FSC Żuk to kultowa rodzina polskich samochodów dostawczych, produkowana w latach 1959-1998 przez Fabrykę Samochodów Ciężarowych w Lublinie. Pojazd ten został opracowany w 1956 roku, wykorzystując podwozie, silniki (poza silnikiem 4C90) i układ jezdny samochodu FSO Warszawa. To rozwiązanie, choć przyczyniło się do dużej popularności i niskiej ceny Żuka, było również powodem pewnych wad, takich jak niska trwałość elementów zawieszenia przedniego, wysoko położona skrzynia ładunkowa, wysoki środek ciężkości, zbyt mały rozstaw kół oraz ograniczone możliwości w zakresie wzrostu parametrów, zwłaszcza ładowności.
Żuk dostępny był w wielu wersjach nadwozia - od pick-upa w pierwszym modelu A 03, poprzez furgony i skrzyniowe, wersje do przewozu osób (towos, mikrobus), aż po zabudowy specjalizowane. Wśród tych specjalistycznych wersji szczególne miejsce zajmują samochody pożarnicze, które na długie lata stały się nieodłącznym elementem polskiego, a także zagranicznego, pożarnictwa. Produkcja Żuków zakończyła się 13 lutego 1998 roku, z łączną liczbą 587 818 wyprodukowanych sztuk wszystkich wersji tego modelu.

Rozwój Samochodów Pożarniczych na Bazie Żuka
Żuk A-14: Wersja Eksportowa dla Straży Pożarnej
Krótko po uruchomieniu eksportu Żuków, nowoczesny jak na owe czasy pojazd zainteresował odbiorców w Egipcie. W odpowiedzi na złożone zamówienie, zakładowe biuro konstrukcyjne w krótkim czasie opracowało konstrukcję pojazdu pożarniczego. Ta odmiana nadwoziowa, oznaczona symbolem A-14, łączyła w sobie elementy wersji A 03 (pick-up) oraz A 05 (furgon).
Produkcję Żuka A-14 rozpoczęto w roku 1966, wyłącznie na eksport. Pojazd ten używał górnozaworowego silnika S-21, charakteryzującego się znacznie lepszymi parametrami niż jednostka dolnozaworowa, stosowana w Żukach przeznaczonych na rynek polski. W jego konstrukcji adaptowano skrzynię ładunkową z pick-upa oraz kabinę, dach i tylne narożniki nadwozia z furgonu. W środkowej części nadwozia zabudowano szafki na węże tłoczne, a za tylną ścianą kabiny kierowcy zamontowano ławkę dla dwóch członków załogi. Pod odchylanym siedzeniem znajdował się schowek na wyposażenie motopompy. W obu ścianach bocznych wykonano drzwi umożliwiające dostęp do ławki załogi.
Tylna część nadwozia przeznaczona była na motopompę, ustawioną na prowadnicach, co ułatwiało jej wyjęcie na zewnątrz pojazdu poprzez odchylaną tylną klapę. Na dachu pojazdu zamocowano trójczęściową drabinę pożarniczą o długości 8 metrów. Od 1970 roku część tych samochodów była eksportowana w częściach do egipskiej firmy Eltramco, gdzie były montowane pod nazwą ELTRAMCO Ramzes.

Żuk A-15: Pierwsza Wersja Krajowa
Sukces gaśniczego Żuka w Egipcie zachęcił konstruktorów do przygotowania wersji na rynek polski. W roku 1967 przygotowano wersję A-15, przeznaczoną do użytku w krajowych warunkach klimatycznych. Pojazd ten posiadał całkowicie zamknięte nadwozie zbudowane na bazie furgonu A-05, z dodatkowymi oknami po obu stronach na wysokości przedziału załogi. Motopompa zyskała dodatkowo wózek ułatwiający jej wysuwanie i zdejmowanie z pojazdu.
W nadwoziu wyodrębniono kabinę dla kierowcy, przedział dla dwuosobowej załogi oraz sprzętu. W wersji podstawowej Żuk A-15 przewoził motopompę Polonia typu P03, smok ssawny, rozdzielacz, trzy prądownice, 90 metrów węża tłocznego, topór, łom i kilof. Na dachu znajdowała się drabina trzyprzęsłowa i bosak, a także światła migowe i syrena. Węże ssawne oraz drabinę umieszczono na dachu nadwozia. Samochód przystosowano do holowania dwukołowej przyczepki ze zwijadłem na 200 metrów węży tłocznych W-75. Ta przyczepka, znana jako wózek wężowy (WW-200), była jednoosiowym nośnikiem z własnym oświetleniem zasilanym z holującego pojazdu. W latach 1968-1978 wózek wężowy WW-200 był standardowym wyposażeniem krajowych samochodów Żuk A-15/A-15M/A-15B. Maksymalna prędkość Żuka A-15 wynosiła 95 km/h, przy zużyciu paliwa 14 l na 100 km.
Produkcja seryjna modelu A-15 trwała do końca 1972 roku. Żuki cieszyły się dobrą opinią strażaków, głównie ze względu na małe gabaryty, zwrotność i wyposażenie, stanowiąc istotny wkład w motoryzację polskiego pożarnictwa.

