Wstrząsająca tragedia wydarzyła się w Nowej Wsi Małej, położonej w województwie warmińsko-mazurskim. W wyniku pożaru, który wybuchł w budynku wielorodzinnym, zginęła trzyosobowa rodzina. Ta tragedia poruszyła całą Polskę.

Przebieg tragicznego zdarzenia
Dnia 19 lutego nad ranem, około godziny 5:00, w budynku wielorodzinnym, gdzie mieszkało kilka rodzin, wybuchł pożar. Ogień, według relacji świadków, pojawił się na poddaszu i bardzo szybko zajął resztę budynku, prowadząc do doszczętnego spalenia połowy poddasza. Pożar udało się ugasić dzięki szybkim działaniom służb.
Ofiary pożaru i działania ratownicze OSP Korsze
Na miejsce zdarzenia błyskawicznie zjawili się strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Korszach, którzy przystąpili do opanowania ognia. Niestety, w trakcie gaszenia pożaru, strażacy dokonali tragicznego odkrycia. W pogorzelisku odnaleziono zwłoki trzech osób.
W wyniku tej tragedii życie straciła trzyosobowa rodzina: 3-letnia Olimpia, jej 23-letnia mama Marta oraz 64-letnia babcia Krystyna. Emocje związane z tą stratą zostały wyrażone w słowach: "Tragedia, gdy ginie mały aniołek..." oraz "Wielka tragedia. Jeszcze dziś urodziny tej mlodej dziewczyny. ... tragedia, zwłaszcza gdy ginie maly aniołek...".
Pożar sali weselnej w Nowej Wsi Malborskiej - ewakuowano 12. osób. Zobacz wideo i zdjęcia 30.04.2025
Relacje świadków i oświadczenia służb
Mł. asp. Ewelina Piaścik z kętrzyńskiej policji relacjonowała na antenie tvn24: „W trakcie akcji gaśniczej na poddaszu znaleziono ciała dwóch kobiet: 63- i 24-latki oraz 3-letniej dziewczynki.” Policjantka precyzowała również, że pozostałym mieszkańcom udało się opuścić budynek, jednak dwie osoby trafiły do szpitala.
Jeden z sąsiadów rodziny, w rozmowie z "Super Expressem", wspominał: "Dobrze znałem tę rodzinę. Krysia była już na emeryturze, pomagała Marcie w wychowywaniu Olimpii, bo partner Marty wyjechał za granicę do pracy. U nas takie bezrobocie."
Straż podała, że prawdopodobnie pożar powstał na poddaszu budynku.
Skutki pożaru i przyszłość mieszkańców
W budynku, w którym wybuchł pożar, mieszkało łącznie 10 osób. Bryg. z Państwowej Straży Pożarnej tłumaczył, że sam budynek nie spłonął doszczętnie, ale nie jest wiadomo, czy nadaje się do użytkowania. Decyzję w tej sprawie ma podjąć przedstawiciel nadzoru budowlanego. Uszkodzenia budynku muszą ocenić specjaliści.
Według informacji Mateusza Grzymkowskiego, reportera TVN24, budynek najprawdopodobniej zostanie rozebrany, jednak ostateczną decyzję w tej sprawie również ma podjąć nadzór budowlany. Na razie nie wiadomo, czy i kiedy ocaleni mieszkańcy będą mogli wrócić do swojego domu.
