Poniższa relacja przedstawia serię incydentów, które miały miejsce w regionie Strzelec Krajeńskich i w jego pobliżu, podkreślając rolę służb ratunkowych, w tym strażaków, w obliczu nagłych zdarzeń.
Tragedia podczas uroczystości w Bronowicach
W Bronowicach, przed uroczystością poświęcenia nowego wozu strażackiego, doszło do tragedii. Reanimacja nieprzytomnego mężczyzny trwała na ulicy oraz w karetce. Do zdarzenia doszło na chwilę przed rozpoczęciem uroczystości, gdy zasłabł jeden z uczestników. Na miejsce do Bronowic koło Strzelec Krajeńskich przyjechały strażackie władze OSP i komendy wojewódzkiej. Około godziny 14.00 jeden z uczestników uroczystości zemdlał przy drodze. Momentalnie na ratunek pospieszyli strażacy.

Po kilku minutach ze Strzelec Krajeńskich przyjechała karetka. Do tego czasu ponad 70-letni mężczyzna był bez przerwy reanimowany. Akcja ratunkowa przeniosła się do karetki. Kilkanaście minut później przyjechał drugi ambulans z Drezdenka. Jak podał dr Piotr Dębicki, zastępca dyrektora ds. medycznych, przyczyną śmierci był prawdopodobnie zator tętnicy płucnej. Mężczyzna chorował również na cukrzycę i nadciśnienie. Akcja reanimacyjna rozpoczęła się natychmiast i trwała około godziny. Niestety, nie udało się uratować życia.
Zmarły mężczyzna to Jan Szylak, znana osoba w strzeleckiej gminie. Był przewodniczącym rady miejskiej i wieloletnim pracownikiem zakładu gospodarki komunalnej. Przed emeryturą szefował wydziałowi komunikacji w starostwie powiatowym. Uroczystość strażacka odbyła się, ale była krótka i skromna.
Heroiczna postawa strażaka po wypadku motocyklowym w Gościmiu
Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek, 21 lipca, około godziny 20 w okolicy Gościmia. 23-letni motocyklista wypadł z drogi. Jechało z nim dwóch kompanów, z których jeden uciekł od razu, a drugi odjechał chwilę później. Na szczęście jechał tędy sekcyjny Paweł Posmyk, strażak na co dzień pracujący w Komendzie Powiatowej PSP w Strzelcach Krajeńskich, który zatrzymał się i prawdopodobnie uratował rannemu mężczyźnie życie.
Samochód, którym jechał sekcyjny Paweł Posmyk, został wyprzedzony przez trzech motocyklistów. „Chwilę później doszło do wypadku. Wracaliśmy z meczu piłki nożnej. Dojechaliśmy na miejscu wypadku może 30 sekund po tym, jak do niego doszło. Motocyklista uderzył w drzewo, leżał w zaroślach na poboczu drogi” - relacjonuje sekcyjny Paweł Posmyk. Gdy się zatrzymali, jednego motocyklisty nie było już na miejscu. Drugi się zatrzymał, ale gdy zobaczył, że nadeszła pomoc, również odjechał z miejsca zdarzenia. „Mężczyzna leżał na brzuchu, był zakrwawiony. Odwróciłem go na plecy, miał słabo wyczuwalny puls, nie oddychał” - opowiada P. Posmyk.
Emergency services on scene of traffic accident
Strażak natychmiast rozpoczął uciskanie klatki piersiowej. Wkrótce ranny motocyklista odzyskał oddech. „Wezwaliśmy pogotowie, ułożyłem rannego w pozycji bezpiecznej i czekaliśmy na przyjazd karetki” - mówi strażak. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Sekcyjny Paweł Posmyk był w kontakcie z rodzicami 23-latka, którzy poinformowali, że mężczyzna czuje się lepiej i dochodzi do siebie w szpitalu. Motocyklista ma kilka złamań i innych urazów, ale jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Sekcyjny Paweł Posmyk ma 36 lat.
Tragiczny wypadek samochodowy w Niegosławiu
Śledczy ze Strzelec Krajeńskich i Drezdenka wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku drogowego, do jakiego doszło w piątek, 21 grudnia, około godziny 8, na jednej z ulic w Niegosławiu, w gminie Drezdenko. W jego wyniku na miejscu zginęło dwóch młodych mężczyzn. Auto, którym jechali - osobowy volkswagen, w którym jechało dwóch młodych mężczyzn w wieku 22 i 21 lat - uderzyło w przydrożne drzewo. Mimo błyskawicznej reakcji służb kierowca i pasażer zginęli na miejscu. Na miejscu pracowali policjanci, prokurator i strażacy.
Policjanci z Strzelec Krajeńskich i Drezdenka wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia. W związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi przypominamy o zachowaniu rozsądku i szczególnej uwagi. Jezdnia może być śliska i niebezpieczna. Dlatego pamiętajmy o zdjęciu nogi z gazu i zachowaniu szczególnej ostrożności. Są to ważne kwestie z uwagi na zbliżające się święta, w czasie których na drogach pojawi się więcej pojazdów. Pamiętajmy, że na drodze nie jesteśmy sami.
Wypadek wozu strażackiego w Strzelcach Opolskich
Strażacy ze Strzelec Opolskich jechali ugasić pożar, jednak po drodze mieli wypadek na rondzie. Ich wóz przewrócił się, a kierowca został ranny - podało TVN 24. „Zawsze do pożaru jedziemy szybciej, niż zazwyczaj. Ale na ocenę, co było przyczyną wypadku, trzeba jeszcze poczekać” - powiedział st. asp. Stefan Szłapa ze strzeleckiej komendy straży pożarnej. Dodał również, że kierowca ma jedynie rozcięty łuk brwiowy i został odwieziony do szpitala. Na miejsce zdarzenia przyjechali kolejni strażacy oraz policja.
