Historia amerykańskich wozów strażackich to fascynująca podróż przez ewolucję techniki pożarniczej, pełna ikonicznych maszyn i opowieści o ich służbie. Wiele z tych pojazdów, zarówno tych historycznych, jak i tych, które stały się częścią polskiego krajobrazu strażackiego, budzi podziw i zainteresowanie. Poniżej przedstawiamy przegląd wybranych amerykańskich wozów strażackich, ich historii i znaczenia.
Amerykańskie wozy strażackie w Polsce
Dodge WC 62 w Ochotniczej Straży Pożarnej w Wręczy
Druhowie w OSP Wręcza dysponują wyjątkowym samochodem marki Dodge, który pomimo swoich lat nadal służy w jednostce. Jest to amerykański Dodge WC 62, określany jako "jedyny taki egzemplarz na Mazowszu, nasza perełka" przez Krzysztofa Bodeckiego, prezesa OSP Wręcza. Ten unikalny pojazd z roku 1943 uświetnia strażackie święta w regionie, uczestniczy w zlotach klasyków i jest atrakcją wielu pikników. Zdarza się, że towarzyszy strażakom w drodze do ślubu, a swego czasu wożono nim w ostatniej drodze trumny ze strażakami z kościoła na miejsce spoczynku.

Krzysztof Bodecki zaznacza, że wszędzie, gdzie pojawia się ten samochód, budzi on duże zainteresowanie, zarówno dzieci, jak i dorosłych miłośników motoryzacji. Auto jest całkowicie sprawne, opatrzone w żółte tablice i wpisane do rejestru zabytków. Samochód ten był wykorzystywany w jednostce OSP Wręcza do 1984 roku, jeździł do akcji i pożarów we Wręczy i regionie. Przy większych akcjach i pożarach w latach 70-tych i 80-tych był samochodem, który pomagał wyciągać z opresji samochody Państwowej Straży Pożarnej, które w tamtych czasach dysponowały pojazdami marki Star 25 i Star 26.
Dodge WC 62 sprawdzał się w każdych warunkach. Ponadto, tym samochodem przywieziono wszystkie materiały na budowę strażnicy funkcjonującej do dziś we Wręczy. Był wykorzystywany naprawdę do wszystkiego. Samochód został złożony z dwóch pojazdów: pierwszym egzemplarzem był dwuosiowy Dodge WC 52, który po wojnie wykorzystywano do pożarów. Do niego strażacy dołożyli podwozie z innego samochodu o większym napędzie, przeznaczonego na złom. Tak powstał Dodge WC 62, amerykański lekki, wojskowy samochód ciężarowy z okresu II wojny światowej, który służy do dziś. Strażacy dbają o niego, wielu druhów mnóstwo wieczorów i nocy spędziło na jego renowacji, by móc cieszyć się jego obecnym wyglądem. Pojawił się nawet chętny, właściciel muzeum motoryzacji, który chciał go odkupić, ale ten samochód nie jest na sprzedaż i dopóki będzie działała straż we Wręczy, nigdy nie zostanie wystawiony. Mają plan wybudowania przeszklonego garażu przy swojej strażnicy, aby udostępnić go zwiedzającym jeszcze częściej.
"Hush" - amerykański wóz strażacki w Polsce z 1993 roku
Innym przykładem obecności amerykańskich pojazdów pożarniczych w Polsce jest wóz znany jako "Hush". Znalazł się on w transporcie kilkunastu samochodów pożarniczych, które w 1993 roku przypłynęły do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Pod zabudowę wykorzystano miejskie podwozie 4×2 z silnikiem wysokoprężnym, sześciocylindrowym Detroit Diesel z turbodoładowaniem o pojemności 9045 centymetrów sześciennych i mocy 350 koni mechanicznych oraz automatyczną, pięciostopniową skrzynią biegów Allison HT-740.

Zabudowa tego amerykańskiego pojazdu, podobnie jak podwozie i kabina, to produkt firmy E-One, wykonana ze stali nierdzewnej i aluminium. Na jego wyposażeniu znajduje się zbiornik wody o pojemności 3000 litrów, zbiornik środka pianotwórczego 300 litrów, główna jednostopniowa autopompa Hale American Godiva QSMG 125 o wydajności 4700 litrów na minutę, niezależna autopompa wysokociśnieniowa o wydajności 250 litrów na minutę, która podaje wodę do dwóch linii szybkiego natarcia o długości 60 metrów każda, oraz dwa maszty oświetleniowe wysuwane na wysokość 1,7 metra. W momencie opuszczenia amerykańskiej fabryki "Hush" potrzebował 39 sekund od 0 do 100 kilometrów na godzinę, a jego prędkość maksymalna wynosiła wtedy 120 kilometrów na godzinę. Po latach spędzonych w stolicy "Hush" odpoczywa obecnie nad Morzem Bałtyckim w Pobierowie.
