Pracownicy używali lampy lutowniczej do pokrycia dachu budynku asfaltowymi płytkami. Zakończyli pracę około godziny 3:00 w nocy i zgodnie z procedurą przez godzinę czuwali, po czym wyszli na przerwę. Strażnik zgłosił pożar o godzinie 4:43.
Z ogniem walczyło około 500 strażaków. Sześciu z nich odniosło obrażenia, podobnie jak zastępca szeryfa hrabstwa Los Angeles. Walka z żywiołem trwała około 12 godzin, zanim udało się całkowicie ugasić płomienie. Nad obiektem unosiła się chmura gęstego czarnego dymu, a świadkowie twierdzili, że pożar wyglądał jak film katastroficzny. Szacowano wówczas, że straty wyniosą miliony dolarów.

Początkowo informowano o zniszczeniach w części parku rozrywki i dekoracjach filmowych. Ogień zniszczył między innymi:
- wieżę zegarową z filmu "Powrót do przyszłości",
- dekoracje z filmu "Żądło",
- pawilon King Konga należący do parku rozrywki,
- dekoracje przedstawiające ulice Nowego Jorku i Nowej Anglii.
Spłonęło również około 40-50 tysięcy taśm filmowych, ale studio zapewniało wówczas, że posiada ich kopie. Na cały dzień musiał zostać zamknięty park rozrywki i centrum handlowe CityWalk. Studio Universal podało, że zniszczone zostało także studio i wystawa dotycząca oryginalnej wersji "King Konga", dom z "Psychozy", czy plany filmów "Kiedy Harry poznał Sally", "Wojna światów" oraz serialu "Hoży doktorzy".
Katastrofa muzyczna: Ujawnienie skali zniszczeń
Wytwórnia Universal początkowo utrzymywała, że w wyniku pożaru zniszczona została jedynie część parku rozrywki oraz magazyn z nagraniami telewizyjnymi i filmami, sięgającymi lat 20. ubiegłego wieku. Zapewniano, że pozostałe materiały są bezpieczne, a archiwa zostały przeniesione do innych budynków. Firma publicznie nie zabrała głosu w sprawie pożaru, ograniczając się jedynie do krótkiego oświadczenia, w którym wytknięto błędy i nieścisłości materiału dziennikarzy.

