Artykuł ten koncentruje się na historii i rozwoju parafii Niebylec, ze szczególnym uwzględnieniem budowy i losów kościołów na jej terenie. Powstał na podstawie materiałów źródłowych zgromadzonych i częściowo przeanalizowanych przez księdza Teofila Górnickiego.
Rola i prace księdza Teofila Górnickiego
Ksiądz Teofil Górnicki, który wstąpił do Seminarium Duchownego w Przemyślu w 1912 roku, a święcenia kapłańskie przyjął w 1917 roku, przeprowadził kwerendę archiwalną materiałów źródłowych dotyczących dziejów parafii konieczkowsko-niebyleckiej i Niebylca. Po ukończeniu studiów wykładał naukę religii dla młodzieży w Gimnazjum gorlickim jako prałat profesor.
Zamiarem księdza Górnickiego było napisanie monografii Niebylca i parafii konieczkowsko-niebyleckiej. Rozpoczął redagowanie zaplanowanego opracowania, niestety śmierć przerwała jego pracę. Zmarł 30 września 1971 roku i został pochowany na cmentarzu parafialnym w Gorlicach.
W krótkiej nocie od autora, zachowanej w rękopisie, zaznacza, że nie jest niebylecczaninem z dziada pradziada. Jednak tu się urodził, spędził wczesną młodość, często przyjeżdżał, interesował się zarówno teraźniejszością, jak i przeszłością.
Początki parafii konieczkowsko-niebyleckiej i pierwszy kościół w Konieczkowej
Początki parafii konieczkowsko-niebyleckiej sięgają drugiej połowy XV wieku. W tym okresie w Konieczkowej wzniesiono drewniany kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny oraz świętych biskupów - Stanisława Męczennika i Mikołaja Wyznawcy. Został on poświęcony przez księdza Jana Domańskiego, oficjała breckiego.
Informacje na temat kościoła w Konieczkowej znajdują się w licznie zachowanych sprawozdaniach powizytacyjnych, począwszy od roku 1595. Na podstawie tych sprawozdań można odtworzyć wygląd kościoła i jego historię aż do XIX wieku. Była to budowla drewniana na solidnej podmurówce (in bonis fundamentis muratis - sprawozdanie z 1786 roku). Świątynia była jednonawowa, długa na 20 łokci (12 m) i szeroka na 12 łokci (7,2 m), zakończona absydą w formie półośmioboku wpisanego w koło o średnicy 6 łokci (3,6 m). Jej część stanowiła przedsionek. Do północnej ściany przylegała zakrystia o długości około 6 łokci i szerokości 4 łokci. Szczyt dachu kościelnego zdobiła wieżyczka z sygnaturką. Dach i ściany zewnętrzne pokryto gontem. Światło wprowadzało do wnętrza osiem okien oprawionych w ołów - pięć od południa, trzy od północy. Wystrój wewnętrzny świątyni był bardzo skromny.
Wyposażenie kościoła w Konieczkowej
- Kamienna chrzcielnica z kościoła w Konieczkowej przetrwała ponad 500 lat.
- Ambona, a nad nią duży krzyż z wizerunkiem Pana Jezusa.
- Chór z ośmiogłosowym organem.
- Kilka ławek i nie zawsze konfesjonał.
Mensa ołtarzowe były wszystkie murowane, ale nie konsekrowane. Do odprawiania w nich Mszy Świętej używano prefatyli. Zdarzało się, że czasem był tylko jeden w dobrym stanie, a wtedy stanowił dosłownie ołtarz przenośny, gdy się chciało na wszystkich ołtarzach celebrować. Nad mensami w nastawkach znajdowały się obrazy olejne. Sprawozdanie powizytacyjne z 1786 roku w wielkim ołtarzu wymienia obraz św. Marii Magdaleny, już bardzo wyblakły, w bocznych - po stronie lekcji św. We wnęce ołtarza głównego znajdowało się malowane tabernakulum opatrzone zamkiem. Kamienna chrzcielnica z naczyniem na wodę chrzcielną stała po prawej stronie nawy. Na uznanie wizytatora (1595 rok) zasłużył ówczesny proboszcz.
Obecnie to dzieło sztuki gotyckiej znajduje się w kościele parafialnym w Niebylcu.
Stan i uposażenie kościoła w Konieczkowej
Kościół w Konieczkowej przetrwał ponad 350 lat (1460-1823). W ciągu swego istnienia często miał dziury w dachu, zbutwiałe krokwie, odarte ściany, wybite okna. Ani jedno sprawozdanie powizytacyjne nie wyraża całkowitego zadowolenia ze stanu budowli. W aktach powizytacyjnych dekanatu pilzneńskiego czytamy (1595 rok), że kościół w Konieczkowej był niegdyś zbezczeszczony, ale obecnie jest już przywrócony do stanu czystości. Sprawcą profanacji był Piotr Machowski, który kościół złupił, proboszcza wypędził i obsadził ministra.
