W jednej z dolnośląskich szkół podstawowych doszło do kontrowersyjnego incydentu podczas zajęć z pierwszej pomocy. Strażak, symulując uraz tętnicy szyjnej, założył uczniowi opaskę uciskową na szyję. Zdarzenie to miało miejsce pod koniec października i wywołało szerokie oburzenie po tym, jak nagranie z pokazu trafiło do sieci.
Kontrowersyjny pokaz pierwszej pomocy w szkole podstawowej
Przebieg incydentu
Zajęcia z pierwszej pomocy, które odbyły się w jednej ze szkół podstawowych na Dolnym Śląsku, zostały poprowadzone przez strażaka, który został zaproszony przez placówkę. Jak relacjonują twórcy instagramowego profilu Dyspozytornia, zajmującego się tematyką ratownictwa medycznego, prowadzący chciał zademonstrować, jak postępować w przypadku urazu szyi. W ramach demonstracji wręczył uczniowi bandaż, każąc przyłożyć go do rejonu wymyślonej na potrzeby zajęć rany. Następnie, "wykazując się ponadprzeciętną logiką", założył dziecku na szyję stazę taktyczną - specjalistyczną opaskę służącą do tamowania masywnych krwotoków z kończyn. Nagranie z tego "szkolenia" szybko obiegło media społecznościowe, wywołując burzę.

Na szczęście, podczas zajęć opaska nie została zaciśnięta na tyle mocno, by uczniowi stała się fizyczna krzywda, jednak sam sposób jej użycia mógłby doprowadzić do utraty przytomności, a nawet śmierci.
Reakcja internautów i ekspertów
Krytyka i oburzenie
Pod nagraniem w mediach społecznościowych pojawiła się lawina komentarzy. Internauci ironizowali, kwestionując kompetencje prowadzącego:
- "Myślałam, że ta scena to podpucha dla uczniów."
- "Kiedy kawał o opasce uciskowej na krew z nosa weźmiesz nazbyt poważnie."
- "RR [ciśnienie tętnicze krwi - przyp. red.] też pewnie mierzy na szyi."
- "O, tak nie robimy."
- "Jeśli chłop zakłada opaskę dziecku na szyję, i piszecie, że mógł źle zrozumieć, to z tym Panem jest mocno coś nie tak."
- "Niektórzy nie powinni szkolić dzieci, jeżeli sami nic nie umieją. Żenada."
- "Mógłby jeszcze zmierzyć ciśnienie krwi na szyi, to byłby komplet."
- "Właśnie moje żarty o zakładaniu opaski na szyję przestały być śmieszne..."
- "Dobrze, że nie kazał jego koledze stanąć mu na szyi."
Wiele osób wyrażało oburzenie: "Strach pomyśleć, ilu jeszcze takich strażaków jedzie do zdarzenia", a niektórzy ironicznie komentowali, że to "Pierwsza i ostatnia pomoc". Twórcy profilu Dyspozytornia skwitowali zdarzenie stwierdzeniem: "To nie wymaga komentarza…", opatrując wpis zdjęciem trumny i ironicznym komentarzem. Pojawiły się również głosy sugerujące, że cała sytuacja mogła mieć na celu zademonstrowanie, jak pierwszej pomocy nie należy udzielać.
Opinie specjalistów o stazie taktycznej
Staza taktyczna to specjalistyczna opaska uciskowa, której celem jest tamowanie groźnych dla życia krwotoków. Jest ona podstawowym elementem wyposażenia w wojsku, policji i straży pożarnej. Jak podkreślają specjaliści, służy ona do tamowania masywnych krwotoków wyłącznie z kończyn w sytuacjach takich jak urazowe amputacje, zmiażdżenia, czy poważne rany postrzałowe. Zakładanie jej na szyję jest absolutnie niedopuszczalne, ponieważ może doprowadzić do utraty przytomności, a nawet śmierci.
Oficjalne stanowisko OSP Chobienia
Przyznanie się do błędu i przeprosiny
Do sytuacji odniosła się Ochotnicza Straż Pożarna w Chobieni, z której pochodzi strażak prowadzący lekcję. W oficjalnym oświadczeniu jednostka przyznała, że doszło do poważnego i niedopuszczalnego błędu. "Na filmie widoczny jest ratownik z naszej jednostki, który podczas prezentacji z zakresu pierwszej pomocy zaprezentował nieprawidłowy i niebezpieczny sposób użycia opaski uciskowej - polegający na założeniu jej na szyję w celu rzekomego zatamowania krwotoku z tętnicy szyjnej," - napisano w komunikacie OSP Chobienia. "Z pełną odpowiedzialnością informujemy, że takie postępowanie jest błędne, niedopuszczalne i stanowi poważne zagrożenie dla życia człowieka."
Pokaz pierwszej pomocy przez OSP Byczyna podczas 31. Finału WOŚP
Zarząd OSP Chobienia wyraził głębokie ubolewanie i w imieniu całej jednostki oraz ratownika przeprosił za zaistniałą sytuację, niepokój oraz wprowadzenie w błąd. Podkreślono, że pełną odpowiedzialność za przedstawienie takiej procedury ponosi ratownik oraz jednostka, niezależnie od przyczyn błędu.
Wnioski i dalsze działania
OSP Chobienia wyjaśniła, że błąd ten mógł wynikać z błędnego zrozumienia informacji przekazanych podczas jednego ze szkoleń z zakresu medycyny pola walki. Zarząd OSP podziękował wszystkim osobom, które zwróciły uwagę na ten błąd i wykazały właściwą postawę, podkreślając, że konstruktywna krytyka pozwoliła szybko zareagować i podjąć niezbędne kroki naprawcze. Zapewniono, że wyciągnięto wnioski z tego zdarzenia, a ratownicy jednostki wezmą udział w specjalistycznych warsztatach „Stop The Bleed” w celu naprawienia popełnionych błędów i uzupełnienia ewentualnych braków w wiedzy, aby podobna sytuacja nigdy się nie powtórzyła.
Prawidłowe zastosowanie stazy taktycznej
Staza taktyczna to specjalna opaska uciskowa, która służy do tamowania masywnych krwotoków z kończyn, które zagrażają życiu. Zaciska naczynia krwionośne, aby zatrzymać krwawienie. Stosuje się ją w sytuacjach takich jak urazowe amputacje, zmiażdżenia lub inne poważne rany. Jak podkreślają eksperci, zakładamy ją wyłącznie na kończyny, a następnie mocno zaciskamy za pomocą kołowrotu. Jest wykorzystywana przede wszystkim przez służby mundurowe, takie jak wojsko, policja czy straż pożarna, i stanowi kluczowy element wyposażenia ratowniczego, gdy prawidłowo zastosowana, może uratować życie.
tags: #strazak #w #szkole #podstawowej #wyklad