Pożar fabryki mebli Profim w Turku i proces odbudowy

Niszczycielski pożar w zakładzie Profim (2019)

Początek i przebieg zdarzenia

W nocy z 26 na 27 listopada doszło do pożaru zakładu produkcyjnego firmy Profim, zlokalizowanego przy ulicy Górniczej w Turku w Wielkopolsce. Zgłoszenie dotyczące wybuchu ognia wpłynęło do służb ratunkowych przed godziną 2 w nocy. Ogień wybuchł niespodziewanie około 2:20 w nocy i błyskawicznie zajął halę produkcyjno-magazynową.

Wielkopolski Komendant Wojewódzki PSP bryg. Andrzej Bartkowiak informował, że do rozprzestrzenienia się pożaru doszło prawdopodobnie kanałami wentylacyjnymi. Dodatkowa ewakuacja konieczna była nie tylko ze względu na ogień, ale też ryzyko uwolnienia materiałów chemicznych, które wykorzystywane były w produkcji mebli.

O godzinie szóstej rano pożar został już opanowany, jednak akcja dogaszania pogorzeliska trwała jeszcze przez kilka, a nawet kilkanaście godzin, jak przekazała money.pl Anna Michalak z Urzędu Miasta w Turku. Na razie nie ustalono, co było przyczyną pojawienia się ognia.

płonąca hala fabryki Profim w nocy, widoczne płomienie i dym

Akcja ratunkowa i ewakuacja

Na miejsce zdarzenia skierowane zostały wszystkie jednostki straży pożarnej z powiatu tureckiego - ponad 40 zastępów (łącznie 49 zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej oraz 217 ratowników PSP i OSP). W akcji pożarniczej uczestniczyły wozy Państwowej Straży Pożarnej z Turku oraz Ochotnicze Straże Pożarne z całego powiatu. Do akcji wezwano także grupy chemiczne z Poznania i Ostrowa Wielkopolskiego, a także strażaków z Kalisza, Konina i Koła. Na miejscu pojawił się także wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk oraz przedstawiciele powiatowego centrum zarządzania kryzysowego.

Pożar pod Biłgorajem. "Cały czas trwa akcja gaśnicza"

Z informacji uzyskanych od portalu iturek.pl wynika, że strażacy ewakuowali ponad 80 osób - pracowników zakładu oraz mieszkańców sąsiedniego bloku. Dowódca akcji zdecydował o ewakuacji łącznie około 100 pracowników i 52 mieszkańców pobliskich bloków. Wszystkie osoby przebywające na terenie objętym pożarem zostały ewakuowane i są bezpieczne, nikomu nic się nie stało. Ewakuowanym mieszkańcom miasto udostępniło pomieszczenia w Tureckim Inkubatorze Przedsiębiorczości, gdzie przygotowano dla nich ciepłe napoje. Kilkanaście osób zdecydowało o przeczekaniu akcji ratowniczej w autobusie udostępnionym przez Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, a część rodzin skorzystała z gościnności krewnych i znajomych.

Skala zniszczeń i ich konsekwencje

Zniszczone obiekty i szacowane koszty

Ogień objął całą halę produkcyjną i magazynową o powierzchni prawie 20 tysięcy metrów kwadratowych, przez co budynek został niemal całkowicie zniszczony. W zniszczonej hali znajdowało się pięć oddziałów firmy: chromowania, lakiernia, stanowiska produkcyjne oraz magazyny. Spłonął również oddział metalowy. Dach budynku częściowo zawalił się, a płyty warstwowe zostały powyginane i odkształcone ze względu na działanie temperatury, co świadczyło o znacznych stratach materialnych.

Wstępny bilans strat materialnych wskazywał, że straty mogą sięgnąć nawet kilku milionów złotych, a niektóre szacunki mówiły o dziesiątkach milionów złotych.

zdjęcie zniszczonej hali Profim po pożarze, widoczne ruiny i zwęglone elementy

Wpływ na firmę i lokalną gospodarkę

Firma Profim, działająca od 1991 roku, jest jednym z większych polskich producentów mebli biurowych. Miesięcznie wytwarzała około 120 tysięcy produktów. Przed pożarem zatrudniała około 1,5 tys. osób. Prezes Profim, Piotr Chełmiński, podkreślał, że firma jest znana na całym świecie i ma dobrą markę. Przedstawiciele władz miasta przyznawali, że pożar może mieć gigantyczny wpływ na gospodarkę miasta, ponieważ Profim jest największym pracodawcą w mieście Turek i drugim co do wielkości w powiecie tureckim. Starosta powiatu tureckiego, Dariusz Kałużny, mówił, że przez pożar pracę może stracić nawet 300 osób.

Anna Michalak z UM w Turku dodawała, że "w tej sytuacji nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak ta tragedia odbije się dla miasta Turek".