Jednak w artykule "The Day The Music Burned" ("Dzień, w którym spłonęła muzyka") dziennikarz "New York Times" Jody Roden ujawnił, że bezpowrotnie przepadły gigantyczne zbiory muzyki. "New York Times" dotarł do wewnętrznych raportów wytwórni oraz wywiadów z byłymi pracownikami, z których wynikało, że ogień pochłonął około 500 tysięcy nagrań muzycznych. Dziennikarze wprost nazywają pożar "największą katastrofą w historii branży muzycznej". W wewnętrznym i tajnym raporcie ze strat po gigantycznym pożarze szacowano, że "szacunkowe straty obejmują 500 tys. nagrań".
W raporcie sporządzonym w 2009 roku oszacowano, że ogień pochłonął aż 100 tysięcy taśm-matek z muzyką światowej sławy artystów. Taśma-matka to pierwsze nagranie utworu, najwierniejszy zapis utworu muzycznego, z którego potem tworzy się kolejne kopie. Dźwiękowo te taśmy mogą być niesamowitym zapisem chwili w czasie. Ich zniszczenie oznacza, że o wiele trudniej będzie teraz wydać wysokiej jakości wznowienia płyt i reprodukcje. Spalone archiwum w Budynku 6197 było głównym magazynem wytwórni w tej części kraju, gdzie trzymano oryginalne nagrania, których historia sięgała lat 40. ubiegłego wieku.
Artyści, których nagrania ucierpiały
Lista wokalistów i zespołów, których nagrania zostały bezpowrotnie zniszczone, jest porażająca i obejmuje zarówno klasyków, jak i współczesnych artystów. Wśród nich znalazły się m.in. niepublikowane i nieznane dotąd utwory:
- Arethy Franklin (pierwsze nagrania),
- Chucka Berry'ego (nagrania dla wytwórni Chess Records),
- Elli Fitzgerald,
- Billie Holiday,
- Duke'a Ellingtona,
- Joni Mitchell,
- Nirvany (Krist Novoselić z Nirvany stwierdził, że nagrania z płyty "Nevermind", które przetrzymywane były w budynku, prawdopodobnie bezpowrotnie przepadły),
- Eltona Johna,
- Mary J. Blige,
- Eminema,
- Dr. Dre,
- Toma Petty'ego (Tom Petty and The Heartbreakers),
- Yoko Ono,
- 2Paca (Tupac Shakur),
- Stinga (The Police),
- Aerosmith,
- Soundgarden,
- Sheryl Crow,
- Bryana Adamsa,
- Suzanne Vegi,
- Becka,
- R.E.M.,
- Petera Framptona,
- Sonic Youth,
- No Doubt,
- Snoop Dogg,
- The Roots,
- Benny Goodman,
- B.B. King,
- Ike Turner,
- Quincy Jones,
- Cat Stevens,
- The Carpenters,
- Lynyrd Skynyrd,
- Eric Clapton,
- The Eagles,
- Don Henley,
- Iggy Pop,
- Barry White,
- Patti LaBelle,
- Janet Jackson,
- Nine Inch Nails,
- Ray Charles.
Estimate Puts Number of Master Recordings Lost in 2008 Universal Fire at 500,000
Konsekwencje prawne i stanowisko Universal Music Group
Sprawa ukrywanych strat miała swoją kontynuację w sądzie. Tam trafił pozew zbiorowy, pod którym podpisali się między innymi: muzycy Soundgarden, zarządca spadkiem 2Paca Tom Whalley, była żona Toma Petty'ego Jane Petty, grupa Hole oraz Steve Earl.
Pozywający domagają się odzyskania połowy środków z rozliczeń umów oraz połowy środków, które Universal zdobył od ubezpieczycieli. W piśmie sądowym napisano, że UMG wyceniło swoje straty na 150 milionów dolarów, a nawet część tych pieniędzy nie trafiła do artystów. Magazyn "Rolling Stone" dotarł do dokumentów sądowych, z których wynika, że przedstawiciele Universal Music Group przyznali się, iż oryginalne nagrania Eltona Johna i Nirvany zostały strawione przez ogień.
"UMG ukrył masowe dochodzenie przed powodami, licząc, że uda mu się zachować całość pieniędzy dla siebie, zatajając prawdę w zapieczętowanych aktach sądowych i poufnym porozumieniu ugodowym" - czytamy w argumentacji. Universal w papierach przedstawionych sądowi tłumaczy też, że posiada cyfrowe zamienniki straconych nagrań. Obecnie UMG stara się ustalić szczegółową listę tego, co przepadło podczas katastrofy.
Adwokat Howard King, reprezentujący pozywających, stwierdził, że "Universal, gdy starał się o odszkodowanie, stwierdził, że w trakcie pożaru ucierpiało ponad 17 tys. artystów. Teraz przed sądem próbują udowodnić, że było to zaledwie 19 wykonawców. Ta rozbieżność jest niewytłumaczalna". Wytwórnia Universal skomentowała doniesienia "NYT", pisząc w oświadczeniu o "licznych nieścisłościach, wprowadzających w błąd stwierdzeniach, zaprzeczeniach i fundamentalnym niezrozumieniu skutków pożaru". Nie kwestionuje jednak tego, że zniszczenia były ogromne, choć jednocześnie szef Universal Studios, Ron Meyer, zapewnił: "Nie straciliśmy niczego, czego nie dałoby się zastąpić. Mamy duplikaty wszystkiego. Nic nie jest stracone na zawsze."
Kontekst historyczny: Inne pożary w Universal Studios
Niedzielny pożar w 2008 roku był siódmym, jaki wybuchł na terenie studia od 1932 roku, a także drugim tak poważnym incydentem w ciągu 20 lat. W listopadzie 1990 roku ogień strawił między innymi dekoracje wykorzystywane przy filmie "Ben Hur" oraz przedstawiające ulice Nowego Jorku. Odbudowa zbiorów i naprawa szkód zabrała lata, a jej koszt oceniono na 50 milionów USD. Do podpalenia przyznał się jeden ze strażników, który został skazany na cztery lata więzienia.

Universal Studios: Krótka historia i znaczenie
Studio Universal powstało w 1915 roku, znajduje się w pobliżu Los Angeles i jest jednocześnie wielkim parkiem rozrywki. Powierzchnia studia zajmuje około 160 hektarów. Na jego terenie kręcono i kręci się wiele ikonicznych filmów, takich jak "Ben Hur", "Psychoza", "Szczęki", "Powrót do przyszłości", "Kiedy Harry poznał Sally", "Wojna światów" czy "Park Jurajski". Tuż obok miejsca pożaru w 2008 roku znajdował się plan Colonial Street, wykorzystywany jako Wisteria Lane w serialu "Gotowe na wszystko".