Pożary w Zgierzu: Przebieg, skutki i dochodzenie

Wielki pożar składowiska odpadów na terenie byłych zakładów Boruta

W Zgierzu doszło do pożaru składowiska śmieci na terenie byłych zakładów Boruta. Nad miastem unosiły się kłęby dymu. Pożar wybuchł w piątek, 25 maja, przed godziną 23. Z ogniem walczyło blisko 250 strażaków z 50 zastępów straży pożarnej, gasiąc wysypisko śmieci przy ulicy Kwasowej i Energetyków w Zgierzu. Strażacy oceniają, że dogaszanie pożaru może potrwać nawet kilka dni.

Tematyczne zdjęcie pożaru składowiska odpadów z widocznymi płomieniami i dymem

Początek i skala akcji gaśniczej

Jak wynika z opinii biegłego do spraw pożarnictwa, podpalenie było przyczyną wielkiego pożaru składowiska odpadów w Zgierzu w maju ubiegłego roku. Źródło ognia znajdowało się w północnej części składowiska. Pożar, który wybuchł w nocy z 25 na 26 maja, był tak wielki, że kłęby dymu były widoczne z kilku kilometrów. Siła ognia i temperatura były tak duże, że spalone materiały i pył zostały szybko przeniesione stosunkowo wysoko.

Jak podaje portal TVN24, cytując jednego ze strażaków, prowadzone działania są trudne ze względu m.in. na warunki atmosferyczne i wiatr, który utrudnia działania gaśnicze. Akcja gaśnicza wciąż jest dogaszana, a proces ten może potrwać aż do środy. Obecnie w Łodzi wieje słaby zachodni wiatr, więc chmura zanieczyszczeń powinna ominąć stolicę regionu.

Akcja gaśnicza pożaru w Dawidach. Spaliło się 5ha nieużytków oraz dzikie składowisko odpadów.

Zagrożenie dla środowiska i mieszkańców

Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego informuje, że "w wyniku pożaru doszło do uwolnienia do atmosfery dużej ilości substancji pochodzących ze spalania odpadów komunalnych". WCZK uspokaja, że poziom zagrożenia porównywalny jest do smogu występującego nad miastem w okresie zimowym. Podkreślają to również służby, tak miejskie, jak i wojewódzkie - w miejscowościach, nad którymi dryfuje dym, lepiej nie wietrzyć mieszkań i do minimum ograniczyć przebywanie na powietrzu. Sytuacja jest pod kontrolą, jednak mimo to wojewoda łódzki, prof. Zbigniew Rau, apeluje o ograniczenie aktywności na powietrzu, traktując to jako działanie prewencyjne. Podobnie jak w przypadku smogu, substancje unoszone w smudze dymu znad pogorzeliska najbardziej szkodliwe będą dla osób cierpiących na choroby górnych dróg oddechowych i układu krążenia, osoby starsze oraz kobiety w ciąży. Najgorzej sytuacja wyglądała w nocy i nad ranem, gdy spaliny znalazły się znacznie niżej nad powierzchnią gruntu.

Jak informują przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, do atmosfery nadal uwalniane są substancje będące wynikiem spalania odpadów - głównie dużej ilości tworzyw sztucznych. Są to: tlenki azotu, tlenek węgla, tlenki siarki, dioksyny, furany, pył zawieszony PM10, PM2,5 oraz pył opadający. W otoczeniu pożaru opadać mogą też lżejsze fragmenty zwęglonych odpadów porwanych przez spaliny z obszaru składowiska. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna ustaliła, że w zasięgu oddziaływania skażeń związanych z pożarem były 42 gospodarstwa rolne. Zdaniem wojewódzkiej inspektor sanitarnej Urszuli Polińskiej-Sztuki opad pyłu i zawieszonych na nim innych cząstek był chwilowy.

