Stare remizy straży pożarnej to nie tylko budynki, ale świadkowie historii lokalnych społeczności, rozwoju techniki pożarniczej oraz niezłomnego ducha ochotników i profesjonalistów. Poniższa historia przedstawia ewolucję i znaczenie tych obiektów na przykładzie Bielska-Białej oraz szczegółowo opisuje losy zabytkowej Starej Remizy w Piasecznie, która uniknęła wyburzenia i zyskała nowe życie.
Początki Straży Pożarnej w Bielsku i Białej oraz ich wczesne remizy
Powstanie Ochotniczej Straży Pożarnej
Na walnym zebraniu bielskiego związku gimnastycznego Turnverein, które odbyło się 8 stycznia 1863 roku, z inicjatywy właściciela drukarni Richarda Zawadzkiego, podjęto uchwałę o powołaniu towarzystwa ochotniczej straży pożarnej (Freiwillige Feuerwehr). Miało się to odbyć w porozumieniu z władzami Bielska i Białej. Za zgodą burmistrza Bielska Karla Sennewaldta i burmistrza Białej Antona Samescha, stowarzyszenie Ochotniczej Straży Pożarnej powołano na kolejnym zebraniu Turnvereinu, 14 października 1863 roku. Prezesem OSP został Adolf Riedel, a za organizację czuwał również trener gimnastyczny i fabrykant mydła Julius Roth. Po początkowych niepowodzeniach podczas akcji pożarowych latem 1864 roku, władze Bielska rozważały rozwiązanie organizacji. Konieczne były radykalne zmiany, które uchwalono na zebraniu 9 sierpnia 1864 roku. Wówczas to powstała Bielsko-Bialska Ochotnicza Straż Pożarna (Bielitz-Bialaer Freiwillige Feuerwehr), na której czele stanął komendant Karl Bisswanger, dyrektor fabryki maszyn Josephy'ego. Data ta jest odtąd uznana za początek istnienia organizacji pożarniczej na terenie Bielska i Białej. Dała ona początek obecnym jednostkom straży pożarnej w Bielsku-Białej, które mogą uchodzić w ten sposób za jedne ze starszych w południowej Polsce.
Od początku swego istnienia Bielsko-Bialska OSP obejmowała swoim działaniem oba odrębne wówczas miasta. Początkowo liczyła 84 członków, w większości Niemców, a jej skład wchodzili mieszczanie, rzemieślnicy, ludzie wolnych zawodów, a nawet przemysłowcy. Służbę w jednostce traktowano jako honorową. Powodem powołania OSP były częste pożary wybuchające w obiektach przemysłowych, zwłaszcza włókienniczych, zagrażające całemu miastu, oraz wzorce działań przeciwpożarowych płynące z innych miast cesarstwa austriackiego. Straż Pożarna cieszyła się poparciem finansowym towarzystw, władz obu miast i właścicieli fabryk.

Pierwsze siedziby i rozwój infrastruktury
Pierwszą "remizą" strażacką była szopa w fabryce mydła członka towarzystwa Fibera, położona w Bielsku przy ul. Krowiej (obecnie ul. Listopadowa, za kościołem Trójcy Przenajświętszej). W 1884 roku OSP otrzymała pierwszą remizę strażacką z prawdziwego zdarzenia przy ul. Josefstrasse 6 (obecnie ul. Sobieskiego 6), w której zainstalowano pierwszą w monarchii austriackiej centralę telefoniczną, zapewniającą łączność ze 150 punktami w mieście i okolicy, co było odpowiednikiem obecnego monitoringu. W 1891 roku oddano do użytku drugą remizę strażacką przy "placu świńskim", nazwanym później placem Straży Pożarnej (obecnie plac Ratuszowy) w Białej.
Początkowo strażacy posługiwali się sikawkami ręcznymi, ale od 1894 roku posiadano już sprzęt parowy. Używano zaprzęgów konnych.
Rozwój i reorganizacja po 1918 roku
Po 1918 roku utrzymano dotychczasową strukturę OSP, której władze niepodzielnie znajdowały się w rękach przedstawicieli nacji niemieckiej. Po roku 1920, kiedy to wybuchło 48 poważnych pożarów tylko w fabrykach, po raz pierwszy przeprowadzono w obu miastach inspekcje zabezpieczeń przeciwpożarowych. Odtąd zaczęto zwracać większą uwagę na działalność profilaktyczną strażaków, a w latach 30. przystąpiono do zakładania zakładowych drużyn strażackich.
