Niemiecki zespół Rammstein od lat znany jest z widowiskowych koncertów i teledysków, które często budzą kontrowersje, ale zawsze wyróżniają się oryginalnością i dbałością o szczegóły. Od spektakularnych efektów pirotechnicznych, przez sceniczne wcielenia, aż po głębokie przesłania w klipach - twórczość grupy nigdy nie pozostaje niezauważona. Poniżej przedstawiamy kilka intrygujących historii związanych z ich scenicznym i filmowym dorobkiem, w tym pewną niezwykłą "interwencję" strażaka.
Niefortunna Interwencja Strażaka na Koncercie Rammstein w Chorzowie
Koncert zespołu Rammstein w Chorzowie został przerwany po brawurowej interwencji członka Ochotniczej Straży Pożarnej z Chorzowa - donoszą rozczarowani fani. Na widok słupów ognia na scenie obecny na koncercie strażak bohatersko ewakuował mistrzów industrial metalu w bezpieczne miejsce.
Jak podaje OSP, ogień pojawił się już w pierwszych minutach koncertu. Strażaka zaniepokoiły podmuchy ognia oraz dochodzące ze sceny wołanie o pomoc. - Buchnęły fajerwerki, usłyszałam za sobą "Zróbcie przejście! Nie ma powodów do paniki! Jestem z OSP!" i przedarł się na scenę niespełna dwie minuty po "Mein Herz brennt" - podkreśla jedna z fanek załamana przerwanym koncertem i zafascynowana szybką reakcją strażaka.
- Działania bohaterskiego członka naszej brygady polegały na demontażu miotaczy ognia, ugaszeniu płaszcza Lindemanna, wypłukaniu nafty z ust członków zespołu i doprowadzeniu ich w bezpieczne miejsce poza Stadion Śląski, a także na zneutralizowaniu ponad 2 ton materiałów pirotechnicznych, które znalazł w pobliżu sceny - czytamy w komunikacie OSP Chorzów. Choć słupy ognia na scenie wyglądały bardzo groźnie, dzięki ofiarnej pomocy przedstawiciela OSP żaden z artystów nie odniósł poważniejszych obrażeń. Zespół znajduje się obecnie pod opieką psychologa.
- Szok wywołany zaprószeniem ognia spowodował, że muzycy odmawiali opuszczenia sceny i twierdzili, że tak ma być, mają to przećwiczone, i że to wszystko zgodne z planem - informują strażacy z Chorzowa. To jest ASZdziennik.

Rammstein w Teatrze Sabat: Kulisy Teledysku "Zick Zack"
Niedawno Rammstein miał okazję wziąć udział w wyjątkowo ekscytującej inicjatywie: kultowy niemiecki zespół wyraził chęć nagrania nowego teledysku do utworu "Zick Zack" we wnętrzu Teatru Sabat w Warszawie, prowadzonego przez Małgorzatę Potocką. Małgorzata Potocka od ponad dwudziestu lat realizuje się w roli dyrektorki tej instytucji, jedynego w Polsce teatru oferującego spektakle rewiowe. Instytucja zarządzana przez tancerkę cieszy się niemałym powodzeniem, a Potockiej udało się pokonać chorobę i powrócić do przygotowywania nowych teatralnych projektów.
W rozmowie z serwisem Plejada dyrektorka Sabatu zdradziła, jak wyglądały kulisy współpracy ze znaną grupą: „Rammstein zachwycił się moim teatrem. Znaleźli nas przez internet. Przedstawiciel zespołu specjalnie przyjechał do Polski, żeby obejrzeć spektakl z udziałem moich tancerek, w kostiumach, które sama projektuję do wszystkich moich rewii, i dostałyśmy propozycję wzięcia udziału w ich najnowszym teledysku” - opisuje.