Mapa z prognozowanym kierunkiem smugi dymu i obszarów zagrożonych

W powietrzu unosi się smuga dymu i pyłu, który może być groźny, zwłaszcza dla małych dzieci i osób starszych. Obecnie najgorsze powietrze jest we wschodniej części gminy Aleksandrów Łódzki, w okolicach miejscowości Brużyca i będzie stopniowo przesuwać się w kierunku ogniska pożaru. Miejscowości, które znajdują się na szlaku smugi spalin, to głównie te położone we wschodniej i centralnej części. Na szlaku smugi spalin znajdują się następujące miejscowości: Aleksandrów Łódzki, Kolonia Brużyca, Brużyczka Mała, Brużyczka Księstwo, Karolew, Stary Adamów, Nowy Adamów, Łobódź, Sanie, Zgniłe Błoto, Wola Grzymkowa, Budy Wolskie, Rąbień AB, Rąbień, Ruda-Bugaj, Nakielnica, Jastrzębie Górne. Dziś, na wniosek wojewody łódzkiego, okolice pożaru oraz miejsca, nad którymi dryfuje smuga dymu i pyłu, badać będą żołnierze z Centralnego Ośrodka Analizy Skażeń. Mają pobrać próbki wody i gleby z terenów gminy Zgierz, Aleksandrowa Łódzkiego, Lutomierska i Konstantynowa Łódzkiego.

Dochodzenie i przyczyny pożaru

Sprawę pożaru badają już łódzcy śledczy. Swoje zawiadomienie do prokuratury złożył też prezes firmy, która składowała odpady. Tymczasem śledztwo w sprawie pożaru przejęła od zgierskiej łódzka Prokuratura Okręgowa. Jak informuje jej rzecznik Krzysztof Kopania, obecnie prowadzone jest ono w sprawie celowego podpalenia. - Chodzi o umyślne sprowadzenie pożaru, który zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu o wielkich rozmiarach oraz stwarza zagrożenie zanieczyszczenia środowiska - mówi. - Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności w wymiarze do lat 10.

Jak wyjaśnia Kopania, śledczy zbierają materiał dowodowy, przesłuchują świadków, zabezpieczają dokumenty i zapisy monitoringu z okolic wysypiska. - Niestety, w dalszym ciągu nie jest możliwe przeprowadzenie oględzin ze względu na trwającą akcję gaśniczą, która może potrwać nawet kilka dni - mówi rzecznik prokuratury. Jak dodaje, gdy ogień zostanie ugaszony, biegły będzie badać pogorzelisko. - W postępowaniu tym chcemy wyjaśnić także kwestię składowania odpadów w miejscu, gdzie doszło do pożaru - mówi Kopania. - Chcemy sprawdzić, jak realizowane były procedury administracyjne oraz jak wyglądał nadzór służb nad tą działalnością.

Przedstawiciele firmy Green Tec Solutions Sp. z o.o., która zarządzała składowiskiem odpadów w Zgierzu, zapewniają, że wybuch pożaru przyjmują z ogromnym ubolewaniem i że w każdy możliwy sposób chcą wspomagać prokuraturę w wyjaśnianiu jego przyczyn. Zapewniają, że odkąd 28 kwietnia wygasło pozwolenie na składowanie odpadów, na wysypisko nie były już przywożone śmieci. Jednocześnie przedstawiciele firmy informują, że sami złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Reakcje i działania władz

Do Zgierza przyjechał wiceminister środowiska Sławomir Mazurek, który zapowiedział, że rząd wdroży działania, które pomogą w walce z tzw. mafią śmieciową. Jak wyjaśniał, powstać ma baza danych, dzięki której możliwe będzie śledzenie mas odpadów na terenie Polski. - Takie działania budzą strach przestępców - mówił. - Ważne jest, by łańcuch bezpieczeństwa ekologicznego był twardy i mocny, by poczuła go mafia śmieciowa. Nie odpuścimy - zapewniał wiceminister Mazurek.