Ikoniczne amerykańskie wozy strażackie z przeszłości
"Deluge - Master Fire Fighter" - American LaFrance z Pensylwanii
"Deluge - Master Fire Fighter" to historia zabytkowego amerykańskiego wozu strażackiego, który był używany przez straż pożarną w mieście Bethlehem w stanie Pensylwania w latach 30-tych XX wieku. Wóz został zbudowany przez firmę American LaFrance w 1938 roku i był jednym z ostatnich wozów strażackich, które powstały przed wybuchem II wojny światowej.

Był wyposażony w sześciocylindrowy silnik benzynowy o mocy 110 koni mechanicznych, manualną skrzynię biegów i wał napędowy, który przekazywał moc na koła tylne. Posiadał również ręczną pompę do tłoczenia wody, zdolną pompować wodę z prędkością do 750 galonów na minutę. W czasie swojej służby "Deluge - Master Fire Fighter" był używany do gaszenia pożarów w budynkach i fabrykach w całym mieście Bethlehem. Używano go również do gaszenia pożarów w pobliskich miastach i wsiach, gdzie nie było wystarczającej ilości wozów strażackich.
Po latach służby w straży pożarnej wóz trafił na złomowisko, gdzie został odkryty przez miłośników zabytkowych wozów strażackich. W latach 90-tych wóz został odrestaurowany i od tamtej pory jest pokazywany na różnych pokazach zabytkowych wozów strażackich w całych Stanach Zjednoczonych, a nawet trafił do Europy. Ciekawostką jest fakt, że wóz "Deluge - Master Fire Fighter" został nazwany na cześć jednego z największych pożarów w historii miasta Bethlehem, który wybuchł w 1848 roku.
Organizacja i pojazdy straży pożarnej w Stanach Zjednoczonych
Różnorodność systemów i wyposażenia
Organizacja straży pożarnych w USA charakteryzuje się dużą różnorodnością; modeli jest tyle, ile miast, miasteczek i gmin w Stanach Zjednoczonych. Nie jest regułą, że "nie ma wozów ratowniczo-gaśniczych" - to zależy od konkretnej jednostki i jej potrzeb. Amerykańskie straże pożarne, takie jak te w Portland, Maine, czy Nowym Jorku, prezentują unikalne struktury i imponujące floty pojazdów.
Przykład: Straż Pożarna w Portland, Maine
W Portland, Maine, struktura straży pożarnej obejmuje następujące kompanie:
- Engine: jednostki czysto gaśnicze.
- Ladder: jednostki z drabinami i podnośnikami, do ratownictwa wysokościowego oraz ratownictwa technicznego bez hydrauliki.
- Ladder/Quint: jednostki gaśniczo-drabinowe.
- Rescue: jednostki do ratownictwa technicznego i specjalistycznego.
- Medcu: ambulanse.

W amerykańskich strażach pożarnych, nawet w ramach jednego miasta, zauważa się sporo ciekawych różnic w wyposażeniu. Na całe Portland, jedyny (za to niezwykle rozbudowany i zajmujący całą skrytkę) zestaw hydrauliki siłowej znajduje się na wozie Rescue (obsada: 2 strażaków). Za to na każdej drabinie jest kamera termowizyjna, a ze względu na rozbudowane kwalifikacje strażaków, nawet Enginy mają na wyposażeniu zestaw podstawowych leków, które normalnie spotyka się tylko w karetce. Oprócz utrzymywania sił "miejskich", Portland Fire Department (PFD) zajmuje się również obsługą lotniska Portland International Jetport, co oznacza, że oprócz zwykłych wozów Pierce, Freightliner i E-One we flocie znajdują się także potężne crash trucks Oshkosha. PFD posiada również statek pożarniczy z lat 50., a także łódź ratowniczą i motorówkę patrolową. Portland leży nad Atlantykiem, nad zatoką Casco, w której znajdują się zamieszkane wyspy - tam znajdują się podlegające PFD jednostki ochotnicze i zawodowo-ochotnicze. Jedna z nich dysponuje nawet drabiną, a inna elektrycznym wózkiem typu Melex i motopompą Hondy. Prawdziwą perełką jest przepiękny, klasyczny pumper American LaFrance serii 900 z 1960 roku, stacjonujący na jednej z wysp.
