W Starej Krobi miały miejsce dwa znaczące wydarzenia, które wpłynęły na życie lokalnej społeczności: huczne Dożynki Gminne oraz dwa pożary budynków gospodarczych. Dożynki stanowiły uroczyste podziękowanie za plony, natomiast pożary pokazały potrzebę gotowości i szybkiej interwencji służb ratunkowych.

Dożynki Gminne w Starej Krobi
Przebieg uroczystości
W niedzielę 17 sierpnia, o godzinie 14:00, rozpoczęły się huczne Dożynki Gminne w Starej Krobi. Było to tegoroczne święto plonów, które przyciągnęło uwagę nie tylko mieszkańców Starej Krobi, ale także z okolicznych miejscowości, stając się okazją do wspólnego świętowania oraz podziękowania za zbiory. Całej imprezie towarzyszyła muzyka zespołu „Prestiż”.
Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą dożynkową, która odbyła się przy specjalnie przygotowanej wiacie. Msza, odprawiona w intencji rolników i ich ciężkiej pracy, była momentem skupienia i refleksji, przypominającym o znaczeniu plonów dla całej społeczności.

Po nabożeństwie, rozpoczął się barwny przejazd dożynkowego korowodu. Specjalnie przygotowane bryczki wyruszyły ze świetlicy w kierunku placu, gdzie na uczestników czekały liczne atrakcje oraz zaproszeni goście. Sołtys miejscowości Stara Krobia, Roman Olejniczak, w swoim przemówieniu podkreślił wyjątkowość tegorocznych dożynek, ponieważ obchodzili je zarówno mieszkańcy Starej Krobi, jak i całej gminy Krobia.
Tradycyjny obrzęd dożynkowy zainicjowała młodzież ze Starej Krobi, wyśpiewując coroczne przyśpiewki z odrobiną żartu, a następnie tańcząc z gospodarzami. Wieniec dożynkowy został odebrany przez Adriannę i Krystiana Karolewiczów oraz Lidię i Dawida Sarbinowskich, a podarowali im go Julia Kowalik, Korneliusz Antkowiak, Anita Nowak oraz Michał Biernat. Po zakończeniu oficjalnej części wydarzenia na scenie pojawił się Biskupiański Zespół Folklorystyczny z Domachowa i Okolic. Ich występ, pełen tańców, śpiewów i muzyki w tradycyjnym stylu, przypomniał o bogactwie i różnorodności kultury ludowej.

Goście i atrakcje
Wśród zaproszonych gości byli burmistrz Krobi, Łukasz Kubiak, wraz z żoną oraz dyrektor Szkoły Podstawowej im. Ziemi Biskupiańskiej w Starej Krobi, Bogdan Paluszkiewicz. Burmistrz Łukasz Kubiak podkreślił symbolikę chleba w tradycji chrześcijańskiej jako symbolu dostatku, sytości, życia i szczęścia. Wyraził nadzieję, że praca rolników, sadowników, ogrodników i pszczelarzy będzie należycie doceniona, a chleba na stołach nigdy nie zabraknie.
BISKUPIAŃSKI ROK
Na przybyłych czekały stanowiska z jedzeniem i piciem, a także z zabawkami dla dzieci. Pojawił się również dmuchaniec, do którego młodsi ustawiali się w kolejkach. Na stołach nie zabrakło placków i napojów. Cała wioska bawiła się do białego rana, a mieszkańcy zintegrowali się i podtrzymali tradycję niesienia wieńca.

Pożary budynków gospodarczych w Krobi i Starej Krobi
Pożar w Krobi przy ul. Jutrosińskiej
Zgłoszenie o pożarze stodoły przy ul. Jutrosińskiej w Krobi wpłynęło 10 lipca 2024 r. o godzinie 21:58 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu. Prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia w jednym z budynków zabudowy gospodarczej było wyładowanie atmosferyczne.
Do akcji zadysponowano 7 zastępów straży pożarnej, w tym 2 zastępy JRG Gostyń, 3 zastępy strażaków-ochotników z jednostki OSP w Krobi, a także po jednym zastępie z OSP w Pępowie i w Pudliszkach. Kiedy pierwsi strażacy przybyli na miejsce zdarzenia, zastali zbudowaną z drewna stodołę, w całości objętą pożarem. Po rozpoznaniu okazało się, że w obiekcie znajdują się maszyny rolnicze, w tym przyczepy ze słomą oraz inne płody rolne.

