Pojęcie "strefa zero" w kontekście działań strażaków ma wiele znaczeń, od miejsca katastrofy po zamachach terrorystycznych, przez obszar bezpośredniej akcji ratowniczo-gaśniczej, aż po specjalnie wydzielone obszary w jednostkach straży pożarnej służące profilaktyce zdrowotnej. Każde z tych ujęć wiąże się z unikalnymi wyzwaniami i zagrożeniami, którym muszą sprostać funkcjonariusze.
Strefa Zero po Zamachach z 11 Września: Konsekwencje Zdrowotne
Jednym z najbardziej znanych i tragicznych przykładów "strefy zero" jest obszar po zamachach na World Trade Center w Nowym Jorku z września 2001 roku. W sumie ponad 620 milionów USD odszkodowania trafi do ponad 10 tysięcy osób pracujących w Strefie Zero, które twierdzą, że mają problemy ze zdrowiem. Poszkodowani wskazują, że nie wyposażono ich w odpowiednią odzież ochronną podczas rozbierania i przeszukiwania ruin w miejscu tragedii. Znajdująca się w Strefie Zero toksyczna sadza miała dostawać się do płuc, wywołując schorzenia podobne do astmy.
Ugoda w tej sprawie była proponowana już od wiosny, jednak dopiero teraz zgodziła się na nią większość poszkodowanych. Dzięki ugodzie nie będą oni musieli udowadniać, że zgłaszane przez nich problemy zdrowotne miały związek z pracą w Strefie Zero. Odszkodowanie zostanie w większości pokryte ze specjalnego funduszu amerykańskiego Kongresu. Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg określił ugodę jako sprawiedliwe i słuszne rozwiązanie, które chroni tych, którzy przyszli z pomocą miastu w potrzebie.

Eksperci dotychczas często zaprzeczali, jakoby praca w Strefie Zero wpływała na wzrost zachorowań na wszelkiego rodzaju nowotwory. Jednak pierwsza analiza przeprowadzona wśród wszystkich wykonujących tam zadania mężczyzn-strażaków potwierdza te obawy. Raport opublikowany w brytyjskim piśmie medycznym "The Lancet" jasno wykazał, że praca strażaków w World Trade Center doprowadziła do zwiększonej zapadalności na raka. Najwięcej odnotowano przypadków czerniaka, chłoniaków oraz raka tarczycy i prostaty. Wcześniejsze badania wśród ratowników odkryły wzrost takich schorzeń, jak stres pourazowy, astma i inne choroby układu oddechowego.
Strażacy pracujący w ruinach World Trade Center byli narażeni na czynniki rakotwórcze, w tym wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, polichlorowane bifenyle i dioksyny. Rezultaty najnowszych badań mogą utorować drogę do federalnych świadczeń zdrowotnych dla strażaków, wykazując, że u uczestników akcji ratunkowej jest o 19 procent więcej chorych na raka niż wśród tych, którzy nie brali w niej udziału. Badanie to objęło prawie 10 000 mężczyzn i uwzględniło tylko nowotwory powstałe w ciągu pierwszych siedmiu lat po atakach. Zespół porównywał wskaźnik zachorowań wśród strażaków narażonych i nienarażonych na substancje toksyczne z World Trade Center, wyłączając dane mogące zafałszować wyniki.
Zdaniem dr. Jamesa Meliusa z New York State Laborers' Health Fund, badania potwierdzają, że rak powinien być dołączony do listy schorzeń finansowanych z funduszy federalnych dla ratowników. Podkreślił on, że czekanie na definitywne zakończenie badań byłoby niesprawiedliwe dla pracowników, którzy bez wahania ryzykowali zdrowiem w odpowiedzi na kryzys WTC.
Strefa Zero w Operacjach Gaśniczych: Przykłady z Polski
W Polsce pojęcie "strefy zero" często odnosi się do obszaru bezpośrednio dotkniętego zdarzeniem, do którego dostęp mają wyłącznie służby ratunkowe. Przykłady z Gliwic i Poznania ilustrują różnorodność sytuacji, w jakich strażacy operują w takich strefach.
