Do tragicznego incydentu doszło w niedzielę wieczorem na nowojorskim lotnisku LaGuardia, kiedy samolot linii Air Canada Express zderzył się z wozem strażackim podczas lądowania. Katastrofa, w której zginęli dwaj piloci, była pierwszym śmiertelnym zdarzeniem tego typu na LaGuardii od 34 lat.
Przebieg zdarzenia i wstępne ustalenia
Samolot pasażerski Bombardier CRJ900, rejs numer AC8646 z Montrealu do Nowego Jorku, był obsługiwany przez Jazz Aviation, regionalnego partnera Air Canada. Na pokładzie maszyny znajdowało się 72 pasażerów i czterech członków załogi. Zderzenie nastąpiło, gdy samolot lądował na pasie startowym 4, uderzając w lotniskowy pojazd gaśniczy z prędkością około 39 km/h (24 mil na godzinę).
Według informacji udostępnionych przez nowojorskie służby, wóz strażacki przemieszczał się w kierunku innej części lotniska, aby zareagować na wezwanie dotyczące oddzielnego incydentu z innym samolotem. Nagrania z komunikacji lotniczej mówią, że wóz strażacki otrzymał zezwolenie na przejazd przez pas startowy przed zderzeniem.

Szefowa Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), Jennifer Homendy, poinformowała we wtorek, że system ostrzegania na pasie lotniska LaGuardia nie zadziałał przed zderzeniem. Powodem było to, że wóz strażacki nie był wyposażony w transponder. "Kontrolerzy ruchu lotniczego powinni wiedzieć, co znajduje się przed nimi, zarówno na płycie lotniska, jak i w przestrzeni powietrznej. Muszą mieć te informacje, by zapewnić bezpieczeństwo" - zaznaczyła Homendy.
Ofiary i ranni
W katastrofie śmierć na miejscu ponieśli dwaj piloci samolotu Air Canada Express: Antoine Foresta i MacKenzie Gunther. Ich śmierć była pierwszym śmiertelnym zdarzeniem w takim wypadku na LaGuardii od ponad trzech dekad.
Według różnych doniesień, około 40-41 osób zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się pasażerowie, dwie osoby z wozu strażackiego oraz stewardesa, która została wyrzucona z samolotu i musiała przejść operację z powodu złamań nogi. Wcześniejsze informacje mówiły, że "pilot i drugi pilot są ciężko ranni", a "sierżant i oficer [z wozu strażackiego] mają złamania kończyn i znajdują się w stabilnym stanie w szpitalu". Większość rannych trafiła do szpitali, ale większość z nich została już wypisana.
Dochodzenie i analiza przyczyn
Śledczy NTSB natychmiast rozpoczęli dochodzenie. Z maszyny wydobyto rejestrator rozmów w kokpicie oraz rejestrator danych lotu, czyli tzw. "czarne skrzynki". Uszkodzony pas startowy pozostaje zamknięty na czas dochodzenia.
NTSB nie przesłuchała jeszcze strażaków i nie ustaliła, czy usłyszeli ostatnie ostrzeżenia z wieży, by się zatrzymać, ani czy próbowali hamować lub skręcić, by uniknąć uderzenia. Jennifer Homendy zastrzegła również, że jest za wcześnie, by obarczać winą kontrolerów ruchu lotniczego, podkreślając, że pracowali oni w środowisku o dużym obciążeniu. Niemniej jednak, nagrania z kontroli ruchu lotniczego uchwyciły momenty, w których jeden z kontrolerów najwyraźniej przyznał: „Pomyliłem się”.
SAMOLOT ZDERZA SIĘ Z WOZEM STRAŻACKIM! Katastrofa na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku
Kamera zarejestrowała moment, w którym samolot Air Canada Express uderza w jadący w poprzek pasa wóz strażacki. Nagranie ujawnia, jak maszyna po kolizji nie zatrzymuje się od razu, przetaczając się jeszcze po pasie startowym. O sile zdarzenia świadczy stopień zniszczeń: samolot uderzył w bok pojazdu, praktycznie niszcząc go i przesuwając na pobocze. Wstrząsające zdjęcia pokazały, że przód samolotu został zmiażdżony, a dziób przechylił się w górę.
Reakcja lotniska i służb
Nowojorska straż pożarna potwierdziła otrzymanie zgłoszenia w związku z incydentem i natychmiast interweniowała na miejscu, udzielając pomocy osobom znajdującym się w samolocie i w pojeździe.
Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego (FAA) ogłosiła wstrzymanie startów wszystkich samolotów z lotniska LaGuardia. W komunikacie FAA wskazano, że powodem wstrzymania lotów był nagły wypadek i istnieje duże prawdopodobieństwo jego przedłużenia. Początkowo lotnisko miało być zamknięte do godziny 06:30 czasu polskiego, ale w oddzielnym komunikacie skierowanym do pilotów FAA poinformowała, że lotnisko może pozostać zamknięte nawet do godziny 19:00 czasu polskiego (14:00 czasu lokalnego).
Na stronie internetowej LaGuardia podano, że przylatujące samoloty zostały przekierowane na inne lotniska lub zawrócone do portu początkowego. Portal Flightradar24 wskazał, że przekierowanych na inne lotniska zostało 18 samolotów. Nowojorskie władze ds. zarządzania kryzysowego ostrzegły mieszkańców dzielnicy Queens o możliwych zamknięciach dróg, opóźnieniach w ruchu i obecności personelu ratunkowego w pobliżu głównego węzła komunikacyjnego.
Relacje ocalałych i komunikaty oficjalne
Jeden z ocalałych pasażerów relacjonował dramatyczne chwile. Mówił, że lądowanie przebiegło bardzo gładko, lecz "po 30-40 sekundach wszyscy gwałtownie rzucili się do przodu. A potem nastąpił głośny huk. A potem mieli wrażenie, że samolot ślizga się po pasie startowym przez spory kawałek, aż w końcu się zatrzymał". Pasażerowie, z których wielu zostało rannych, krzyczeli, próbując wydostać się z samolotu. Zdjęcia w mediach społecznościowych pokazały samolot Air Canada leżący przechylony na ziemi z poważnie uszkodzonym dziobem.
W poniedziałek rano przewoźnik Jazz Aviation LP, działający pod nazwą Air Canada Express, wydał oświadczenie, potwierdzając incydent z udziałem samolotu Bombardier CRJ900. Firma zaznaczyła, że dalsze informacje zostaną podane tak szybko, jak będzie to możliwe, oraz potwierdziła, że "wstępna lista pasażerów wskazuje, że na pokładzie samolotu znajdowało się 72 pasażerów i 4 członków załogi, choć dane te wymagają potwierdzenia". Przedstawiciele Air Canada i lotniska LaGuardia początkowo nie skomentowali wydarzenia, jednak władze lotniska zapewniły, że wszczęto dochodzenie w sprawie okoliczności katastrofy.
tags: #woz #strazacki #nowojorski