Polskie Pożarnictwo: Wyzwania Administracyjne i Rozwój Infrastruktury

Obciążenia biurokratyczne w służbie strażaków

W środowisku strażackim szerokiej dyskusji podlega kwestia administracji i obciążeń biurokratycznych. Niejednokrotnie wykonywane są "durne wykazy" całego sprzętu OSP z określonego rejonu, które często nie są gotowe na czas. Problemy z terminowością sporządzania tabelek oraz presja czasu i wydarzeń na miejscu akcji, gdzie decyzje musi podejmować Kierujący Działaniami Ratowniczymi (KDR), mogą prowadzić do potencjalnych błędów. Taka służba wiąże się z ogromną odpowiedzialnością, a nikt nie zmuszał nikogo, by zostać strażakiem.

Istnieje pogląd, że nie należy wymagać od strażaków, którzy przyszli do służby, a ich błędy są poprawiane przez innych, podczas gdy oni "do tej drugiej pracy muszą lecieć". Sugeruje się, że w drugiej pracy "błędów już nie popełniają", ponieważ ich pracodawca nie jest tak wyrozumiały jak przełożony w straży. Pojawiają się głosy krytykujące nadmierne wymagania wobec Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP), takie jak konieczność podawania marek mundurów zakupionych w danym roku, informacji o przejściu na emeryturę czy posiadanych uprawnieniach prawa jazdy i kursach dowódców "z godziny na godzinę".

Strażak po zdaniu swojej służby ma prawo do odpoczynku, czy to leżąc, pijąc piwo, czy wykonując drugą pracę, jeśli ma na to zgodę, i to, co robi, nie powinno być przedmiotem nieuzasadnionego zainteresowania. Kolejnym problemem jest obdzwanianie przez dyżurnego nawet 120 jednostek na terenie powiatu w celu uzyskania danych do tabelki, co zamienia dyżurnego w "telefonistę".

Thematic photo of a firefighter at a desk, looking stressed with paperwork and multiple phone calls

Problemy systemowe i rola kierownictwa

Część strażaków uważa, że problemem nie jest specyfika służby, lecz "idioci na stanowiskach kierowniczych". Pojawia się pytanie, dlaczego dyżurni Stanowisk Kierowania (SK) mają tworzyć tabelki, skoro w dużych powiatach z wieloma zdarzeniami jest to niewykonalne. Sugeruje się, że jest to zadanie dla biura - wydziału operacyjnego, a nie dla dyżurnych, którzy są obciążani dodatkowymi obowiązkami, podczas gdy kierownictwo "pije kawę i idzie na biuro na plotki". Jest to określane mianem "raka naszego systemu".

Kwestia sporządzania meldunków również budzi kontrowersje. Rodzi się pytanie, dlaczego SK pisze meldunki, poza sytuacjami, gdy na miejscu działały tylko siły OSP. Dyskutowano, czy w miejscu "Sporządził meldunek" należy wpisać siebie, czy KDR-a.

Zasady sporządzania Informacji ze Zdarzenia (IzZ)

Zgodnie z "Zasadami", na stronie 62, "Informację sporządził - należy wpisać stopień, nazwisko i imię KDR oraz miejscowość i datę (godzinę). Uwaga: W przypadku informacji z działań bez udziału Państwowej Straży Pożarnej (PSP) wpisujemy stopień, imię i nazwisko osoby przekazującej dane - np. druh Jan Kowalski." Jest to wyraźnie wskazane w dokumentacji.

Niemniej jednak, w niektórych jednostkach praktyka odbiega od norm. W jednym z przypadków, nawet jeśli OSP działa samodzielnie, druhowie muszą przyjeżdżać do Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG), na której terenie działało, i pisać meldunek na miejscu pod okiem dowódcy zastępu bądź wyżej z danej JRG. Taka praktyka jest krytykowana jako "niezła patologia", gdyż zasady jasno określają, kto sporządza informację ze zdarzenia w przypadku działań KDR z OSP.

Pojawiają się pytania o uprawnienia KDR-ów z OSP do korzystania ze służbowych komputerów komendy, ewidencjonowanie przejazdów OSP do komendy w celu sporządzenia meldunku oraz o zgodność takich praktyk z rozporządzeniem o Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym (KSRG), które w § 39 ust. 1 stwierdza, że "Kierujący sporządza informację ze zdarzenia".

Zgodnie z "Zasadami", strona 15 pkt 6, "KDR sporządza IzZ, (...) niezwłocznie po zakończeniu działań. W uzasadnionych przypadkach, np. gdy KDR jest dowódca z OSP, IzZ sporządza służba dyżurna SK lub służba dyżurna PA JRG w porozumieniu z KDR". Informacje powinny być przekazywane TELEFONICZNIE, a nie poprzez fizyczne przyjazdy do komendy. W dużych komendach KDR dzwoni na PA i przekazuje informacje, a dyżurny PA/dowódca pisze meldunek. W mniejszych SK, KDR z OSP dzwoni na Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego (SKKP) i dyżurni SK piszą. Mimo to, lokalne praktyki mogą różnić się, wymuszając osobiste przyjazdy do JRG.

Nowa remiza OSP w Nowej Dębie - rozwój infrastruktury pożarniczej

W Nowej Dębie, w obecności mieszkańców osiedla Dęba, władz miasta, wojewody podkarpackiej Teresy Kubas-Hul, posła Zbigniewa Chmielowca i samorządowców różnych szczebli, uroczyście otwarto nową remizę Ochotniczej Straży Pożarnej.

Druhowie z OSP Nowa Dęba to wyróżniająca się jednostka OSP w powiecie tarnobrzeskim. Utrudnieniem w ich służbie była jednak pochodząca z lat 50. ubiegłego wieku remiza, która nie spełniała już wymogów współczesności.

Jak podkreślił Wiesław Ordon, burmistrz Nowej Dęby, w poprzedniej kadencji samorządu przeznaczono środki na projekt techniczny, a następnie pozyskano dofinansowanie dla tej inwestycji z Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych. Program ten sfinansował 85 procent kosztów budowy remizy, wynoszących ponad 5,5 mln złotych.

Nowa remiza będzie pełnić funkcję nie tylko "domu" dla strażaków z OSP, ale ma być także centrum lokalnej społeczności. Swoje miejsce będzie tu mieć Koło Gospodyń Wiejskich, a przestrzeń będzie udostępniana mieszkańcom.

Prezes zarządu OSP Nowa Dęba Władysław Nowak przypomniał, że historia nowodębskiej ochotniczej straży ogniowej sięga czasów sprzed wybuchu I wojny światowej.

Fotografia nowo otwartej remizy OSP Nowa Dęba z widocznym tłumem podczas uroczystości

tags: #strazak #wydal #ksiazke #remiza #pl