Wielki Pożar w Gliwicach (3-4 Maja 2026 r.)
W kulminacyjnym momencie, ponad 220 strażaków walczyło z rozległym pożarem, który wybuchł na terenie nieczynnej Fabryki Drutu w Gliwicach, obejmując teren od około 9 do nawet 15 tys. m². Zgłoszenie o pożarze wpłynęło 3 maja o godzinie 19:32. Po przyjeździe pierwszych zastępów potwierdzono pożar materiałów po rozbiórce kompleksu hal, który szybko rozprzestrzenił się na dwie sąsiednie, nierozebrane hale.

W akcji brało udział 68 zastępów i 221 strażaków, w tym jednostki spoza Gliwic i powiatu, m.in. z Rybnika i Wodzisławia Śląskiego. Działaniami kierował śląski komendant wojewódzki PSP st. bryg. Damian Legierski. Skala zdarzenia wymagała wsparcia specjalistycznego; na miejscu działał Mobilab z grupy chemiczno-ekologicznej z Katowic, monitorujący jakość powietrza. Pomiary nie wykazały zagrożenia dla Gliwiczan, o czym miasto na bieżąco informowało. Nie stwierdzono nagłego zagrożenia życia lub zdrowia, więc nie było konieczności wysyłania alertu RCB.
Na czas działań gaśniczych wyznaczona została strefa zero, do której dostęp miały wyłącznie osoby biorące udział w akcji. Miasto zabezpieczało wodę dla strażaków, a lokalni przedsiębiorcy ufundowali posiłki. Po kilku godzinach intensywnej akcji, zarzewie ognia zostało zlokalizowane 4 maja o godzinie 2:10. Nad ranem dogaszanie prowadziło jeszcze około 140 strażaków.
Pożar spowodował utrudnienia w ruchu: częściowo zamknięto ulice Dubois i Jana Śliwki, a na Drogowej Trasie Średnicowej zablokowano zjazdy w rejonie akcji. Obecnie w związku z pożarem na terenie fabryki drutu, zamknięta jest ul. Jana Śliwki na odcinku od wiaduktu DTŚ do wiaduktu kolejowego oraz nieprzejezdny jest wiadukt łącznicy DTŚ z ul. Sienkiewicza. Przyczyny pożaru na razie nie są znane.
Tragiczny Wybuch i Pożar w Poznaniu (25 Sierpnia)
W Poznaniu, w sąsiedztwie kamienicy przy ulicy Kraszewskiego, gdzie doszło do pożaru i eksplozji, również stworzono "strefę zero". Rzecznik wojewody wielkopolskiej Mateusz Mucha wyjaśnił, że było to konieczne z powodu niestabilności ściany frontowej, która w każdej chwili mogła ulec zawaleniu. Miasto zdemontowało sieć trakcyjną na tej ulicy, a strażacy przez całą dobę zabezpieczali teren. Na miejscu działała również policja z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz prokurator prowadzący dochodzenie w celu ustalenia przyczyn zdarzenia.
Eksperyment procesowy pomoże wyjaśnić przyczynę wybuchu w kamienicy w Poznaniu? @TVN24
W wyniku pożaru i eksplozji dziewięć osób, w tym sześciu strażaków, trafiło do szpitali. Niestety, dwóch strażaków - 34-letni funkcjonariusz z 12-letnim stażem i 33-letni z 11-letnim stażem pracy - zginęło. Zostali oni uwięzieni w budynku po nocnym wybuchu; początkowo utrzymywano z nimi kontakt, który urwał się po zawaleniu się konstrukcji kamienicy. Prokuratura Rejonowa w Poznaniu wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia pożaru wielkich rozmiarów i zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Specjaliści oraz biegli mają wyjaśnić sprawę, analizując każdy element budowlany, nawet jeśli budynek będzie musiał zostać rozebrany.