Uposażenie Probostwa ulegało zmianom w miarę upływu czasu. W roku 1595 do plebana należały dwa łany ziemi. Mieszkańcy Jawornika, Konieczkowej, Gwoźnicy odmawiali oddania zboża tytułem mesznego. Sprawozdanie z 1608 roku podaje, że na utrzymanie proboszcza i służby kościelnej kościół w Konieczkowej posiada pole w dwóch miejscach: od strony północnej w kierunku Blizianki i od południa. Trzech zagrodników pracowało dwa dni w tygodniu w polu. Dziesięcinę pobierał proboszcz z dóbr dworskich w Jaworniku i Jaworniczku oraz z sołectw w Jaworniku i Konieczkowej. W roku 1618 uposażenie znacznie się zmniejszyło. Dziesięcinę składali kmiecie z Jawornika, Konieczkowej i Gwoźnicy, oraz sołectwo z Konieczkowej. Natomiast o dziesięcinę z dworów w Jaworniku i Jaworniczku toczył się spór sądowy.
Plebani na swoich łanach posiadali poddanych. Sprawozdanie z 1721 roku wymienia ich dziewięciu. W roku 1790 było ich trzynastu. Ze sprawozdania dowiadujemy się również o pochodzeniu poddanych i ich zobowiązaniach wobec proboszcza. Na gruntach plebańskich osiedlali się chłopi przychodni. Nie było żadnego poddanego w chwili zakładania parafii w Niebylcu. Zamieszkiwali w zagrodach budowanych przez plebanów. Do dochodów kościoła zaliczano czynsz od wynajmu krów (dwudziestu kilku; 7-12 groszy od sztuki), połowę taksy od pogrzebów, składki zbierane do woreczka w dni świąteczne przez kościelnego, jedną trzecią pożytku z pni pszczelich (w 1610 roku). Dochody z tych źródeł powinny wystarczyć na utrzymanie kościoła i być do dyspozycji proboszcza. Kościelni mianowani przez kolatora (nie proboszcza) składki zbierali, nawet je zapisywali, ale się z nich nie rozliczali. Kolator Stanisław Machowski miał u siebie w 1595 roku 60 florenów kościelnych, a proboszczowie w 1610 roku - 15 florenów.
Szkoła parafialna w Konieczkowej
Przy parafii konieczkowskiej istniała szkoła. Są pewne przesłanki, że została założona już w pierwszej połowie XVI wieku. Eugeniusz Wiśniowski w swej rozprawie "Szkoły parafialne w początkach XVI w." pisze: "Sieć szkół parafialnych na początku XVI w." Księgi te, spisane w celach podatkowych, wymieniają zarówno beneficja parafialne, jak również znajdujących się na terenie poszczególnych parafii: 1) duchownych, 2) służbę kościelną, 3) złożone przez nich opłaty, a wśród służby kościelnej również nauczyciela określanego różnie: rector scholae, clecha, magister, minister, minister ecclesiae.
Słowo łacińskie magister odpowiada polskiemu nauczyciel. Jeśli był jednocześnie kierownikiem szkoły, zwał się rector scholae. Clecha to duchowny niższego stopnia, pełniący podrzędne funkcje w kościele. Minister to dosłownie sługa: minister eclesiae - kościelny, zakrystian, dzwonnik. Jednak tylko w parafiach miejskich wyżej zorganizowanych funkcje te pełniły różne osoby. Natomiast w małych parafiach, zwłaszcza wiejskich, wymienione obowiązki sprawowała nieraz jedna osoba, będąc jednocześnie kościelnym i kantorem, a nawet nauczycielem, jeśli posiadała umiejętność czytania, pisania i rachowania. W latach 1602 i 1608 wymieniony został obok Proboszcza rector scholae.
Zapis w regestrze podatkowym z 1608 roku informuje, że rektor szkoły nie miał własnego domu, mieszkał w Niebylcu i tu uczył młodzież. Szkoła parafialna została więc przeniesiona wcześniej niż parafia. Na podstawie statutu szkolnego "Allgemeine Schulordnung fur die deutschen Normal - und Trivial - Schulen" opracowanego przez Jana Felbrugera, statut szkolny wprowadzał obowiązek szkolny, który nakazywał udzielać dzieciom w wieku od 5 do 12 lat elementarnego wykształcenia. Jednak ani postanowienia dotyczące utrzymywania szkół, ani przepisy o przymusie szkolnym nie weszły wówczas w życie, głównie z braku funduszy na ten cel. W byłej Galicji istniały, więc szkoły jedynie tam, gdzie zdołały się utrzymać dzięki troskliwości i ofiarności proboszczów i parafian. Były to zazwyczaj szkoły jednoklasowe, w których uczyli księża i organiści. Program nauczania obejmował naukę czytania, pisania, rachunków i katechizm.
