Kwestia dojazdu strażaków ochotników własnymi pojazdami na miejsce zbiórki lub bezpośrednio na miejsce działań ratowniczych budzi wiele pytań i kontrowersji. Dotyczy to zarówno interpretacji obowiązujących przepisów ruchu drogowego, jak i zasad rozliczania udziału w akcjach. W poniższej analizie przedstawiamy oficjalne stanowiska, praktyki oraz propozycje zmian w tym zakresie.
Oficjalne stanowisko Komendy Głównej PSP w sprawie dojazdu prywatnym pojazdem
Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej (KG PSP) wskazuje, że istnieje możliwość dojazdu druhów Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) własnym pojazdem na miejsce działań, pod pewnymi warunkami:
- Musi być zgłoszone takie zapotrzebowanie przez Kierującego Działaniem Ratowniczym (KDR).
- Druhowie muszą posiadać odpowiednie umundurowanie, przeszkolenie oraz aktualne badania lekarskie.
- Dojazd do zdarzenia cywilnym samochodem odbywa się zgodnie z zasadami ruchu drogowego - nie jest to pojazd uprzywilejowany.
Sytuacje, w których dozwolony jest dojazd prywatnym pojazdem, to np. brak wystarczającej liczby samochodów w remizie OSP lub krótsza droga dojazdu do zdarzenia. KG PSP podkreśla, że jest to wyjątkowa sytuacja, każdorazowo wymagająca uzgodnienia z KDR.

Dojazd prywatnym samochodem a przepisy ruchu drogowego: Dylematy i konsekwencje
Wielu strażaków ochotników, dążąc do jak najszybszego dotarcia do remizy po ogłoszeniu alarmu, staje przed dylematem przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Często zdarza się, że w celu błyskawicznego dotarcia do remizy, kierowcy znacznie przekraczają prędkość, wyprzedzają na ciągłej linii lub łamią inne przepisy.
Ryzyko naruszeń i odpowiedzialność prawna
Pojazd prywatny, nawet jeśli używany jest do dojazdu na alarm, nie jest pojazdem uprzywilejowanym. Oznacza to, że jego kierowca jest zobowiązany do przestrzegania wszystkich zasad ruchu drogowego. W przypadku zatrzymania przez patrol policji za przekroczenie prędkości lub inne wykroczenia, strażak ochotnik może otrzymać mandat, punkty karne, a w skrajnych przypadkach - utracić prawo jazdy. Problem ten jest szczególnie dotkliwy w kontekście nowych przepisów pozwalających na odbieranie prawa jazdy kierowcom, którzy w terenie zabudowanym przekroczyli prędkość o ponad 50 km/h. W takiej sytuacji strażak nie ma praktycznie możliwości obrony.
Przykładowo, Komenda Główna Policji informowała, że w ciągu roku tysiące kierowców straciło uprawnienia na okres trzech miesięcy za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h.
Apel o rozwagę i bezpieczeństwo
Wśród samych strażaków i w szerszej dyskusji publicznej pojawiają się głosy wzywające do ostrożności i rozsądku. Podkreśla się, że przepisy ruchu drogowego obowiązują nawet pojazdy uprzywilejowane, a szybki dojazd do remizy nie może odbywać się kosztem bezpieczeństwa na drodze.
- „Wytłumaczcie mi ludzie, dlaczego aż tak szarżujecie jadąc na alarm? Przepisy nawet obowiązują jak jedziemy na sygnałach, czy to tak trudno zrozumieć? Kiedyś dojdzie do tragedii i wtedy wszyscy zwrócą się przeciw nam.”
- „Dla mnie nie ma nic gorszego niż koleś jadący na adrenalinie, nie stosujący się do przepisów.”
- „Dobry ratownik to żywy ratownik i odpowiedzialny.”
Zaznacza się, że na krótkich odcinkach do remizy znaczne przekroczenie prędkości często skraca czas dojazdu jedynie o kilkanaście sekund lub minutę, co w perspektywie ryzyka wypadku jest nieproporcjonalne.

