W nocy z 6 na 7 marca 2021 roku doszło do tragicznego pożaru zabytkowego wiatraka typu holenderskiego, zlokalizowanego w Nowem nad Wisłą, niedaleko Świecia (woj. Kujawsko-Pomorskie). Obiekt, będący jednym z cenniejszych zabytków w Gminie Nowe, uległ znacznym zniszczeniom, a straty oszacowano na milion złotych.

Chronologia zdarzeń i akcja gaśnicza
Zgłoszenie o pożarze zabytkowego wiatraka w miejscowości Nowe Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Świeciu otrzymał 7 marca 2021 roku o godzinie 0:15. Pożar wybuchł pół godziny po północy w niedzielę. Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów OSP Nowe dowódca potwierdził, że pali się wnętrze wiatraka na drugiej kondygnacji oraz część dachu.
Działania strażaków prowadzone były na wysokości 16 metrów. Na miejscu zdarzenia paliła się drewniana kopuła zabytkowego obiektu. Na miejsce przyjechali zaalarmowani strażacy, którzy mimo użycia dwóch wysięgników wysokościowych, nie zdołali uratować drewnianej części konstrukcji. Spalił się także dach w formie kopuły. Działania straży polegały na podaniu w natarciu dwóch prądów wody z podnośników hydraulicznych i jednego z ziemi.
Pożar budynku mieszkalnego i zabudowań gospodarczych w Słopnicach
Dodatkowo, ze względu na przyległe pomieszczenia socjalne, przystąpiono do ich obrony poprzez podanie dwóch prądów wody. W celu dostania się do wnętrza budynku strażacy musieli wyważyć drzwi. Około godziny 1:30 pożar został opanowany i strażacy rozpoczęli dogaszanie wiatraka.
Po ugaszeniu najwyższej części obiektu, strażacy przystąpili do gaszenia wnętrza budynku. Akcja trwała ponad trzy godziny. "Działania zakończyliśmy po trzech godzinach" - poinformowała Ochotnicza Straż Pożarna w Wielkim Komorsku. Po ugaszeniu ognia przystąpiono do przewietrzenia i przeszukania pogorzeliska w celu wyeliminowania ewentualnych osób poszkodowanych oraz częściowo rozebrano pomieszczenia socjalne.
Zaangażowane jednostki
W akcji gaśniczej uczestniczyło pięć jednostek straży pożarnej z Nowego, Świecia, Rychławy, Małego Komórska i Warlubia.
Skala zniszczeń i oszacowane straty
Straty po pożarze są ogromne. Spaliła się cała drewniana kopuła 150-letniej budowli oraz dwie kondygnacje 16-metrowego budynku. Z wiatraka pozostały praktycznie same mury. Straty oszacowano na milion złotych. Jak napisał burmistrz gminy Czesław Woliński, "pożar strawił wiatrak, który był jednym z cenniejszych zabytków w Gminie Nowe".
Wiatrak jako zabytek i jego historia
Wiatrak został wzniesiony w 1858 roku. To 150-letnia budowla, co świadczy o jej długiej i skomplikowanej historii. Istnieją również wzmianki, że wiatrak z Nowego nad Wisłą mógł powstać pod koniec XIV wieku, co mogłoby wskazywać na jeszcze starsze korzenie obiektu lub lokalizacji.
Historia własności i użytkowania
Wiatrak jest własnością prywatną. Poprzedni Burmistrz Nowego, pan Stanisław Butyński, w sprzedaży obiektu widział ratunek i szansę na jego zachowanie. W wyniku przetargu obiekt został własnością lokalnego przedsiębiorcy. Po kilku latach wiatrak ponownie zmienił właściciela, który prowadził tam klub - dyskotekę.
Wcześniejsze zniszczenia i renowacje
Obiekt ma za sobą już historię pożarów i renowacji. Pożar na początku lat 70. XX wieku zniszczył głowicę, którą wymieniono na nową na początku lat 80. XX stulecia. Około 1969 roku obiekt spłonął od uderzenia pioruna, a odrestaurowano go w latach 80.
Stan obiektu przed pożarem
Wiatrak od lat niszczeje. Gmina powiadomiła konserwatora zabytków o jego stanie. Jest to również miejsce, które jest często odwiedzane przez osoby bezdomne, co mogło stanowić potencjalny czynnik ryzyka wybuchu pożaru.
Przyczyny pożaru i dalsze kroki
Przyczyny wybuchu ognia nie są znane. Policyjne śledztwo wyjaśni, co było przyczyną pożaru. Nie można wykluczyć zaprószenia ognia, co jest jedną z hipotez badanych przez policję.
Burmistrz gminy Czesław Woliński stwierdził, że "ze względu na skalę zniszczeń i sytuację własnościową wiatraka nie jest w stanie określić przyszłości obiektu", zwłaszcza że wiatrak miał prywatnego właściciela. Los zabytku, który był jednym z cenniejszych w gminie, pozostaje niepewny.