Upadek kościoła w Konieczkowej
W sprawozdaniu z 1721 roku czytamy: "Kościół w Konieczkowej bardzo zniszczony. Okna powybijane, brak wewnątrz posadzki. Z trzech ołtarzy tylko wielki możliwy do użycia. Chór i ołtarze dwa boczne w ruinie, zakrystia waląca się". Po tej wizytacji nastąpił za jakiś czas generalny remont kościoła. Zdaniem księdza prałata Górnickiego rozmyślnie doprowadzono wówczas do zubożenia świątyni i zatarcia pierwotnej architektury. Dla dzwonu wybudowano osobną kampanikę na słupach, pokrytą gontowym daszkiem. Zlikwidowano całkowicie zakrystię i dwa boczne ołtarze.
Kościół wraz z cmentarzem grzebalnym był ogrodzony. Ogrodzenie to wykonane było z belek kilku calowych układanych na ścianę, wpuszczanych w stojące słupy, na których wspierał się daszek gonciany dwuspadowy. Kościół dotrwał do roku 1823. Wówczas znajdował się już w całkowitej ruinie i został formalnie zlikwidowany. Do dziś zachowały się z niego: gotycki Krzyż z wizerunkiem Pana Jezusa i kamienna kropielnica.

Drugi kościół w Niebylcu (XVIII wiek)
W 1646 roku Janusz Romer, ówczesny dziedzic Niebylca, ufundował w miasteczku kościół. Była to świątynia drewniana pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny wybudowana w stylu barokowym, która przetrwała do 1943 roku. Liczyła prawie trzysta lat. Ostatni gruntowny remont przeszła w 1846 roku. Dzięki obrazowi, który wymalował nieznany artysta, widzimy, jak wyglądał drugi kościół w parafii konieczkowsko-niebyleckiej.
Bractwo Różańcowe
Bractwo Różańcowe powstało z inicjatywy i dzięki fundacji rodziny Romerów, kolatorów kościoła niebyleckiego. Sebastian Romer z Chyrowa, dziedzic Niebylca i okolicznych wsi, umierając, przeznaczył testamentem w dniu 26 sierpnia 1698 roku sumę 3000 zł polskich na założenie i uposażenie bractwa różańcowego przy kościele parafialnym w Niebylcu. Spadkobiercy zmarłego (wdowa Barbara z Humnisk oraz synowie Jan i Józef) podzielili się powyższą sumą (3000 zł), biorąc po 1000 zł polskich. W sądzie grodzkim w Przemyślu (październik 1699 roku) zobowiązali się do wypłacenia co roku w dniu św. Marcina biskupa (11 XI) siedmiu procent od zapisanej testamentem sumy (210 zł polskich) na ręce każdorazowego promotora bractwa, pod warunkiem, że bractwo różańcowe zostanie kanonicznie założone. W imieniu kościoła parafialnego w Niebylcu przyjął zapis i zobowiązał się pisemnie do wypełnienia postawionych przez fundatora warunków ksiądz.
Z nieznanych powodów bractwo różańcowe w Niebylcu zostało kanonicznie erygowane dopiero 25 czerwca 1751 roku. Dokonał tego biskup Kunicki, oficjał generalny krakowski, na prośbę proboszcza niebyleckiego - Zygmunta Urbańskiego. Jest o nim mowa w sprawozdaniu wizytacyjnym z 1721 roku. Podaje ono dokładną datę założenia Bractwa Różańca Najświętszej Marii Panny - 10 marca 1719 roku. Różańcowi odmawianemu w niedziele i święta przed sumą przewodniczył proboszcz. Jeden klucz od skarbonki promotor miał mieć u siebie, drugi dać skarbnikowi bractwa. Dokument został spisany w Krakowie w 1751 roku w jedenastym roku pontyfikatu Benedykta XIV.
Plebania i budynki gospodarcze
Dom plebanii był drewniany, kryty gontem, na podmurówce, o dwóch kominach wyprowadzonych ponad dach, zewnątrz bielony wapnem. Składał się z sieni, kuchni i dwóch oddzielnych pokoi, a pod kuchnią miał dwie murowane piwnice. Na zachód od plebanii stały budynki gospodarcze i dom mieszkalny dla służby, wszystkie kryte słomą. Tylko spichlerz, zbudowany po przeciwległej stronie, kryty był gontem.