Nowy Jork i legendarna Kompania Ladder 10 (FDNY)
Historia i pojazd: Seagrave Commander II z 2001 roku
Kompania Ladder 10 z legendarnej Ten House w Nowym Jorku, stacjonująca przy 124 Liberty Street naprzeciwko Ground Zero, jest symbolem odporności i poświęcenia. Obecnie wykorzystywana autodrabina Seagrave Commander II (100 stóp = 30,48 m) została wyprodukowana w 2001 roku i wprowadzona do podziału 18 marca 2002 roku.
| Informacja o pojeździe | Szczegóły |
|---|---|
| Podwozie | Seagrave Commander II |
| Typ zabudowy | 100’ Rearmount Aerial |
| Rok produkcji | 2001 |
| Wprowadzony do podziału | 18/03/2002 |
| Numer rejestracyjny (miejski) | tablice indywidualne 10-TRUCK |
| Numer rejestracyjny (FDNY) | SL01023 |
| Numer seryjny podwozia | 75776 |
| Hasło na kabinie | ‘Defending Liberty ... Street’ (Bronimy [Ulicy] Wolności) |

Historia wyjątkowej autodrabiny Seagrave Commander II z 2001 roku jest ściśle związana z tragicznymi wydarzeniami 11 września 2001 roku. Ataki te spowodowały katastrofalne zniszczenia, a straż pożarna Nowego Jorku (FDNY) poniosła bolesne straty - 343 strażaków FDNY nie wróciło z akcji w WTC, a ponad 130 pojazdów zostało uszkodzonych lub zniszczonych. Wiele jednostek straciło cały skład. Aby zapewnić Nowemu Jorkowi należyty poziom bezpieczeństwa, zachodziła paląca potrzeba wymiany utraconego sprzętu.
The Final Moments: 9/11 The Firefighters Story | Our History
Po wielu pertraktacjach i dzięki zaangażowaniu pracowników, całą nadzwyczajną dostawę 54 pojazdów o wartości 25 milionów dolarów zakontraktowano firmie Seagrave z Clintonville w stanie Wisconsin, dotychczasowemu dostawcy. Była to sprawa honorowa, ponieważ wszystkie 353 "pierwszoliniowe" wozy FDNY były dziełem tej firmy. Wiadomość o śmierci wielu przyjaciół i kolegów strażaków, a także szczególna atmosfera tamtych dni, sprawiła, że załoga Seagrave czuła się zobowiązana wesprzeć nowojorską straż pożarną. Wielu robotników zostawało po godzinach z własnej woli. Jedna grupa pracowników zdecydowała, że dorzuci coś "ekstra" do pierwszego wozu dla FDNY. Tym elementem stało się malowidło na bokach nowej autodrabiny, nawiązujące do słynnego zdjęcia strażaków wciągających flagę USA na prowizoryczny maszt w ruinach bliźniaczych wież.
Pierwsza z serii 25 takich drabin trafiła do Kompanii Ladder 10, co było odpowiedzią na szeroko zakrojoną kampanię mieszkańców dzielnicy Battery Park, domagających się powrotu "ich" kompanii do Ten House i przyznania im nowego sprzętu. Wóz ten pozostaje w służbie do dzisiaj w wyremontowanej strażnicy przy Liberty Street.
Kompania Ladder 10: Historia i rola po 9/11
Kompania Ladder 10 jest jednostką należącą do 1. Batalionu, 1. Dywizji FDNY. Została sformowana 20 października 1865 roku jako kompania 'Hook & Ladder 10'. W ciągu następnych 120 lat kompania wielokrotnie zmieniała adres, ale nigdy nie opuściła rejonu ulic Fulton Street, Versey Street, Liberty Street, Duane Street i South Street. 1 lipca 1984 roku Ladder 10 została przeniesiona do nowej strażnicy przy Liberty Street 124, którą do dziś dzieli z kompanią Engine 10.