Strażacy błyskawicznie zabezpieczyli teren, dla którego charakterystyczna jest gęsta zabudowa mieszkaniowa oraz gospodarcza i wąskie uliczki. Zadbali też o odłączenie energii elektrycznej, po czym przystąpili do działania. W jednej części budynku gospodarczego, która nie była objęta pożarem, stały butle z gazem, prawdopodobnie puste. Z ostrożności strażacy wynieśli je na zewnątrz.
Gęsty dym oraz wieczorna aura nie były sprzymierzeńcem strażaków, jednak opady deszczu pomogły w działaniach. Podano trzy prądy wody w natarciu na płonącą stodołę. Istniało zagrożenie, że ogień może objąć inne zabudowania, ale działania strażaków były tak skuteczne, że pożar nie rozprzestrzenił się na budynki mieszkalne. Akcja trwała 2,5 godziny, a około godziny 23:00 pożar został opanowany. Później prowadzono prace dogaszające - sprawdzanie terenu pod względem innego możliwego zarzewia ognia, dogaszanie ostatnich ognisk pożaru. Strażacy prowadzili też prace rozbiórkowe i porządkowe na terenie gospodarstwa.

Drewniana stodoła pokryta dachówką, o powierzchni 15 na 8 m, doszczętnie spłonęła. Spaliła się drewniana konstrukcja, a także przyczepy, prasa oraz inny sprzęt rolniczy i płody rolne. Straty poniesione w pożarze wstępnie oszacowano na 80 tys. zł. Jedna z mieszkanek ul. Jutrosińskiej wspominała, że na tej ulicy gaszono już trzy pożary stodół, a ich stodoła spłonęła kilkanaście lat temu, zapaliła się od lampy, tak zwanej kwoki. Sąsiedzi relacjonowali, że najpierw rozbłysło niebo, pokazał się piorun, a następnie usłyszeli huk lub trzask, po czym na podwórzu sąsiadów pojawił się ogień.

Burmistrz gminy Krobia podjął inicjatywę akcji pomocowej dla pogorzelców. Do właścicieli gospodarstwa udali się pracownicy ośrodka pomocy społecznej na wywiad środowiskowy, w celu określenia, jakiego rodzaju pomocy potrzebują.
Drugi pożar w Krobi i pożar w Starej Krobi
Wzgłoszeniu, które wpłynęło do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu z Wielkopolskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego (numer alarmowy 112) około godziny 12:50, była mowa o pożarze domu w Krobi. Po dojeździe strażaków z PSP i OSP okazało się, że nie pali się sam dom, ale przylegający do niego budynek gospodarczy. Pojawienie się ognia zauważyli właściciele nieruchomości, którzy sami, głównie przy użyciu wody, próbowali ugasić płomienie. Niestety, pożar był już na tyle rozwinięty, że koniecznym stało się wezwanie służb ratunkowych.
Interweniowało sześć zastępów straży. Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia, przystąpili do działań gaśniczych, a także wynieśli butlę z gazem z płonącego budynku. Właściciele palącego się budynku w Krobi doznali drobnych oparzeń, nie wymagających interwencji szpitalnej, próbując ugasić ogień. Straty spowodowane pożarem właściciele wycenili na około 50 - 60 tysięcy złotych.
Pożar w Starej Krobi
W innym zdarzeniu, w Starej Krobi, 10 lipca o godzinie 17:32, Straż Pożarna w Gostyniu otrzymała zawiadomienie o pożarze budynku gospodarczego. Do akcji skierowano jednostkę OSP z Krobi oraz wóz bojowy PSP w Gostyniu. Na skutek prowadzonych prac w gospodarstwie rolnym zapaliło się pięć balotów słomy zlokalizowanych na poddaszu budynku. Dzięki szybkiej interwencji strażaków oraz właściwej decyzji gospodarzy udało się szybko ugasić pożar, a wcześniej wyprowadzić zwierzęta z zadymionych pomieszczeń.
BISKUPIAŃSKI ROK
Spaliła się jedynie słoma, której wartość oszacowano na około 2 tys. złotych, co jest niewielką kwotą w porównaniu z wartością inwentarza znajdującego się w tym samym budynku. Również drewniana konstrukcja stodoły została uratowana. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia była iskra z ciągnika rolniczego.