Reakcja na kryzys i wsparcie

Działania sztabu kryzysowego i zarządu Profim

W oświadczeniu zarządu firmy meblarskiej Profim czytamy: "W trakcie tego nieszczęśliwego zdarzenia wszystkie osoby przebywające na terenie objętym pożarem zostały ewakuowane i są bezpieczne." Został powołany sztab kryzysowy, który intensywnie pracował nad tym, aby zminimalizować następstwa tego zdarzenia na działalność operacyjną. Zarząd zapewniał o ścisłej współpracy ze strażą pożarną, policją oraz lokalnymi władzami.

Firma była w stałym kontakcie z pracownikami, na bieżąco informując ich o rozwoju sytuacji i warunkach pracy w czasie przestoju w części wydziałów. O kolejnych krokach firma miała powiadomić po dokładnej analizie wszystkich szczegółów tego nieszczęśliwego zdarzenia.

Pomoc ze strony samorządu i partnerów biznesowych

Władze miasta zapewniły, że firma może liczyć na pomoc ze strony samorządu, dodając, że celem jest jak najszybsze przywrócenie produkcji w zakładzie. Wieczorem po pożarze doszło do spotkania zarządu Profim ze Starostą Tureckim Dariuszem Kałużnym, wicestarostą Władysławem Karskim, Burmistrzem Miasta Turku Romualdem Antosikiem oraz wiceburmistrzem Joanną Misiak-Kędziorą. Władze powiatu zaoferowały pomoc poprzez jednostki podległe, zarówno dla potrzebujących pracowników, jak i pomoc formalną dla firmy w celu odbudowy i przywrócenia produkcji.

Prezes Profim Piotr Chełmiński podczas spotkania oświadczył, że firma spotkała się z ofertą wsparcia i chęcią pomocy także od partnerów biznesowych. Wśród tych, którzy oferowali pomoc poszkodowanym w pożarze, były również Przedszkole Dwujęzyczne & Żłobek Muchlin oraz Artystyczny Żłobek na Wyzwolenia.

Dla pracowników uruchomiono szereg form wsparcia:

  • Powiatowy Urząd Pracy w Turku - osoby poszkodowane w związku z pożarem mogły uzyskać wyczerpujące informacje z zakresu świadczeń i usług oferowanych przez PUP Turek.
  • Punkt Interwencji Kryzysowej działający przy PCPR w Turku - oferował pomoc psychologiczną dla osób potrzebujących wsparcia specjalistów.
  • Specjalna infolinia dla pracowników.

Odbudowa i przyszłość zakładu (od 2021)

Ruszają prace rekonstrukcyjne

Po prawie dwóch latach od ogromnego pożaru, w październiku 2021 roku, ruszyły prace związane z odbudową hali. W tym czasie firma Profim stała się częścią grupy producentów siedzisk biurowych Flokk. Nowy obiekt miał stanąć dokładnie w tym miejscu, w którym znajdowała się spalona w 2019 roku hala. Prace miały potrwać około 12 miesięcy.

Nowe inwestycje i rozwój

Inwestor wyjaśnił, że nowoczesna hala produkcyjno-magazynowa to kolejna w tym roku inwestycja Flokk realizowana na terenie fabryki w Turku. We wrześniu 2021 roku ukończono budowę Magazynu Wysokiego Składowania, który podwoił dostępne w zakładzie powierzchnie magazynowe. Nowy projekt zakładał dalszy rozwój tych zasobów, a także uruchomienie kolejnych linii produkcyjnych.

Obecnie w Turku działa jeden z trzech wiodących ośrodków produkcyjnych grupy Flokk. W 2021 roku do Turku została przeniesiona produkcja szwajcarskiej marki Giroflex, a w kolejnym roku w Wielkopolsce miały powstawać także meble szwedzkiej marki Offecct. Grupa doceniła również wysokie kompetencje szwalnicze zakładu, powierzając mu szycie pokrowców dla siedzisk miękkich z oferty Flokk.

wizualizacja nowej, nowoczesnej hali produkcyjnej Profim z elementami zrównoważonego rozwoju

Nowy obiekt miał mieć około 12 000 m2 powierzchni, z czego przestrzeń produkcyjno-magazynowa o powierzchni około 8000 m2. Całość inwestycji miała kosztować około 50 milionów złotych.

Wszystkie procesy technologiczne zlokalizowane w nowej hali miały spełniać zasady zrównoważonego rozwoju, co dotyczy zarówno ograniczenia potencjalnie szkodliwego wpływu działalności obiektu na środowisko naturalne, jak i zwiększenia komfortu pracowników oraz najbliższego otoczenia. Dodatkowo, na etapie projektowania, hala została wyposażona w szereg rozwiązań podnoszących poziom bezpieczeństwa, w tym ograniczających ryzyko rozprzestrzeniania się ognia.

tags: #meble #biurowe #turek #pozar