Seria Pożarów w Zakładach Sanit-Trans w Czechowicach-Dziedzicach

W ostatnich miesiącach firma Sanit-Trans, zajmująca się przetwarzaniem odpadów i surowców wtórnych, była miejscem kilku poważnych zdarzeń pożarowych na terenie Czechowic-Dziedzic. Incydenty te, w tym dwa znaczące pożary hal produkcyjnych oraz jeden w Punkcie Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, wymagały zaangażowania dużych sił straży pożarnej i doprowadziły do znacznych strat materialnych, a także szczegółowych dochodzeń.

Widok na płonącą halę firmy Sanit-Trans w Czechowicach-Dziedzicach

Pożar z 19 listopada 2024 roku w Sanit-Trans

Przebieg zdarzenia i akcja gaśnicza

Do dużego pożaru hali firmy Sanit-Trans przy ulicy Komorowickiej w Czechowicach-Dziedzicach doszło we wtorek, 19 listopada 2024 roku, tuż po godzinie 20:00. Zgłoszenie o pożarze dyżurny bielskiej komendy miejskiej PSP otrzymał o 20:15. Ogień objął część budynku, gdzie przetwarzano odpady na paliwo alternatywne. Płonęły zadaszone boksy, w których składowano tzw. „mielonkę” - paliwo alternatywne, składające się z tworzyw sztucznych, drewna, plastików i pianki poliuretanowej. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano znaczne siły straży pożarnej.

W akcji gaśniczej brało udział łącznie 31 zastępów straży pożarnej i 110 strażaków, w tym jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz ochotnicy. Ze względu na metalową konstrukcję obiektu i bardzo wysoką temperaturę, istniało duże niebezpieczeństwo zawalenia się hali. Strażacy nie wchodzili do środka, a prądy gaśnicze, głównie piany, podawano z zewnątrz, m.in. przy użyciu drabin mechanicznych i działka wodno-pianowego ustawionego w drzwiach wjazdowych. Okolicę spowijał gęsty dym, a strażacy pracowali w maskach. Trzy osoby, pracownicy firmy, opuściły halę jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Pożar udało się opanować po niecałej godzinie od przyjazdu pierwszego zastępu, jednak akcja gaśnicza trwała ponad sześć godzin i zakończyła się około godziny 4:20 nad ranem. Na szczęście nikt z załogi ani ratowników biorących udział w gaszeniu pożaru nie ucierpiał.

Tragedia podczas gaszenia pożaru - szczegóły katastrofy

Skutki pożaru i wstępne ustalenia

W wyniku pożaru częściowemu spaleniu uległo paliwo alternatywne, urządzenia przeznaczone do prowadzenia procesu technologicznego, w tym maszyny do produkcji paliwa alternatywnego, oraz część hali. Straty materialne, jakie poniosła firma Sanit-Trans, były ogromne, oszacowano je na "nie mniejsze niż 6 600 000 złotych".

Wstępnie strażacy informowali, że prawdopodobną przyczyną wybuchu pożaru był samozapłon przerabianych odpadów. Sugerowano, że w czasie rozdrabniania lub mielenia granulatu mogło dojść do reakcji chemicznej i błyskawicznego podwyższenia temperatury. Śledztwo w tej sprawie prowadziła policja.

Ustalenia prokuratury i umorzenie postępowania

W toku postępowania Prokuratury Rejonowej w Pszczynie wykonano szereg czynności zmierzających do dokładnego ustalenia stanu faktycznego i wszystkich okoliczności zdarzenia. Na podstawie wszystkich zebranych dowodów jednoznacznie ustalono, że w miejscu, gdzie doszło do zainicjowania ognia, na podłożu znajdowały się dwie baterie (akumulatory) koloru niebieskiego, charakterystyczne dla akumulatorów litowo-jonowych.

Zastępca Prokuratora Rejonowego w Pszczynie, Krzysztof Zacharyasz, wyjaśnił, że do zdarzenia doszło w wyniku uszkodzenia baterii (akumulatorów) wewnątrz rozdrabniarki. Spowodowało to zapalenie się materiału taśmy na taśmociągu, która uległa spaleniu. Spadający materiał na podłoże, w tym część baterii (akumulatora), eksplodował, przemieszczając się w górę na składowany materiał łatwopalny. Na miejscu zdarzenia nie ujawniono żadnych substancji łatwopalnych ani osób postronnych w rejonie powstałych źródeł ognia, co wykluczyło celowe podpalenie.

Jak zwrócił uwagę Zacharyasz, ujawnione w trakcie oględzin miejsca zdarzenia dwie baterie litowo-jonowe nie powinny znaleźć się w materiale przygotowanym do rozdrobnienia. Z ustaleń śledztwa wynika, że firma Sanit-Trans obsługuje sortownie w Bielsku-Białej, Tychach, Brzeszczach, Zduńskiej Woli, Rybniku oraz Czechowicach-Dziedzicach. Nie sposób było ustalić, z której konkretnie sortowni mogły pochodzić wspomniane baterie litowo-jonowe, które w efekcie doprowadziły do pożaru. Wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa, postępowanie w sprawie pożaru z 19 listopada 2024 roku zostało umorzone 28 lutego.

Zniszczenia wewnątrz hali Sanit-Trans po pożarze z 19 listopada

Kolejne pożary w Czechowicach-Dziedzicach w maju 2025 roku

Pożar z nocy z 12 na 13 maja 2025 roku w Sanit-Trans

W nocy z poniedziałku na wtorek, z 12 na 13 maja 2025 roku, wybuchł kolejny groźny pożar na terenie firmy Sanit-Trans w Czechowicach-Dziedzicach. Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 23:52. Płonęły zadaszone boksy, w których składowano odpady. Na miejsce zdarzenia skierowano znaczne siły straży pożarnej - łącznie w akcji brało udział 103 strażaków z 22 zastępów, w tym jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz ochotnicy. Ratownicy prowadzili również stały monitoring atmosfery i pobliskiej rzeki Białej. Nie stwierdzono żadnych przekroczeń norm ani zagrożenia dla środowiska. W czasie pozyskiwania informacji trwalo dogaszanie pogorzeliska. Prokuratura Rejonowa w Pszczynie, zapytana o dotychczasowe ustalenia dotyczące tego pożaru, poinformowała, że materiały w tej sprawie nie wpłynęły jeszcze do prokuratury, dlatego na chwilę obecną nie udzielono żadnych informacji.

Strażacy monitorujący teren pożaru w nocy

Pożar w PSZOK przy ulicy Prusa (15 maja 2025 roku)

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej otrzymała zgłoszenie o pożarze na terenie Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) przy ulicy Prusa w Czechowicach-Dziedzicach w środę, 15 maja 2025 roku, o godzinie 22:53. Siedem zastępów straży pożarnej gasiło ten nocny pożar. Kiedy jednostki przybyły na teren PSZOK, na miejscu przebywała ochrona obiektu i nikt nie potrzebował pomocy medycznej. Ogniem objęte były śmieci o powierzchni około 100 mkw. Po niecałej godzinie od przyjazdu pierwszego zastępu, pożar udało się opanować, nie dopuszczając tym samym do jego rozprzestrzenienia się na budynek, maszynę i sąsiednią halę. Przebieg pożaru oraz jego ograniczona skala nie wymagały podjęcia działań alarmowych. Działania zakończono w czwartek o godzinie 05:37. Przyczynę pożaru ustala policja. Podziękowano strażakom, w tym ochotnikom z terenu Gminy Czechowice-Dziedzice, za sprawną akcję gaśniczą.

tags: #bielsko #biala #sanitrans #pozar