W Kluczborku doszło do poważnego wypadku drogowego z udziałem wozu bojowego straży pożarnej i ciężarówki. Zdarzenie to miało miejsce, gdy wóz strażacki jechał do pożaru zboża, a jego konsekwencją było ranienie kilku osób, w tym czterech strażaków. Okoliczności wypadku są obecnie badane przez policję.

Przebieg Wypadku
Zderzenie miało miejsce, gdy wóz bojowy straży pożarnej, który kierował się do pożaru zboża w Kujakowicach Dolnych, zderzył się z jadącą naprzeciwka ciężarówką. Według informacji podanych przez dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu, po zderzeniu wóz strażacki przewrócił się na bok, a według świadków kilkukrotnie "koziołkował".
Okoliczności Zdarzenia
Świadkowie zdarzenia relacjonują, że przed wozem strażackim zatrzymał się kierowca cysterny, nadjeżdżający z naprzeciwka. Jadący za nim kierowca ciężarówki z naczepą prawdopodobnie nie zdążył wyhamować i wyprzedził stojącą cysternę, po czym zderzył się z wozem bojowym straży pożarnej. Istnieją różne perspektywy dotyczące przebiegu zdarzenia, w tym sugestie, że kierowca ciężarówki mógł mieć zasłoniętą widoczność. Pojawiły się również dyskusje dotyczące tego, czy straż bez sygnałów dźwiękowych i bez kierunkowskazów wymusiła pierwszeństwo, choć pojazd uprzywilejowany ma określone prawa i obowiązki.
Koszmarny wypadek z udziałem samochodu strażackiego
Poszkodowani i Akcja Ratunkowa
W wyniku wypadku poszkodowanych zostało pięć osób. Kierowca ciężarówki został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ze względu na ciężki stan. W wypadku ucierpiało też czterech strażaków, którzy zostali przewiezieni do szpitala.
Dochodzenie i Wstępne Ustalenia
Okoliczności wypadku bada policja. W dyskusjach publicznych i relacjach świadków pojawiają się różne opinie na temat odpowiedzialności za zdarzenie. Część osób wskazuje na winę kierowcy ciężarówki, który miał wjechać w pojazd uprzywilejowany, ignorując jego obecność. Inni natomiast argumentują, że wina leży po stronie straży pożarnej, która, mimo statusu pojazdu uprzywilejowanego, mogła nie zachować "szczególnej ostrożności". Niektóre relacje sugerują, że policja wstępnie wskazuje na winę straży pożarnej. Podkreślano, że kierowca pojazdu uprzywilejowanego, choć może nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, musi zachować szczególną ostrożność, zgodnie z art. 53 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym. Również omawiano kwestię widoczności, twierdząc, że straż nie widziała jadącej ciężarówki, podobnie jak kierowca tira nie widział straży, ponieważ widok przysłaniała mu cysterna.