Władze województwa wielkopolskiego i prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zapewnili poszkodowanym pomoc psychologiczną i finansową. Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu wypłacił doraźne wsparcie w wysokości do 6 tysięcy złotych, z możliwością dalszej pomocy finansowej.
Strefa Czysta i Brudna w Jednostkach Ratowniczo-Gaśniczych: Profilaktyka Nowotworowa
Kolejne, kluczowe dla bezpieczeństwa strażaków znaczenie "strefy zero" objawia się w kontekście profilaktyki nowotworowej. Rok temu, komendant główny PSP nadbryg. Andrzej Bartkowiak zapowiedział wdrożenie kluczowych zmian w sferze profilaktyki nowotworowej, związanych z nowelizacją rozporządzenia BHS. Zasadnicza zmiana dotyczyła wprowadzenia obowiązku wyznaczenia strefy czystej i strefy brudnej w Jednostkach Ratowniczo-Gaśniczych (JRG).
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 sierpnia 2021 r., wydane na podstawie ustawy o ochronie przeciwpożarowej, weszło w życie 14 października ubiegłego roku. Paragraf 11.2. przepisu głosi, że w obiektach przeznaczonych dla jednostek ratowniczo-gaśniczych Państwowej Straży Pożarnej wyznacza się strefę czystą i brudną, stanowiącą układ pomieszczeń zapewniający wstępne umycie, dezynfekcję, pranie odzieży i wyposażenia, a następnie ponowne umundurowanie i wyposażenie strażaka. Pismo służbowe nakazywało sukcesywne dostosowywanie obiektów poprzez zmiany organizacyjne, modernizacyjne i planowanie budżetowe.
Dlaczego tworzymy strefy czyste i brudne?
Głównym powodem jest narażenie strażaków na choroby nowotworowe z powodu substancji powstających w pożarach. Istotną grupą są tu wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), osadzające się na ubraniach specjalnych, innych środkach ochrony indywidualnej (ŚOI) i sprzęcie. Zabrudzenia wnikają między włókna tkanin, co utrudnia ich usunięcie. Wśród produktów spalania znajdują się też inne substancje rakotwórcze oraz szkodliwe. Związki w postaci gazowej wnikają w strukturę ubrań i sprzętu, następnie stopniowo ulatniając się (tzw. "odgazowywanie"), co może trwać nawet do 72 godzin.

Zatrważające są wyniki badań z jednego z amerykańskich departamentów straży, które wykazały, że prawdopodobieństwo zachorowania na raka dziecka zawodowego strażaka z hrabstwa Kitsap jest 27 razy większe niż u przeciętnego dziecka. Ma to związek z brakiem świadomości strażaków (np. niebraniem prysznica po akcji, transportowaniem zabrudzonego wyposażenia w samochodach) oraz częstymi wizytami członków rodzin w strażnicach. Nadal pokutuje przekonanie, że posiadanie brudnych ubrań jest powodem do dumy, mają bowiem stanowić dowód doświadczenia operacyjnego. Mechanizm ekspozycji strażaków i ich rodzin, choć na różnym poziomie narażenia, wynika z tych samych czynników. Pomocny w zrozumieniu tego mechanizmu jest model sera szwajcarskiego, gdzie każda "warstwa" zabezpieczeń ma swoje "dziury", a ich liniowe ułożenie może stworzyć "prześwit", czyli sprzyjające okoliczności do braku zabezpieczeń.
Akcje gaśnicze należy traktować tak jak akcje ratownictwa chemicznego, z koniecznością prowadzenia dekontaminacji wstępnej i właściwej. To jedyne słuszne podejście, zgodne z obecnym stanem wiedzy, podzielane przez wielu strażaków i ekspertów. Organizacja stref czystej i brudnej jest koniecznością, aby strażacy mogli wyjeżdżać do zdarzeń z czystej strażnicy, w czystych ŚOI i z czystym sprzętem. Kluczem jest zapobieganie skażeniu wtórnemu. Myślenie o higienie powinno zacząć się już na miejscu zdarzenia - od ustawienia pojazdów z dala od miejsca, gdzie mogą zostać zanieczyszczone dymem lub cząstkami stałymi.
