Początek i eskalacja pożaru
W dniu 20 kwietnia 2025 roku około godziny 14:30 wybuchł pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Ogień pojawił się w okolicach wsi Polkowo (wcześniej wskazywano na Kopytkowo) na styku powiatów augustowskiego i monieckiego, w rejonie obszaru ochrony ścisłej Czerwone Bagno. Wstępnie określono, że powierzchnia objęta ogniem wynosiła około 10 hektarów. Według informacji podawanych w niedzielę wieczorem, pożarem objęty był już obszar o powierzchni ponad 60 hektarów i wciąż się powiększał, co budziło poważne obawy służb. Strażacy prowadzili działania gaśnicze w trudnym, bagnistym i niedostępnym terenie, co sprawiało, że ogień dość swobodnie się rozwijał. Z szacunków wynikało, że spalonej powierzchni leśnej, torfowisk i wrzosowisk było już około 400 hektarów.

Intensywne działania gaśnicze
Zaangażowane siły i środki
W akcję gaśniczą zaangażowano ogromne siły i środki. Łącznie 387 strażaków z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, wykorzystujących 104 pojazdy gaśnicze, w tym specjalistyczne SHERPy oraz quady. W działaniach brała udział także kompania szkolna Centralnego Odwodu Operacyjnego z Akademii Pożarniczej oraz strażacy PSP z lubelskiego modułu GFFF (moduł do gaszenia pożarów lasu z ziemi). Z powietrza operowało 5 statków powietrznych (4 z Lasów Państwowych, 1 z Policji), które wykonały łącznie 400 zrzutów wody (355 m³). Akcję wspierało pięć śmigłowców Lasów Państwowych, które do tej pory wykonały łącznie 250 lotów, zrzucając 125 tysięcy litrów wody, oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk, wyposażony w podwieszany zbiornik na trzy tysiące litrów wody. Do dyspozycji pozostawało również 80 funkcjonariuszy Policji oraz 60 leśników. W akcję gaśniczą zadysponowano także 60 pracowników Biebrzańskiego Parku Narodowego, którzy służą pomocą w lokalizowaniu źródeł ognia i rozdysponowaniu sił i środków po trudno dostępnym terenie. Pracownicy parku od początku gasili ogień przy użyciu specjalistycznej beczki gaśniczej. Całość działań wspierana była przez żołnierzy WOT, samorządy lokalne i społeczność lokalną.
Wyzwania i postępy
Strażacy walczyli nie tylko z ogniem, ale także z wyjątkowo trudnymi warunkami terenowymi. Dojazd do miejsca pożaru był znacznie utrudniony, w terenie bagnistym i niedostępnym strażacy często musieli przemieszczać się pieszo. Odnotowano powalone drzewa na drogach i bardzo duże zadymienie, które ograniczało widoczność. Dodatkowym utrudnieniem był porywisty wiatr, który sprzyjał rozprzestrzenianiu się ognia. Sytuację z powietrza wspierały również zespoły dronowe, umożliwiając precyzyjną lokalizację zarzewi ognia.
Strażacy w akcji – Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym | Skuteczna walka z żywiołem
Aktualna sytuacja i dogaszanie
Według informacji służb, w środę rano pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym został opanowany. Sytuacja jest stabilna, a ogień nie rozprzestrzenia się. Obecnie pożar objął około 450 hektarów powierzchni nieużytków, trzcinowisk oraz fragmentów lasu i terenów podmokłych. Strażacy nie walczą już z żywym ogniem, jednak trwają żmudne działania dogaszające tlące się torfowiska, co jest szczególnie niebezpieczne przy silnym wietrze. Zarzewia ognia występują głównie na terenach trudno dostępnych, podmokłych, również pod powierzchnią. Na miejscu wciąż pracuje ponad 300 osób. Teren jest kontrolowany i dozorowany przy użyciu bezzałogowych statków powietrznych, aby zauważyć potencjalne ogniska pożaru. Dzięki współpracy wielu służb i wsparciu z powietrza udało się szybko opanować sytuację.
Przyczyny pożaru i zagrożenia
Susza i zmiany klimatyczne
Biebrzański Park Narodowy, mimo że obfituje w szuwary, bagna i torfowiska, jest narażony na pożary. Na terenie parku od miesięcy trwa susza hydrologiczna - stan, kiedy poziom wody w akwenach utrzymuje się poniżej średniej. Poziom wód powierzchniowych w zlewni Biebrzy w 2025 roku jest bardzo niski. Ponadto odnotowuje się rekordowo niskie stany wód podziemnych. Do tego niewielkie opady deszczu i bezśnieżna zima sprawiły, że gleby torfowe przesuszają się. Sytuacja hydrologiczna stale się pogarsza i w przyszłości wskutek zmiany klimatu będzie się pogarszać. Kierzkowski zaznaczał, że w lasach jest wciąż bardzo sucho i utrzymuje się wysoki stopień zagrożenia pożarowego.
Podejrzenie podpalenia i śledztwo
Według wstępnych ustaleń, pożar miał kilka ognisk, co może wskazywać na celowe podpalenie. Jeden z druhów OSP zauważył osobę w pobliżu miejsca, gdzie pojawił się ogień, i przekazał tę informację policji. Policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Augustowie zbiera i zabezpiecza dowody, jeszcze przed formalnym wszczęciem śledztwa w sprawie pożaru. Wstępnie zakładany kierunek śledztwa to sprowadzenie pożaru (lub bezpośredniego niebezpieczeństwa jego wystąpienia) jako zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, prawdopodobnie w połączeniu z kwalifikacją prawną, która mówi o zniszczeniach w świecie roślinnym lub zwierzęcym, gdyż pożar obejmuje tereny chronione. Policja prowadzi działania wyjaśniające przyczynę powstania pożaru.