Propozycje zmian i obecne działania na rzecz strażaków ochotników
Koncepcja „zielonego światła”
W koalicji rządowej pojawiła się polityczna zgoda na rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem tzw. „zielonego światła” dla strażaków ochotników. Nie oznaczałoby to jednak nadania statusu pojazdu uprzywilejowanego. Jego rola miałaby charakter wyłącznie informacyjny. Kierowcy korzystający z takiego oznaczenia nie mogliby przejeżdżać na czerwonym świetle, przekraczać prędkości ani wymuszać pierwszeństwa, jednak sygnalizacja taka miałaby ułatwić przejazd dzięki zwiększonej świadomości innych uczestników ruchu.
Petycje i apele o uregulowania prawne
Do Senatu wpłynęła petycja w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej dotyczącej zmiany ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jej autor podkreśla, że obecne przepisy są uciążliwe dla strażaków ochotników dojeżdżających do remizy na wezwanie. Zamiast nieść pomoc, są zatrzymywani przez policję, co skutkuje mandatami lub utratą prawa jazdy i naraża życie oraz zdrowie poszkodowanych. Petycja wnosi o zniesienie lub złagodzenie ograniczeń.
W piśmie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zwrócono uwagę na brak regulacji prawnych w czasie dojazdu na alarm, szczególnie w kontekście nowych przepisów o utracie prawa jazdy za przekroczenie prędkości. Podkreślono, że ponad 678 tys. strażaków w OSP często jest pierwszych na miejscu zdarzenia, a czas dojazdu może zaważyć na życiu i zdrowiu. Zapytano o wprowadzenie odrębnych uregulowań dla strażaków-ochotników w czasie dojazdu na miejsce zbiórki po ogłoszeniu alarmu.
Stanowisko Komendanta Głównego PSP w sprawie ustawy o OSP
Nadbryg. Andrzej Bartkowiak, Komendant Główny PSP, zdecydowanie podkreślił, że nie jest możliwe oznakowanie prywatnych samochodów należących do strażaków ochotników. Dodał, że choć czas dotarcia do jednostki jest kluczowy, to równie ważne jest życie i zdrowie samych ochotników. W ustawie o OSP nie znajdą się więc przepisy dotyczące tego tematu.
Komendant zapewnił jednak, że w razie zatrzymania przez policję i okazaniu legitymacji służbowej, funkcjonariusze powinni odstąpić od mandatu i umożliwić dalszą jazdę, podkreślając, że "policjanci są z nami w drużynie". Legitymacje służbowe dla strażaków ochotników mają zostać wprowadzone w ramach nowej ustawy o OSP.
Ustawa z dnia 17 grudnia 2021 r. o ochotniczych strażach pożarnych ma na celu kompleksowe uregulowanie świadczeń za udział w akcjach, zwolnienia z pracy, odszkodowania oraz wprowadzenie stałego miesięcznego dodatku emerytalnego dla ochotników z długim stażem. Trwają szerokie konsultacje nad ostatecznym kształtem dokumentu, zgodnie z zasadą "Nic o was, bez was".
Ekwiwalent pieniężny i rozliczanie udziału w akcjach
Zasady wypłaty ekwiwalentu
Strażakom ochotnikom, w przeciwieństwie do strażaków zawodowych, nie przysługuje standardowa pensja. Otrzymują oni ekwiwalent pieniężny za udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, szkoleniach i ćwiczeniach. Wysokość ekwiwalentu ustala rada gminy lub miasta w formie uchwały, nie rzadziej niż raz na dwa lata.
- Maksymalna stawka ekwiwalentu wynosi 1/175 przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego brutto.
- Obecnie stawka ta waha się w przedziale od 27,70 zł do 41,11 zł na rękę za każdą rozpoczętą godzinę udziału w akcji.
Ekwiwalent nalicza się za każdą rozpoczętą godzinę od zgłoszenia wyjazdu z jednostki aż do powrotu do macierzystej jednostki.
Kontrowersje wokół ekwiwalentu za dojazd prywatnym pojazdem
W praktyce pojawiają się różne interpretacje dotyczące warunków wypłaty ekwiwalentu w kontekście dojazdu. Jeden z naczelników OSP wyjaśniał, że ekwiwalent przysługuje jedynie strażakom, którzy na akcję przyjechali wozem strażackim, co oznacza, że najpierw musieli dotrzeć we własnym zakresie do remizy, a dopiero potem wozem spod remizy na miejsce interwencji. Zgodnie z tą interpretacją, strażak, który bezpośrednio swoim prywatnym samochodem pojechał gasić pożar, nie otrzymałby ekwiwalentu.
