Tragiczny wypadek wozu bojowego OSP Bielawa

Ochotnicza Straż Pożarna w Bielawie stała się obiektem zainteresowania mediów po serii zdarzeń, w tym tragicznego wypadku drogowego z udziałem nowego wozu strażackiego. Sprawa ta wywołała szeroką dyskusję na temat bezpieczeństwa oraz procedur obowiązujących podczas działań jednostek ochotniczych.

Zdjęcie nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego marki Scania wykorzystywanego przez OSP Bielawa

Nowy nabytek OSP Bielawa

Ochotnicza Straż Pożarna w Bielawie otrzymała nowoczesny samochód gaśniczy, który miał zastąpić wysłużonego, 37-letniego Steyra. Pojazd na podwoziu marki Scania z napędem 6x6 został sfinansowany ze środków gminy Konstancin-Jeziorna oraz wsparcia z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, Polskich Sieci Energetycznych i pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Łączny koszt zakupu wyniósł 862 920 zł.

Specyfikacja techniczna nowego wozu obejmuje:

  • Zbiornik wodny o pojemności 8725 litrów.
  • Zbiornik na środek pianotwórczy (880 litrów).
  • Autopompę o wydajności 5300 litrów na minutę.
  • Dodatkowe wyposażenie: instalację zraszaczową oraz działko wodno-pianowe.

Przebieg tragicznego wypadku w Brześcach

Zaledwie dwa dni po dotarciu do jednostki, nowy pojazd brał udział w tragicznym w skutkach zdarzeniu. Do wypadku doszło w niedzielę, 30 listopada 2014 roku, w miejscowości Brześce niedaleko Góry Kalwarii. Druhowie otrzymali zgłoszenie o pożarze i przemieszczali się alarmowo w stronę miejscowości Bielawa.

Podczas wyprzedzania kolumny pojazdów przez wóz strażacki, kierująca samochodem osobowym marki fiat cinquecento 53-letnia nauczycielka zaczęła skręcać w lewo. Doszło do zderzenia, w wyniku którego mała osobówka była pchana przez ciężki pojazd na dystansie około 75 metrów. Mimo podjętej reanimacji, kobieta zmarła.

Schemat sytuacyjny skrzyżowania w Brześcach, gdzie doszło do zderzenia wozu strażackiego z samochodem osobowym

Postępowanie sądowe i wyrok

Proces sądowy zakończył się wyrokiem, w którym sąd uznał winę kierującego wozem strażackim, jednocześnie stwierdzając, że kierująca fiatem również przyczyniła się do wypadku, nie zachowując szczególnej ostrożności i nie ustępując pierwszeństwa pojazdowi uprzywilejowanemu. Ostatecznie sąd zamienił karę dwóch lat bezwzględnego więzienia na dwa lata w zawieszeniu na trzy lata, a zakaz prowadzenia pojazdów skrócił z pięciu do trzech lat.

Inne zdarzenia z udziałem jednostek OSP

Warto odnotować, że w tym samym okresie doszło do innych poważnych incydentów. 18-letni druh z OSP Piława Górna, Amadeusz, został poważnie ranny podczas akcji gaśniczej w Bielawie w styczniu 2015 roku. W trakcie gaszenia pożaru odpadów w kontenerze doszło do wybuchu oparów, co spowodowało gwałtowne otwarcie drzwi kontenera i uderzenie strażaka. Zdarzenie to wymagało długotrwałej i kosztownej rehabilitacji.

Z kolei w Czernikowie doszło do zderzenia wozu OSP z ciężarówką, w wyniku którego na miejscu zginął 62-letni kierowca oraz 29-letnia druhna. Sprawa ta, podobnie jak wypadek w Brześcach, stała się impulsem do dyskusji o procedurach bezpieczeństwa w jednostkach Ochotniczej Straży Pożarnej.

tags: #wypadek #osp #bielawa