Znaczenie Biebrzańskiego Parku Narodowego i wpływ na przyrodę
Unikatowa ostoja
Biebrzański Park Narodowy, utworzony w 1993 roku, to największy park narodowy w Polsce o powierzchni 59 223 ha. Odgrywa on kluczową rolę w ochronie unikatowych ekosystemów bagiennych i torfowisk. Na jego terenie rośnie ponad 1000 gatunków roślin naczyniowych, z czego 90 podlega ochronie całkowitej, a 17 częściowej. BPN zachwyca również fauną - Doliną Biebrzy zamieszkuje około 27 gatunków ptaków, w tym 181 gatunków lęgowych. Ze względu na niespotykane w Europie tereny bagienne oraz bardzo zróżnicowaną faunę, a w szczególności bogaty świat ptaków, park został umieszczony w 1995 roku na liście obszarów chronionych konwencją RAMSAR. Ochronie ścisłej podlega obszar 7494 ha, w tym unikalny kompleks siedlisk bagiennych Czerwone Bagno, który 100 lat temu stał się jednym z pierwszych w Polsce rezerwatów ścisłych powołanym dla ochrony łosia. Po II wojnie światowej Czerwone Bagno było jedyną naturalną ostoją łosia w Polsce.

Szacowane straty przyrodnicze
Pożar objął turzycowiska i trzcinowiska oraz niewielkie fragmenty lasu bagiennego w rejonie Czerwonego Bagna, obszaru ochrony ścisłej. Są to miejsca występowania wielu cennych gatunków ptaków, takich jak: dubelt, wodniczka, derkacz, kropiatka, błotniak stawowy, kszyk, rycyk, żuraw, podróżniczek. Pracownicy Biebrzańskiego Parku Narodowego dokonali wstępnej analizy strat przyrodniczych na podstawie zobrazowań satelitarnych (WorldView 3 oraz Sentinel). Z pewnością ucierpiały w pożarze drobne ssaki, gryzonie (np. nornik północny, nornice, ryjówki), lęgi ptaków (w tym gatunków pospolitych, takich jak świergotki, skowronki, pokląskwy), gady (np. żmija zygzakowata) oraz płazy. Służby Parku i pozostałe służby na bieżąco sprawdzają pożarzysko. Dotychczas nie stwierdzono żadnych poszkodowanych w pożarze zwierząt. Dzięki natychmiastowemu użyciu statków powietrznych i kilkusetkrotnemu zrzuceniu wody, ogień nie rozprzestrzenił się znacząco na obszar ochrony ścisłej Czerwonego Bagna, co pomogło w ochronie tej kluczowej części parku.
Zarządzanie kryzysowe i dalsze kroki
Koordynacja działań
W Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku powołano sztab kryzysowy, który na bieżąco monitoruje sytuację pożarową. Wojewoda Podlaski Jacek Brzozowski również powołał sztab kryzysowy. W dniu 21 kwietnia 2025 roku na Grzędach odbyła się odprawa służb z udziałem Premiera Donalda Tuska oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Tomasza Siemoniaka. Odprawa dotyczyła bieżącej sytuacji oraz koordynacji akcji. Dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego Artur Wiatr zdał relację z działań prowadzonych przez Służby Parku. Działaniami na miejscu kieruje Komendant Główny PSP nadbrygadier Wojciech Kruczek, a sytuację koordynuje sztab kryzysowy z udziałem zastępcy Komendanta Głównego PSP st. brygadiera Pawła Frysztaka i komendanta wojewódzkiego PSP.
Monitorowanie i ostrzeżenia
Teren jest przez cały czas monitorowany przy użyciu dronów i innych środków. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert do osób przebywających na terenie podlaskich powiatów: augustowskiego, grajewskiego i monieckiego o treści "Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Nie zbliżaj się do zagrożonego terenu."
Kontekst wcześniejszych pożarów i fałszywe zbiórki
To już siódmy pożar na obszarze Biebrzańskiego Parku Narodowego w tym roku, co świadczy o powtarzającym się zagrożeniu. Powtarzające się pożary stanowią poważne zagrożenie dla różnorodności biologicznej tego obszaru. Często żywioł wymyka się spod kontroli na wiosnę, na przykład podczas wypalania traw. Pod koniec marca 2025 roku spłonęło około 90 hektarów terenu, a wówczas w akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 120 strażaków, wykorzystując specjalistyczne pojazdy terenowe oraz wsparcie z powietrza w postaci dronów, samolotu i helikoptera gaśniczego. Wieczorem 15 kwietnia Biebrzański Park Narodowy znów stanął w ogniu w rejonie miejscowości Małowista i Krasnoborki, gdzie żywioł zajął około 8 hektarów łąk i trzcinowisk. Ostatni tak poważny pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego miał miejsce w 2020 roku i trwał wówczas siedem dni.
Fałszywe zbiórki
W obliczu tragedii pojawiły się również próby oszustw. Jacek Dobrzyński informował podczas konferencji prasowej o oszustach, którzy próbowali wyłudzać pieniądze, organizując fałszywe zbiórki na pokrycie poniesionych strat. Osobiście powiadomił Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości w tej sprawie.