Jednocześnie OSP została wyposażona w samochody (przekazanie i poświęcenie pierwszego z nich marki Steyr nastąpiło 4 września 1927 roku), a w 1930 roku otrzymała nowoczesny gmach remizy przy ul. Grunwaldzkiej oraz doskonały (jak na ówczesne warunki) sprzęt. Niemiecki charakter OSP w Bielsku oraz względy finansowe spowodowały, że władze Białej i miejscowi działacze polscy wyodrębnili w 1934 roku własną jednostkę nazwaną Ochotniczą Strażą Pożarną w Białej Krakowskiej. Jej naczelnikiem-komendantem był Stanisław Drzewiecki, a od maja 1937 roku Józef Wicherek. W jej skład wchodzili wyłącznie Polacy. Do 1945 roku wiele OSP w regionie miało charakter mieszany pod względem narodowościowym, odgrywając jednocześnie ważną rolę społeczno-kulturalną i wychowawczą.
Po wyzwoleniu miast Bielsko i Biała 12 lutego 1945 roku, w nurty życia z całą ofiarnością włączyli się pożarnicy, likwidując szereg pożarów wzniecanych przez wycofujące się wojska hitlerowskie. Siedzibą straży pożarnej w mieście obrano budynek byłej OSP w Bielsku przy ul. Grunwaldzkiej. W zajętych garażach znaleziono kilka odcinków węży tłocznych i ssawnych, jedną motopompę oraz poniemieckie sorty mundurowe, które przystosowano do potrzeb pożarnictwa polskiego. Aby uniknąć przedwojennej sytuacji, gdzie do straży należeli miejscowi Niemcy, nabór odbywał się ściśle według dokumentów stwierdzających narodowość polską. W pierwszych dniach zatrudniono około 20 osób, z których tylko 4 posiadały przeszkolenie pożarnicze.
Z powodu dużej palności spowodowanej dywersją cofających się jednostek hitlerowskich, istniała konieczność natychmiastowego zorganizowania pogotowia interwencyjnego. Brak sprzętu do przewożenia posiadanych urządzeń sprawił, że dostosowano jeden dwukołowy i jeden czterokołowy wózek ręczny. Bardzo pomocnym środkiem lokomocji był kursujący na trasie "Dworzec Kolejowy - Cygański Las" tramwaj, do którego często doczepiano strażackie pojazdy kołowe. Rozpoczęto poszukiwania sprzętu, w wyniku których zdobyto i doprowadzono do stanu używalności 3 motopompy (typu "Silesia", "Rosenbauer" i "Ochsner") oraz około 600 metrów węży tłocznych. Był to sprzęt porzucony przez wycofujące się wojska hitlerowskie oraz znaleziony w piwnicach byłych członków niemieckiej Ochotniczej Straży Pożarnej.W 1948 roku odbudowany przemysł dostarczył pierwszą partię motopomp, wyprodukowanych w Wytwórni Sprzętu Mechanicznego w Bielsku-Białej. Pomimo zorganizowania i wyposażenia terenowych jednostek OSP w dzielnicach (m.in. Aleksandrowice, Lipnik, Biała, Kamienica, Stare Bielsko), utworzono pełnosprawny oddział Zawodowej Straży Pożarnej w dawnej remizie strażackiej w Białej.
Historia Starej Remizy w Piasecznie
Powstanie Piaseczyńskiej OSP
W Królestwie Polskim, pod zaborem rosyjskim, organizacje strażackie były początkowo blokowane, obawiając się, że mogą stać się zarzewiem działań niepodległościowych. Dopiero w grudniu 1898 roku minister spraw wewnętrznych zatwierdził Ustawę normującą powstawanie straży ogniowych, zgodnie z którą straże ochotnicze mogły być tworzone nie tylko w miastach, ale i w osadach (Piaseczno było wówczas pozbawione praw miejskich). Na podstawie tych przepisów straże ochotnicze były poddane ścisłemu nadzorowi policyjnemu, administracyjnemu i działaniom rusyfikacyjnym. W Piasecznie powołano wówczas piaseczyńską straż ogniową, a za jej powstanie przyjmuje się rok 1903.