Jednakże, zasady ewidencjonowania zdarzeń w Systemie Wspomagania Decyzji Państwowej Straży Pożarnej (SWD-ST) przewidują możliwość wpisania osób bez pojazdu w przypadku zastępów łączonych (OSP i PSP) lub przyjazdu samochodem prywatnym na miejsce działań. Cytat z zasad ewidencjonowania zdarzeń w SWD mówi: „Dopuszcza się możliwość wpisania osób bez pojazdu [...] lub przyjazdu samochodem prywatnym na miejsce działań.” To pozwala na zadysponowanie do zdarzenia nawet osoby, która dotarła własnym transportem, a jej udział zostanie potwierdzony w SWD. Ten zapis potwierdza, że KG PSP przewidziała taką sytuację i istnieje możliwość dopisania osób bez pojazdu.
Ta rozbieżność w interpretacji bywa przyczyną problemów, np. gdy urzędnicy odmawiają wypłaty ekwiwalentu strażakom, którzy zostali ujęci w ewidencji jako uczestnicy działań (w IzZ), mimo że dotarli własnym transportem. Zgodnie z ogólną interpretacją Ustawy o OSP, strażak, który uczestniczył w działaniu ratowniczym (co potwierdza IzZ), ma prawo do ekwiwalentu, niezależnie od logiki dysponowania.
Warto pamiętać, że wielu strażaków ochotników z własnej woli rezygnuje z ekwiwalentu, przeznaczając te środki na potrzeby jednostki OSP (remonty, działalność statutową).

Świadczenie ratownicze i odszkodowania
Ustawa o ochotniczych strażach pożarnych wprowadza również świadczenie ratownicze dla strażaków OSP, którzy osiągnęli wiek emerytalny (65 lat dla mężczyzn, 60 dla kobiet) i brali udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych przez odpowiednio 25 lub 20 lat. Wynosi ono obecnie 258 zł miesięcznie.
Dodatkowo, strażakowi ratownikowi OSP, który uczestniczył w działaniu ratowniczym, akcji ratowniczej, szkoleniu lub ćwiczeniu i doznał uszczerbku na zdrowiu lub poniósł szkodę w mieniu, przysługuje jednorazowe odszkodowanie w razie doznania stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu albo renta z tytułu całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy albo odszkodowanie z tytułu szkody w mieniu. Prawo to wynika z Ustawy z dnia 17 grudnia 2021 r. o ochotniczych strażach pożarnych.
Prawa i obowiązki strażaka ochotnika w świetle Ustawy o OSP (2021)
Ustawa z dnia 17 grudnia 2021 r. o ochotniczych strażach pożarnych reguluje wiele aspektów działalności OSP, w tym kwestie pośrednio związane z dojazdem i udziałem w akcjach. Wśród nich znajdują się:
- Art. 8 pkt 4: Wymóg ukończenia przez strażaka OSP odpowiedniego szkolenia uprawniającego do udziału w działaniach ratowniczych.
- Art. 15 ust. 1 i 2: Dotyczą ekwiwalentu pieniężnego za udział w działaniach ratowniczych, akcjach ratowniczych, szkoleniach lub ćwiczeniach, naliczanego za każdą rozpoczętą godzinę. Ekwiwalent powinien być naliczany do powrotu do macierzystej jednostki.
- Art. 16 ust. 1: Zawiera definicję czynnego uczestnictwa w działaniach.
- Art. 17 ust. 3: Określa, że niekompletny wniosek o przyznanie świadczenia ratowniczego pozostawia się bez rozpoznania.
- Art. 50 ust. 1, 3, 6: Przewiduje możliwość potwierdzania udziału w działaniach na podstawie oświadczeń świadków i ewidencji PSP (np. SWD-ST), co jest kluczowe dla rozliczania ekwiwalentów.
Ustawa ma na celu usprawnienie funkcjonowania OSP, jednak wciąż trwają prace nad szczegółowymi rozwiązaniami i interpretacjami, w tym w kontekście bezpieczeństwa i rozliczania dojazdu strażaków ochotników.