Komendant główny PSP powołał zespół zajmujący się opracowaniem metod postępowania i rekomendacji dotyczących zabrudzeń ŚOI i sprzętu. W sferze edukacji i zwiększania świadomości, liczne inicjatywy związków zawodowych i fundacji (np. cfbt.pl, Onkocafe) zostaną wsparte systemowo. Funkcjonowanie stref zostało opisane w materiale prof. Stec, uwzględniającym strefę przejściową. Co do zasady, w strefie czystej nie powinny pojawiać się żadne ŚOI czy sprzęt, z wyjątkiem skutecznie wyczyszczonych lub nowych przedmiotów. W niektórych jednostkach, jeśli usytuowanie pomieszczeń wymusza inny podział funkcjonalny (np. sprężarkownia w strefie czystej), transport butli do nabijania jest możliwy dopiero po ich maszynowym umyciu w strefie przejściowej. Dodatkowo, krajowe „Wytyczne w sprawie ramowych wymagań funkcjonalno-użytkowych obiektów strażnic Państwowej Straży Pożarnej” zawierają przykładowe rozwiązania modułu „brudny - czysty strażak”, czyli szatni przepustowej.
Oprócz podziału na strefy, kluczowe są istotne zasady: ŚOI powinny być czyszczone i odkażane po każdym zdarzeniu. Podczas czyszczenia zabrudzonych ŚOI lub sprzętu należy chronić odsłoniętą skórę i drogi oddechowe. Magazynując brudne przedmioty, warto umieścić w pomieszczeniu oczyszczacze powietrza. W strefie brudnej, jaką jest hala garażowa z wentylacją, trzymanie ubrań jest dopuszczalne. Należy stosować wyciągi spalin, także do pojazdów osobowych, a pojazdy bez możliwości wyciągu odpalać poza garażem. Wprowadzane zmiany są kamieniem milowym w profilaktyce nowotworowej, a sukces zależy od dyscypliny i zrozumienia strażaków.
Strefy Zagrożenia Wybuchem a Sprzęt Specjalistyczny
W działaniach ratowniczych strażacy często stykają się ze strefami zagrożenia wybuchem. W takich obszarach kluczowe znaczenie ma odpowiednie wyposażenie, takie jak latarki antywybuchowe. Nie chodzi o to, że sama latarka wybuchnie, ale że może zainicjować wybuch w łatwopalnej atmosferze. Różnica tkwi w konstrukcji, użytych materiałach, akumulatorze, czy szkle wraz z odbłyśnikiem - elementy te decydują o bezpieczeństwie i wyższej cenie specjalistycznego sprzętu.

Ze zwykłą latarką nie wolno wpuszczać strażaka do strefy zagrożenia wybuchem. Inicjacja wybuchu może nastąpić od nagrzanej powierzchni szkła, ładunków elektrostatycznych zbierających się na obudowie, przedostania się atmosfery wybuchowej do wnętrza latarki przez obudowę, a także "przeskoku iskry" podczas włączania lub wyłączania latarki. Dyskusje wśród strażaków często dotyczą kompromisu między siłą światła a bezpieczeństwem. Niektórzy argumentują, że większa siła światła jest kluczowa dla bezpieczeństwa akcji, kwestionując praktyczne zagrożenie ze strony zwykłych latarek. Inni podkreślają, że użycie sprzętu nieatestowanego w strefach wybuchowych jest nieodpowiedzialne i może prowadzić do tragicznych konsekwencji. Wskazują na konieczność stosowania nie tylko latarek, ale także narzędzi nieiskrzących, hełmów i ubrań antyelektrostatycznych, aby zapewnić kompleksową ochronę.
Kwestia ta uwydatnia dylemat między teorią i przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa a realiami dostępności sprzętu i finansów w jednostkach straży pożarnej. Jednak świadomość ryzyka i przestrzeganie procedur są kluczowe dla ochrony życia i zdrowia strażaków w najniebezpieczniejszych środowiskach.