Modernizacje Modeli A-15: A-15M i A-15B
Modernizacja z 1973 roku (A-15M)
W 1973 roku lubelska FSC dokonała modernizacji wszystkich swoich produktów, co objęło również samochody gaśnicze. Przekonstruowano wówczas przednią ścianę nadwozia pojazdu, nadając jej bardziej kanciastą linię. Pozostałe elementy nadwozia i wyposażenie pożarnicze nie różniły się niczym od dotychczas produkowanej wersji. Zmodernizowany pojazd otrzymał oznaczenie A-15M i był w dalszym ciągu produkowany z dwoma rodzajami silników na rynek krajowy i na eksport.
Modernizacja z 1975 roku (A-15B)
Kolejna modernizacja pożarniczego Żuka została przeprowadzona w roku 1975. Najważniejszą zmianą było zastosowanie silnika S-21 w wersji przeznaczonej na rynek krajowy, podczas gdy dotychczas silnik ten montowano wyłącznie w egzemplarzach eksportowych. Pozostałe elementy nadwozia i wyposażenia były identyczne jak w wersji A-15M. Nowy pojazd otrzymał oznaczenie A-15B.
Zmiany w Wyposażeniu (1978)
W 1978 roku zaniechano produkcji dwukołowej przyczepki ze zwijadłem na węże tłoczne, przenosząc je do wnętrza pojazdu. Ta modernizacja była efektem wyposażenia polskiej straży w nowoczesne węże torlenowe, które były trzykrotnie lżejsze i mniejsze objętościowo od stosowanych wcześniej węży gumowanych. Zlikwidowanie przyczepki przyczyniło się do zdecydowanej poprawy manewrowości oraz zwrotności samochodu.

Samochody GLM-4 i GLM-8: Specjalistyczne Warianty
Żuk GLM-4: Wersja Miejska
Wkrótce po uruchomieniu produkcji Żuka A-15 opracowano jego odmianę miejską. W tej wersji obsadę pojazdu zmniejszono do czterech osób. Samochody GLM-4 były używane głównie w jednostkach ZSP (Zawodowej Straży Pożarnej) w dużych miastach, gdzie ich mniejsze gabaryty i większa zwrotność były szczególnie cenne.
Żuk A15C-GLM-8: Lekki Samochód Gaśniczy Wodno-Pianowy
Przykładem ewolucji pojazdów pożarniczych na bazie Żuka jest lekki samochód gaśniczy wodno-pianowy ŻUK A15C-GLM-8. Pojazd tego typu, z oznaczeniem A15C, które pojawiło się w katalogach pożarniczych Żuk z 1988 roku, reprezentuje ostatnie etapy rozwoju tej linii specjalistycznych pojazdów. Egzemplarz takiego wozu jest eksponowany przed remizą OSP w Żarowie, co świadczy o jego znaczeniu w historii lokalnego pożarnictwa.

Szczegółowe Wyposażenie Żuka A15C (Katalog 1988)
Według katalogu Żuk z 1988 roku, wyposażenie gaśnicze modelu A15C obejmowało szeroki zestaw narzędzi i sprzętu:
Zestaw I:
- Bosak kpl.
- Wąż tłoczny W-52 (dł. 20m) - 10 sztuk
- Wąż tłoczny W-75 (dł. 20m) - 12 sztuk
- Wąż ssawny 110 (dł. 2,5m) - 3 sztuki
- Drabina nasadkowa - 3 sztuki
- Topór strażacki ciężki
- Aparat na sprężone powietrze - 2 sztuki
- Pływak
- Mostek przejazdowy 52 x 72 x 52 - 2 sztuki
- Łom RLLh
- Łopata
- Oskard kpl.
- Siodełko wężowe
Zestaw II:
- Karnister z polietylenu 20dcm
- Wąż tłoczny Wu-25 (dł. 20m) - 4 sztuki
- Wąż tłoczny Wu-52 (dł. 2m)
- Wąż tłoczny Wu-Wu-52 (dł. 15m) - 7 sztuk
- Wąż do wody (zasysacz 25x4)
- Drabina słupkowa składana
- Aparat na sprężone powietrze
- Przełącznik 52/25
- Przełącznik 75/52
- Gaśnica proszkowa GP-6XS - 2 sztuki
- Gaśnica halonowa GH-2 - 2 sztuki
- Łom RLLh
- Klucz do łączników
Alarmowo FSC Żuk GLM 8 z OSP Mystkowice
Koniec Produkcji i Dziedzictwo
Mimo zakończenia produkcji w 1998 roku, Żuki, w tym ich pożarnicze odmiany, zapisały się złotymi głoskami w historii polskiego pożarnictwa. Choć sprawne i zadbane modele są coraz trudniejsze do znalezienia, do dziś jeszcze można je spotkać w użytku, szczególnie w mniejszych jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych, gdzie nadal dzielnie służą, gasząc pożary. Ich trwałość i prostota konstrukcji, mimo początkowych wad wynikających z adaptacji podwozia samochodu osobowego, pozwoliły im na długie lata pracy, stanowiąc istotny wkład w motoryzację służb ratowniczych.
Koncepcja nowej lubelskiej serii samochodów dostawczych (serii 30 i 40), która miała zastąpić Żuka, nie wyszła jednak nigdy poza stadium prototypu (np. Żuk A 34). Decyzję o zaprzestaniu dalszych prac badawczych nad tym typoszeregiem podjęto na początku lat siedemdziesiątych, co ostatecznie sprawiło, że Żuk kontynuował swoją służbę przez wiele kolejnych lat.