Sytuacja pożarowa w województwie kujawsko-pomorskim jest obecnie bardzo poważna, a leśnicy alarmują o najwyższym stopniu zagrożenia. Deszcz jest niezwykle potrzebny, ponieważ w całym kraju panuje susza, a wilgotność ściółki w lasach na Kujawach i Pomorzu spadła poniżej 10 procent. W takich warunkach wystarczy dosłownie iskra, by powstał niebezpieczny i szybko rozprzestrzeniający się ogień.

Seria pożarów podczas majówki
Długi, majowy weekend przyniósł regionowi falę pożarów. W tym czasie odnotowano dziewięć incydentów, które strawiły ponad 1,6 hektara lasu, w tym także młodnik. Honorata Galczewska z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu wymienia:
- dwa pożary w Nadleśnictwie Bydgoszcz,
- jeden w leśnictwie Białe Błota,
- kolejny przy granicy Nadleśnictwa Bydgoszcz z Nadleśnictwem Szubin.
Ponadto, w Nadleśnictwie Zamrzenica miał miejsce pożar poszycia w starszym lesie, gdzie ogień przedostał się także na młodnik, co spowodowało bardzo trudną sytuację.
Przyczyny pożarów: Nieostrożność i podpalenia
Najczęściej do pożarów dochodzi w wyniku przypadkowego zaprószenia ognia oraz podpalenia. Honorata Galczewska podkreśla, że "sytuacja jest bardzo poważna, więc jakiekolwiek pojawienie się zarzewia ognia, bodźca energetycznego, może spowodować pojawienie się ognia i powstanie pożaru". Dodaje również, że "nieostrożność ludzi to jedno, a celowe działanie - które jest wyjątkowo haniebne - to druga kwestia", zaznaczając, że wiele pożarów nie powstało przez przypadek.

Najnowsze incydenty w regionie
Pożar lasu w Białych Błotach
W sobotę po południu w miejscowości Białe Błota, niedaleko bydgoskiego portu lotniczego oraz ruchliwej drogi ekspresowej S10, doszło do pożaru lasu. Centrum pożaru znajdowało się w okolicy węzła drogowego w Stryszku. Pożar spowodował silne zadymienie, widoczne z dużej odległości, w tym z kilku innych miejscowości.
W akcji gaśniczej, którą potwierdziła st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska z KW PSP w Bydgoszczy, wzięło udział siedem zastępów strażaków - pięć bezpośrednio zaangażowanych w gaszenie pożaru i dwa dowożące wodę. Z powietrza ogień wodą gasiły dwa samoloty Dromader, należące do Lasów Państwowych. Akcja gaśnicza przebiegła sprawnie, a ogień nie rozprzestrzenił się. Spłonęło około 1200 metrów kwadratowych ściółki leśnej. Mimo że wiejący wiatr i kilkudniowy brak opadów komplikowały sprawę, sytuację określono jako "opanowaną". Nie było konieczności wstrzymywania ruchu drogowego. Dogaszanie ognia trwało jeszcze kilka godzin.
Pożar lasu w Baranowie (pow. puławski)
Groźny pożar budynku mieszkalnego w Aleksandrowie Kujawskim
Dzisiaj w południe, w Aleksandrowie Kujawskim, w budynku mieszkalnym przy ulicy Wojska Polskiego, zamieszkałym przez sześć rodzin, wybuchł pożar. Zauważyła go mieszkanka płonącego budynku. Na miejsce pożaru skierowano policjantów, którzy zabezpieczyli teren, umożliwiając strażakom prowadzenie akcji gaśniczej. W akcji uczestniczyło 8 jednostek straży zarówno PSP, jak i OSP.
Ogień wybuchł w jednym z mieszkań na poddaszu, w którym przebywało dwoje dzieci: trzyletni Wiktor i trzynastomiesięczny Adrian. Młodszego syna wyniosła z mieszkania jego matka, a starszego pomagający jej 19-letni sąsiad. Pozostali mieszkańcy opuścili swoje mieszkania. Młodsze z dzieci trafiło do szpitala we Włocławku.

Inne znaczące pożary w ostatnich dniach
Lokalne media podkreślają, że to kolejny tego rodzaju incydent, który w ostatnich dniach miał miejsce na terenie kujawsko-pomorskich lasów i terenów mieszkalnych. Do innych znaczących pożarów, które miały miejsce w regionie, należą:
- Pożar na terenie dawnego toru w Lubrańcu: Potężny pożar postawił na nogi służby w niedzielne południe, a dym był widoczny z wielu kilometrów.
- Pożar domu w Lubrańcu: W gminie Lubraniec doszło niedawno do pożaru, w wyniku którego spłonął dom jednorodzinny. Budynek nie nadaje się do zamieszkania, a poszkodowani mieszkają u rodziny.
- Groźny pożar budynku mieszkalnego w Kowalewku-Folwark w powiecie nakielskim, który spowodował bardzo duże zniszczenia, a akcja gaśnicza trwała kilka godzin.
- Tragiczny pożar domku letniskowego w Białych Błotach pod Bydgoszczą, gdzie w nocy w ogniu stanął obiekt na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych, a jedna osoba zginęła.
- Groźny pożar w Zagorzycach w gminie Radziejów, gdzie w niedzielny poranek doszło do pożaru, w którym jedna osoba została poszkodowana.
- Pożar domku letniskowego w Woli w powiecie żnińskim, gdzie ogień strawił cały obiekt.
Nadchodząca zmiana pogody a ryzyko pożarowe
Poprawę sytuacji może przynieść nadchodząca zmiana pogody, która zaważy na samopoczuciu mieszkańców regionu. Po upalnej i słonecznej majówce, już we wtorek na zachodzie i północy Polski zrobi się chłodno i deszczowo. Synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Przemysław Makarewicz, prognozuje:
- Wtorek: duże zachmurzenie z opadami deszczu, które miejscami na północy kraju mogą być o umiarkowanym natężeniu. Tam też będzie najchłodniej, z temperaturą maksymalną około 15 stopni. W pasie od Dolnego Śląska po Podlasie możliwe są także burze.
- Środa: na północy nadal jednostajne opady deszczu, okresami o umiarkowanym natężeniu i tam chłodno - od 10 do 12 stopni. Na pozostałym obszarze opady będą przelotne, a miejscami pojawią się także burze.
W kolejnych dniach opady deszczu będą się przemieszczać z zachodu na wschód.
- Czwartek: na północnym zachodzie pogoda będzie się stopniowo poprawiała, pojawią się większe przejaśnienia, natomiast na pozostałym obszarze będą występowały przelotne opady deszczu i miejscami burze. Będzie jednak chłodno, z temperaturą maksymalną od 15 stopni na północnym zachodzie do 24 na południowym wschodzie kraju.
- Piątek: temperatura od 11 stopni na krańcach północno-wschodnich, 15-17 stopni w centrum do 20 na południu.
W weekend pogoda powinna się poprawić - będzie cieplej i na ogół bez opadów.
Gwałtowna zmiana pogody będzie miała wpływ na nasze samopoczucie. Osoby wrażliwe na zmiany ciśnienia i temperatury mogą odczuwać bóle głowy, zmęczenie oraz rozdrażnienie.
