Pożar podwodnego rurociągu w Zatoce Meksykańskiej

W piątek na wodach Zatoki Meksykańskiej, w miejscu położonym na zachód od półwyspu Jukatan, doszło do spektakularnego zdarzenia. Na powierzchni oceanu pojawiło się tzw. „ogniste oko” - krąg pomarańczowych płomieni o średnicy kilkunastu metrów, który szybko zyskał miano jednego z najbardziej przerażających zjawisk zarejestrowanych w mediach społecznościowych. Przyczyną pożaru była awaria podwodnego rurociągu należącego do meksykańskiego koncernu naftowego Pemex.

Zdjęcie przedstawiające wirujący krąg ognia na powierzchni wody w pobliżu platformy wiertniczej.

Przebieg awarii i akcja ratunkowa

Wybuch pożaru nastąpił około godziny 5:15 czasu lokalnego, około 150 metrów od platformy wiertniczej na przybrzeżnym polu Ku-Maloob-Zaap. Jest to jeden z najważniejszych punktów wydobycia ropy naftowej przez firmę Pemex, odpowiadający za ponad 40 proc. produkcji koncernu. Gaz wyciekł z 12-calowego rurociągu podmorskiego leżącego na głębokości 78 metrów.

Zgodnie z komunikatem firmy Pemex, walka z ogniem trwała około pięciu godzin. Służby ratunkowe prowadziły akcję gaśniczą ze specjalistycznych statków. Ostatecznie udało się zatrzymać wyciek poprzez zamknięcie zaworów łączących rurociąg. Koncern przekazał, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, nie było konieczności ewakuacji, a produkcja nie została przerwana.

Schemat przedstawiający lokalizację rurociągu i proces wydobycia ropy na polu Ku-Maloob-Zaap.

Perspektywa ekspertów i ekologów

Obrazy płonącego oceanu wywołały falę oburzenia wśród organizacji dbających o środowisko. Gustavo Ampugnani, dyrektor wykonawczy Greenpeace Mexico, podkreślił, że pożar jest wyraźnym przykładem na to, iż model wytwarzania energii oparty na paliwach kopalnych stwarza poważne zagrożenie dla środowiska. Ekolodzy zwracają uwagę, że nawet krótkotrwała awaria może mieć długofalowe skutki, wpływając negatywnie na faunę morską.

Z kolei Simon George, profesor geochemii organicznej na Macquarie University, wyjaśnił, że zjawisko było spowodowane przez metan oraz inne składniki gazu, które zapaliły się po wycieku na powierzchnię wody. Choć spalanie gazu mogło pomóc w opanowaniu części szkód, sam fakt ciągłego przepływu metanu - silnego gazu cieplarnianego - pozostaje problematyczny.

Historia wypadków w meksykańskim sektorze naftowym

Koncern Pemex (Petróleos Mexicanos), będący meksykańskim monopolistą naftowym, od dłuższego czasu boryka się z problemami finansowymi oraz długą historią poważnych wypadków przemysłowych. W ostatnich latach doszło do szeregu incydentów, wśród których znajdują się:

  • Pożar w rafinerii Lázaro Cárdenas w Minatitlán (kwiecień 2021).
  • Eksplozja na platformie Abkatun A-Permanente (2020), w wyniku której zginęły cztery osoby.
  • Katastrofa rurociągu Tuxpan-Tula (2019), w której zginęło 137 osób.

Współczesne zdarzenie przywołało również wspomnienia najpoważniejszej katastrofy ekologicznej w historii USA - eksplozji platformy Deepwater Horizon w 2010 roku. Wówczas wyciek ropy trwał 3,5 miesiąca, a koncern BP musiał wypłacić ponad 20 miliardów dolarów odszkodowań. Choć awaria w Zatoce Meksykańskiej z piątku została opanowana znacznie szybciej, incydent ten ponownie podsycił dyskusję nad procedurami bezpieczeństwa w przemyśle wydobywczym.

Pożar zakładu wulkanizacyjnego

tags: #pozar #zatoki #meksykanskiej