Sprawozdanie nie podaje miejsca lokalizacji plebanii. Dokładne położenie plebanii i budynków gospodarczych ukazuje mapa katastralna z 1851 roku. Według tego źródła zespół plebański położony był wówczas około. Plebania usytuowana była na zboczu opadającym w stronę nadrzecznej równiny. Dlatego tylko z jednej strony posiadała wysoką podmurówkę. Budynki gospodarcze stały na równinie. Taki układ zespołu plebańskiego występował jeszcze w końcu XIX wieku. Ksiądz Górnicki pisze, że pamięta te budynki około 1898 roku. Trudno ustalić, czy podobnie wyglądały w początkach istnienia parafii.
Budowa obecnego kościoła w Niebylcu (XX wiek)
Obecny kościół parafialny w Niebylcu pod wezwaniem Znalezienia Krzyża Świętego i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny wzniesiony został w latach 1936-43. Ksiądz Franciszek Muras rozpoczął jego budowę jesienią 1936 roku. Zakupiono dodatkowo działkę od Teofila Wójciaka zamieszkałego w USA. Zgromadzono materiał budowlany w postaci kamienia, który został odpowiednio obrobiony przez kamieniarzy, a następnie wmurowany w dolną część kościoła. Drewno tartaczne pozyskane było z lasów plebańskich oraz od miejscowych parafian. Kilka metrów sześciennych drewna podarował biskup przemyski z lasów biskupich pod Domaradzem, a zwieźli go parafianie wraz z księdzem.
Papież Najpotężniejsze narzędzie Kościoła Odc 1 / Film Dokumentalny Lektor PL
Praca przy budowie była ciężka, ponieważ w tym okresie nie było mechanizacji. Większość prac wykonywana była ręcznie. Mimo trudnych warunków budowa postępowała bardzo szybko. Autorem projektu był architekt Tadeusz Mulicki z Rzeszowa, a wykonawcą budowniczy Józef Urbanik ze Strzyżowa. Proboszczem parafii niebyleckiej był wówczas ksiądz Franciszek Strzępek, a wikariuszem ksiądz Franciszek Muras, który oprócz pełnienia obowiązków duszpasterza, wykonywał wiele prac związanych z budową kościoła.
Mimo trudnych warunków budowa postępowała bardzo szybko. Jak podają kroniki, kościół w stanie surowym został wybudowany do 1940 roku. Mimo iż kościół we wnętrzu i na zewnątrz był jeszcze niewykończony, parafianie musieli zaużytkować kościół z obawy wykorzystania go na magazyny przez okupanta.
Wkład proboszczów w rozwój parafii
Ksiądz Błażej Stopa jako proboszcz pracował w tutejszej parafii od 1909 roku. Podczas pełnienia obowiązków proboszcza zgromadził część materiałów na budowę drugiego kościoła w Niebylcu. Od pierwszego listopada 1915 roku został przeniesiony na probostwo do Czudca.
Ksiądz Franciszek Strzępek jako proboszcz pracował w tutejszej parafii od 1916 do 10 maja 1949 roku, zmarł 11 maja 1949 roku. Zgodnie z wolą zmarłego został pochowany w rodzinnej miejscowości, na cmentarzu parafialnym w Grodzisku koło Strzyżowa. Z wypowiedzi respondentów wynika, że był gorliwym kapłanem, dobrym człowiekiem, lecz bardzo nerwowy. Urząd w parafii sprawował dłuższy czas bez wikariusza. Poza kapłaństwem prowadził wraz ze służbą plebańską gospodarstwo rolne na gruntach parafialnych.
Ksiądz Franciszek Muras jako młody wikariusz przybył z parafii Medynia Głogowska. Parafia Niebylec była dla niego drugą placówką. W tym czasie ważyły się losy budowy nowego kościoła, gdyż stary kościół był w owym okresie już za szczupły w swoich rozmiarach oraz wymagał coraz większych nakładów na remont. W okresie lata nabożeństwa odbywały się wokół kościoła, gdyż wewnątrz było ciasno i duszno. Ksiądz Franciszek Strzępek, ówczesny proboszcz, będący już w podeszłym wieku, nie podjął się budowy kościoła. Widząc młodego, zdolnego wikariusza, zaproponował mu, by zajął się sprawami budowy. Komitet Budowy Kościoła w Niebylcu, w pierwszym rzędzie ksiądz. W pierwszej kolejności przystąpiono do gromadzenia gotówki i dokumentacji. W każdy miesiąc danego roku po dwóch komitetowych wraz z księdzem Murasem na czele odwiedzało parafian, celem zbiórki.