Wybuch pożaru i początkowa reakcja
Początek zdarzenia i lokalizacja
W sobotę, 7 września, około godziny 13:00, zabrzańscy strażacy zostali skierowani do dzielnicy Zaborze, przy ulicy Sierakowskiego w Zabrzu, gdzie doszło do bardzo groźnego pożaru. Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano ratowników.

Rozprzestrzenianie się ognia
Gdy ratownicy dotarli na miejsce, ogniem zajęte były trawy i nieużytki na powierzchni około 500 metrów kwadratowych. Niestety, ogień szybko rozprzestrzenił się na składowisko odpadów, obejmując składowane tam pojemniki, w których najprawdopodobniej znajdowały się chemikalia. Płomienie dosięgły również warsztatu samochodowego i ciężarówki zaparkowanej w pobliżu składowiska.

Szeroko zakrojone działania ratownicze
Wezwanie dodatkowych sił
Dalszemu rozwojowi pożaru sprzyjały trudne warunki atmosferyczne, głównie wysoka temperatura i utrzymująca się susza. Dlatego konieczne okazało się zadysponowanie kolejnych zastępów Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i okolicznych Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP). Zabrzańskich strażaków wspierali koledzy z innych miast województwa śląskiego.
Pożar samochodu przy zjeździe z A1 - dojazd służb i akcja gaśnicza! | ZABRZE112.pl
Wsparcie specjalistyczne i monitoring
Na miejsce pożaru zadysponowano również specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego i ekologicznego. Jej członkowie zajęli się monitorowaniem jakości powietrza atmosferycznego. Działania te prowadził również Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ). Po szczegółowej analizie nie stwierdzono jednak skażeń. Na miejscu obecne były również grupy operacyjne z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej (KM PSP) w Zabrzu oraz Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej (KW PSP) w Katowicach.

Opanowanie pożaru i dogaszanie
Koniec walki z ogniem
Po kilku godzinach intensywnych działań pożar udało się opanować. Strażacy kontynuowali jednak jego dogaszanie, w czym pomagał im również ciężki sprzęt. Działania te kontynuowało 16 zastępów strażackich aż do niedzielnego popołudnia.

Skutki i dochodzenie
W niedzielę po południu większość zastępów zakończyła działania. Straty po pożarowe są duże, jednak na szczęście nie ma osób poszkodowanych. Okoliczności i przyczyny powstania pożaru będą ustalane przez odpowiednie służby, choć wiadomo, że wszystko zaczęło się od pożaru traw.