Potocka przyznała, że nie była do końca przekonana, ponieważ stylistyka jej teatru nie do końca pasuje do estetyki metalowego zespołu: „Znam ten zespół od dziecka, bo to jest taki drugi The Rolling Stones, ale na początku zastanawiałam się, jak możemy pasować do rock'n'rollowego zespołu. Okazało się, że mają na to pomysł, a wnętrzem mojego teatru i kostiumami zachwycili się” - kontynuuje z dumą, dodając, że projekt utrzymywany był w sekrecie: „To była wielka tajemnica, wszystko było ogrodzone, nikt nie mógł tu wejść. Nagrywaliśmy trzy dni, było bardzo intensywnie, cały czas trzeba było być w gotowości” - opowiadała.
Charakteryzacja członków grupy zrobiła na tancerce ogromne wrażenie. Cały klip skupia się wokół idei przemijania i upływu czasu. Muzycy Rammstein dają występ w rewiowym teatrze, na zapleczu którego funkcjonuje coś na kształt ich własnej kliniki medycyny estetycznej. „Pierwszy raz byłam świadkiem tak niesamowitych charakteryzacji, dzięki którym twarze ludzi całkowicie się zmieniły. Sens piosenki, do której powstawał ten teledysk, jest taki, że teraz wszyscy chcemy być piękni, ale piękno nie opiera się tylko na urodzie. To jest krytyka operacji plastycznych i tego, że wiele osób żyje w przekonaniu, że nie liczy się wnętrze, ale to, jak wyglądamy. To jest wydarzenie życia” - mówi Potocka, a jej ekscytacji trudno się dziwić.
„Moje tancerki są przepiękne, jestem z nich dumna. Te pióra w najmodniejszym obecnie szafirowym kolorze, w których wystąpiły, stworzyłam do spektaklu "Gwiazda" o Violetcie Villas. Ostatecznie w klipie jest mniej choreografii niż było nagrywane, ale to normalne, że nie da się pokazać wszystkiego” - podsumowuje. Teledysk do utworu "Zick Zack", nakręcony we wnętrzu warszawskiego Teatru Sabat, jest dostępny do obejrzenia.
Rammstein-Zick Zack (Audio)
Strażacy w Akcji: Powstawanie Teledysku "Benzin"
Kolejnym przykładem zaangażowania Rammstein w produkcję teledysków jest singiel "Benzin", promujący płytę "Rosenrot". Teledysk do tego utworu nakręcił Uwe Flade, reżyser znany ze współpracy z takimi grupami jak Depeche Mode, Franz Ferdinand i Gomez.
Teledysk do "Benzin" kręcono podczas trzech dni i jednej nocy w Berlinie. Nie od dziś wiadomo, że muzycy Rammstein przywiązują sporą wagę do swych wideoklipów, które często wzbudzały kontrowersje, jak choćby obrazek do "Mein Teil" z płyty "Reise Reise", opowiadający o kanibalizmie.
Tym razem szóstka muzyków wcieliła się w strażaków, którzy od dłuższego czasu nie brali udziału w akcji. Kiedy nadchodzi alarm o samobójcy planującym rzucenie się z dachu wysokiego budynku, członkowie zespołu wsiadają w ogromny wóz strażacki i po drodze demolują nim wszystko. - "Podoba mi się, że w tym teledysku nie występuje w ogóle ogień, ani benzyna - nic nie płonie!" - mówi gitarzysta Paul Landers.
Członkowie zespołu często łączą swoje dziecięce marzenia z rolami w teledyskach. - "Zawsze chciałem być kierowcą dużej ciężarówki. To moje marzenie z dzieciństwa" - tłumaczy drugi gitarzysta Richard Kruspe. - "Ja chciałem być strażakiem, kosmonautą lub kierowcą taksówki" - dodaje perkusista Christian Schneider. Pierwsze dwa marzenia Christiana Schneidera - o byciu strażakiem i kosmonautą - zostały już spełnione w jego twórczości.
W dalszej kolejności na singlach ukazały się utwory "Rosenrot" i "Mann Gegen Mann". Aby nie przerywać sobie urlopów, muzycy często kręcą teledyski niejako "na zapas". Przy klipie do "Mann Gegen Mann" pracował ceniony reżyser Jonas Akerlund.
