Pożar tankowca "Annika" na Morzu Bałtyckim

Wczesnym rankiem w piątek, 11 października, na Morzu Bałtyckim, na północny wschód od niemieckiego Kühlungsborn, doszło do pożaru tankowca "Annika". Jednostka o długości 73 metrów, pływająca pod niemiecką banderą, transportowała olej i chemikalia, co wzbudziło poważne obawy dotyczące potencjalnego zanieczyszczenia środowiska.

Szczegóły zdarzenia i akcja ratunkowa

Godzina zgłoszenia i skala pożaru

  • Służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze około godziny 9 rano.
  • Niemiecka gazeta "Ostsee Zeitung" przekazała, że według relacji naocznych świadków na pokładzie tankowca doszło do deflagracji lub eksplozji, a nad statkiem widoczne były kłęby gęstego, czarnego dymu, unoszące się nad morzem w pobliżu Warnemuende.
  • Ogień objął całą rufę statku, jednak ładunek - ropa i chemikalia - nie został naruszony.

Ewakuacja załogi

Wszystkich siedmiu członków załogi, którzy znajdowali się na pokładzie, udało się bezpiecznie ewakuować na ląd. Morska łódź ratunkowa Wilma Sikorski z Niemieckiego Towarzystwa Ratowania Rozbitków (DGzRS) podjęła załogę krótko po godzinie 10. Członkowie załogi zostali przewiezieni do okolicznych szpitali w ramach środków ostrożności, jednakże prawdopodobnie część z nich odniosła obrażenia.

Wóz strażacki (lub cysterna) do operacji pielęgniarskich przy wozach strażackich

Zaangażowane służby i działania gaśnicze

Do płonącego tankowca w Zatoce Meklemburskiej natychmiast wysłano trzy statki w celu ugaszenia pożaru. W akcję ratunkową zaangażowano niemieckie służby, w tym:

  • Krążownik ratowniczy i dwa statki rządowe pod niemiecką banderą.
  • Statek ratowniczy „Arkona” i dalekomorski holownik ratowniczy „Baltic”, wyposażone w potężne armatki wodne.
  • Kilka zespołów strażackich dotarło na miejsce za pomocą helikopterów.
  • Wsparcie zapewniły jednostki straży pożarnej z Kilonii, Lubeki i Rostocku.

Akcja gaśnicza trwała wiele godzin, ale strażakom w końcu udało się opanować sytuację. Tankowiec jest obecnie zakotwiczony i podłączony do holownika.

Ładunek i potencjalne zagrożenie

Rodzaj i ilość przewożonego ładunku

Tankowiec "Annika" przewoził 640 ton ciężkiego oleju opałowego (mazutu), 40 ton oleju napędowego i 2 tony oleju smarowego. Statek służy do tankowania innych jednostek i w piątek zmierzał w tym celu do portu w Lubece. Rzeczniczka zespołu powołanego do sprawy powiedziała "Ostseezeitung", że 640 metrów sześciennych ciężkiego oleju to tak, jakby zbiorniki były "prawie puste", mimo to sytuacja była poważna.

Zagrożenie dla środowiska

Wokół pozycji tankowca ustanowiono strefę wykluczenia o szerokości trzech mil morskich. Aby zapobiec zanieczyszczeniu wody, straż pożarna utworzyła barierę olejową. Według Ministerstwa Środowiska w Schwerinie oraz oficjalnych komunikatów, na razie nie doszło do zanieczyszczenia wody i olej nie wydostał się na zewnątrz.

Przyczyny pożaru

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Według lokalnych służb, ogień prawdopodobnie wybuchł w maszynowni statku.

mapa zatoki Meklemburskiej z zaznaczonym miejscem pożaru

Dalsze kroki

Nurkowie na uszkodzonym tankowcu sprawdzają obecnie kadłub i dno statku pod kątem uszkodzeń. Inspektorzy zajmujący się badaniem pożarów będą mogli bezpiecznie rozpocząć dochodzenie dopiero po 48 godzinach.

tags: #pozar #tankowca #na #baltyku