Tragiczny pożar w Kawlach i poszukiwania strażaka-ochotnika

W połowie sierpnia w Kawlach (woj. pomorskie) doszło do rozległego pożaru w zakładzie przetwórstwa drobiu, który pochłonął życie strażaka-ochotnika. Wydarzenie to wstrząsnęło lokalną społecznością i środowiskiem strażackim.

Przebieg pożaru w zakładzie przetwórstwa drobiu

Pożar wybuchł 13 sierpnia po południu w akumulatorowni na poddaszu zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach, zlokalizowanego w powiecie kartuskim. Służby otrzymały informację o zdarzeniu około godziny 16.

W rozmowie z RMF FM, rzecznik pomorskiej straży pożarnej st. kpt. Jakub Friedenberger, przekazał, że spaleniu uległa powierzchnia około 3 tys. m kw. hali oraz około 2 tony amoniaku. Początkowo wprowadzano ciężki sprzęt burzący, aby umożliwić dostęp do wnętrza hali.

Z żywiołem walczyło około 300 strażaków. St. kpt. Friedenberger podkreślił, że nie ma informacji, by wydobywający się dym stanowił zagrożenie dla mieszkańców okolicznych terenów, a sytuacja pożarowa na miejscu została opanowana, choć działania gaśnicze wciąż trwały.

Widok z drona na zniszczoną halę zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach po pożarze

Poszukiwania zaginionego strażaka

Podczas długiej i trudnej akcji gaśniczej stracono kontakt z jednym ze strażaków ochotników. Zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej, nadbryg. Grzegorz Szyszko, informował, że zaginionym był strażak ochotniczej straży pożarnej z Sierakowic. We wczesnej fazie pożaru próbował on rozpoznać skalę żywiołu i "spadł do wnętrza hali z wysokości około 7-8 metrów". Początkowo udawało się jeszcze utrzymywać z nim kontakt głosowy, ale potem łączność urwała się.

Rzecznik pomorskiej straży st. kpt. Jakub Friedenberger zapewnił: "Cały czas próbujemy dotrzeć do niego, odnaleźć go". Nadbryg. Grzegorz Szyszko dodał: "Będziemy działać do skutku. Wiem, że praktycznie niemożliwe jest, aby ten strażak był żywy, ale zadbamy o to, żeby naszego kolegę odszukać".

Gminne Obchody Dnia Strażaka w Roztoce pełna relacja z uroczystości.

Ekstremalne warunki w hali

Zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Józef Galica relacjonował dla Polskiej Agencji Prasowej, że warunki panujące w hali były ekstremalne. Konstrukcja dachu uległa całkowitej degradacji, a belki o szerokości 60-80 cm powyginały się jak kartka. Temperatura wewnątrz przekraczała 1000 stopni Celsjusza. Opisał to jako "niecodzienny pożar, wspomagany dodatkowymi czynnikami, które powodowały gwałtowne rozprzestrzenianie się ognia".

Tragiczne odnalezienie

Po siedmiu dniach intensywnych poszukiwań, prowadzonych z wykorzystaniem dronów i kamer, 20 sierpnia odnaleziono ciało zaginionego strażaka-ochotnika. Państwowa Straż Pożarna poinformowała: "Z wielkim smutkiem przyjęliśmy tragiczną wiadomość, że podczas przeszukania pogorzeliska hali w Kawlach (woj. pomorskie) odnaleziono ciało strażaka z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sierakowicach".

Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek w imieniu całej braci strażackiej złożył kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego oraz członkom Ochotniczej Straży Pożarnej w Sierakowicach. W komunikacie podkreślono: "Jest to ogromna strata dla całej społeczności pożarniczej. Cześć Jego pamięci!".

Śledztwo w sprawie pożaru prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kartuzach.

tags: #strazak #na #tle #pozaru #wektor