Farmaceuta Władysław Mzura Starzeński - twórca Piaseczyńskiej Straży Ogniowej
Materiały historyczne odnotowują aptekarza Władysława Mzurę Starzeńskiego jako twórcę piaseczyńskiej straży ogniowej. Był on postacią niezwykle aktywną społecznie: w 1905 roku prezesował Macierzy Szkolnej, w 1914 roku był prezesem Komitetu Obywatelskiego, organizował Kasę Oszczędnościowo-Pożyczkową, której również prezesował, a także przewodniczył Radzie Opiekuńczej. Przełom XIX i XX wieku w Piasecznie to czas intensywnej działalności społecznej, w tym Domu Opieki hrabiny Ludwiki Moriconi, działalność księży Matulewiczów, hrabianki Cecylii Plater-Zyberkówny oraz doktora Antoniego Jaszczołta, który łączył te środowiska. Właśnie w tym szanownym towarzystwie pojawia się farmaceuta Władysław Mzura Starzeński, obdarzony wielkim zaufaniem mieszkańców Piaseczna, którzy wierzyli, że tylko on poradzi sobie z urzędnikami carskimi. Społecznikowskie pasje farmaceutów tego okresu, często nazywanych ironicznie "pigularzami", wynikały prawdopodobnie z częstego kontaktu z ludzką niedolą. Prawdopodobnie w tym czasie powstał również budynek Starej Remizy.

Walka o zachowanie zabytkowego obiektu
Na przełomie 2011/2012 roku przyszłość Starej Remizy w Piasecznie stanęła pod znakiem zapytania. Ówczesne informacje wskazywały, że stuletni budynek, nie wpisany do rejestru zabytków, grozi wyburzeniem, ponieważ "niezbyt nadaje się do prowadzenia jakiejkolwiek działalności". Dla Ochotniczej Straży Pożarnej miał powstać nowy, wygodny budynek, a Stara Remiza miała zostać rozebrana. Obiekt historyczny, mocno wkomponowany w krajobraz rynku, stanowił jednak ważny element dziedzictwa. Przez kilka kolejnych lat trwała walka o zachowanie Starej Remizy. Ostatecznie, można ogłosić zwycięstwo - obiekt został ocalony.
OPUSZCZONA REMIZA STRAŻACKA
Nowe życie Starej Remizy - Centrum Sztuki
Budynek Starej Remizy w Piasecznie był kilkakrotnie przebudowywany, zwłaszcza ściana frontowa od strony ul. Puławskiej. Współczesny projekt przebudowy rodził się powoli, ponieważ znalezienie odpowiedniego przeznaczenia i gospodarza tego miejsca było niełatwym zadaniem. W końcu powstał pomysł przekształcenia obiektu w galerię sztuki. 5 października 2021 roku podpisano list intencyjny między Burmistrzem Danielem Putkiewiczem a Blanką Wyszyńską-Walczak, prezes Fundacji im. Józefa Wilkonia „Arka”, w sprawie wspólnego zagospodarowania galerii, która powstanie po modernizacji dawnego budynku przy ul. Puławskiej 3. Burmistrz Piaseczna, Daniel Putkiewicz, podkreślił: "Rozważaliśmy różne lokalizacje. Temat powracał, kiedy podejmowaliśmy decyzję o kolejnych modernizacjach zabytkowych budynków. Jednak zbiór dzieł Józefa Wilkonia, a dodatkowo rozmiary niektórych eksponatów, wymagają odpowiedniej przestrzeni ekspozycyjnej." Dziś, za ratuszem, widzimy obiekt zadowalający gusty historyków, jednocześnie nowoczesny, a jego ocalenie jest hołdem dla pokoleń strażaków, którzy narażali życie, aby ratować ludziom dobytek i często dach nad głową. Nowy gospodarz obiektu, Fundacja im. Józefa Wilkonia „Arka”, to godny szacunku podmiot, który zapewni zabytkowej remizie nowe, kulturalne przeznaczenie.