'Ten House' jest bodaj najsłynniejszą strażnicą FDNY. Vis-à-vis garaży jednostki znajdowała się Wieża Południowa kompleksu WTC. 11 września 2001 roku obie kompanie z Ten House utraciły łącznie 6 strażaków. Zniszczeniu uległy również obydwa pojazdy, a sama strażnica została poważnie uszkodzona. Członkowie Ladder 10 brali udział w akcji poszukiwawczej w Strefie Zero, ale de facto pozostali poza podziałem bojowym aż do 19 lutego 2002 roku, gdy kompanię przeniesiono do koszar przy 42 South Street, znajdujących się tuż przy Porcie Południowym na krańcu wyspy Manhattan. Wcześniej pojawiały się obawy, że okaleczone i bezdomne kompanie "10" zostaną rozwiązane, ale szeroko zakrojona kampania mieszkańców rejonu operacyjnego Ten House zażegnała to niebezpieczeństwo. Strażnicę przy South Port L-10 dzieliła z L-15 i E-5. Zniszczony Seagrave 100’ Rearmount Aerial rocznik 1994 został zastąpiony starszym modelem rocznik 1989, przekazanym z kompanii L-61. 28 marca 2002 roku zastąpił go obecny wóz jednostki. 1 listopada 2003 roku, czyli ponad dwa lata od jej częściowego zniszczenia, została ponownie otwarta strażnica przy 124 Liberty Street, co pozwoliło na powrót E-10 i L-10 do ich poprzedniej siedziby. Również w tym wypadku nieocenione znaczenie miał rozgłos, jaki sprawie nadali mieszkańcy okolic Battery Park.
W 2005 roku kompania Ladder 10 odnotowała 1339 wyjazdów. Jest to 2-3-krotnie mniejsza liczba interwencji niż przed 11 września, kiedy to 7 biurowców WTC generowało nawet do 10 wyjazdów dziennie (monitoring, awarie wind itp.). Dla porównania, najbardziej "zapracowana" kompania na Manhattanie, Ladder 4, odnotowała aż 4214 wyjazdów. Nie oznacza to wcale, że strażacy z Ladder 10 mają lekkie życie. W ich rejonie odpowiedzialności znajduje się nadal wiele biurowców (m.in. kompleks World Financial Centre), apartamentowców, liczne budynki użyteczności publicznej, zabytkowe kościoły, a także kilka przystani. Dodatkowo, kompania znalazła się w grupie oddziałów liniowych, które szkolą się w zakresie ratownictwa chemicznego, z naciskiem na przygotowanie do interwencji w wypadku wystąpienia skażenia ABC powstałego w wyniku ataku terrorystycznego. Do transportu odpowiedniego sprzętu kompanii przydzielono dodatkowy wóz, oznaczony jako CPC L-10.
Zadania i struktura kompanii Ladder w FDNY
W przeciwieństwie do kompanii Engine, zajmujących się praktycznie wyłącznie działaniami gaśniczymi, kompanie Ladder (drabiniaste) w F.D.N.Y. są obarczone bardzo szerokim wachlarzem zadań, co czyni je kluczowymi jednostkami w operacjach ratowniczych. Do ich zadań należą m.in.:
- Przeszukiwanie budynków: Lokalizowanie i ratowanie poszkodowanych wewnątrz obiektów.
- Wyważanie drzwi: Zapewnianie dostępu do pomieszczeń.
- Ewakuacja poszkodowanych: Również z wykorzystaniem autodrabiny/podnośnika.
- Podawanie prądów wody/piany z wysokości: Zwalczanie pożarów z góry.
- Wentylacja budynków: Usuwanie dymu i gorąca, w tym wykonywanie otworów w ścianach i dachach.
- Sprawianie drabin: Użycie drabin hakowych, przystawnych itp.
- Prace rozbiórkowe: Usuwanie niebezpiecznych elementów konstrukcyjnych.
- Ratownictwo techniczne: W podstawowym zakresie, m.in. interwencje przy wypadkach komunikacyjnych.
W razie potrzeby, wsparcie dla jednostek "frontowych" zapewniają elitarne jednostki Rescue (ratownictwa specjalistycznego), np. gdy zachodzi potrzeba ewakuacji poszkodowanych z wykorzystaniem technik alpinistycznych.

Załogę wozu z drabiną/podnośnikiem stanowi 6 strażaków, z których każdy ma wyznaczone z góry zadania. Trzonem kompanii jest trzyosobowy Forcible Entry Team (dosłownie 'zespół przymusowego wejścia'), torujący drogę kompanii gaśniczej do ognisk pożaru wewnątrz budynków ew. ratujący poszkodowanych. "Pozycje" strażaków w kompanii i ich klasyczne, podstawowe zadania to:
- OFF (Officer): Dowódca, jest również członkiem zespołu Forcible Entry, ocenia sytuację wewnątrz obiektu, koordynuje współpracę z kompanią gaśniczą.
- LCC (Chauffeur): Kierowca, oprócz wykonywania swej tradycyjnej roli, odpowiada za obsługę podnośnika/drabiny w czasie akcji. W razie potrzeby pomaga przy ...
tags: #zabytkowy #woz #strazacki #amerykanski