Już w zeszłym roku Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) alarmował, że na terenie składowiska mogą znajdować się śmieci z Anglii, przywiezione do Polski nielegalnie. Po zakończeniu kontroli inspektorat wysłał do spółki zarządzenia pokontrolne w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami. Wszczęte zostały też dwa postępowania, mające na celu wymierzenie spółce kar pieniężnych - za nielegalny przywóz na teren Polski, bez dokonania zgłoszenia, zmieszanych odpadów komunalnych. Druga kara miała być wymierzona za gospodarowanie odpadami niezgodnie z posiadanym zezwoleniem.

Partia Razem nie ustaje w swoich wezwaniach do dymisji starosty powiatu zgierskiego Bogdana Jaroty z PSL-u. Jak przekonują działacze Razem, Starostwo Powiatowe wiedziało o wynikach kontroli WIOŚ, jednak nic z tą wiedzą nie zrobiło. - Zupełnie kompromituje zgierskie władze fakt, że dopuściły do tego, by po wygaśnięciu zezwolenia z końcem kwietnia śmieci były dalej tam zwożone - mówi Mateusz Mirys, mieszkaniec Zgierza i członek władz krajowych partii Razem. - Tak Urząd Miasta Zgierza, jak Starostwo Powiatowe miały instrumenty, by co najmniej utrudnić i uprzykrzyć życie osobom robiącym nielegalnie biznes na śmieciach. Zabrakło i woli, i wyobraźni ze strony zgierskich władz. I za to powinny one ponieść konsekwencje - kwituje.

Sam starosta Bogdan Jarota tłumaczy, że nie miał podstaw prawnych, by w kwietniu zeszłego roku odmówić firmie Green Tec Solutions zgody na składowanie odpadów. Gdy pojawiły się wątpliwości, głównie co do ilości odpadów, które były przywożone do Zgierza, nowe pozwolenie na działalność nie zostało wydane. Wicemarszałek województwa łódzkiego Dariusz Klimczak w rozmowie z Onetem podkreślił, że to nie jest czas na próby rozliczeń, tylko na rzetelne wyjaśnienie sprawy przez prokuraturę. - Później przyjdzie ewentualnie czas na wyciąganie konsekwencji. O ile w ogóle będą do tego podstawy - mówił.

Inne znaczące incydenty pożarowe w Zgierzu i okolicach

Pożar rozlewni rozcieńczalników w miejscowości Słowik

Do pożaru rozlewni rozcieńczalników doszło również w miejscowości Słowik niedaleko Zgierza w Łódzkiem. Pożar wybuchł w środę przed godziną 9 w rozlewni rozcieńczalników przy ulicy Gdańskiej. Fabryka została ewakuowana jeszcze przed przyjazdem strażaków, nikt nie ucierpiał. Sytuacja jest już opanowana i trwa dogaszanie pożaru. Z ogniem walczyło łącznie 18 zastępów straży. Nie ma informacji o poszkodowanych w pożarze.

Zakład znajduje się przy drodze krajowej. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że na czas akcji zamknięta jest droga krajowa Łódź - Gdańsk (DK91) między miejscowościami Emilia i Ozorków. - Ze względu na akcję gaśniczą i konieczność zapewnienia dojazdu wozom strażackim zamknęliśmy DK91 od południa w Słowiku przy zjeździe do Kaniej Góry i Sokolnik, a od północy w Ozorkowie. Kierowców kierujemy na objazd od Ozorkowa drogą wojewódzką 708, a następnie 702 do Zgierza - powiedział Robert Borowski, oficer prasowy KPP w Zgierzu. Przejazd DK91 może być zamknięty co najmniej do godziny.

Zdjęcie z akcji gaśniczej pożaru w Słowiku, z widocznymi wozami strażackimi

Pożar opuszczonego internatu przy ul. 3 Maja w Zgierzu

W Zgierzu doszło również do pożaru budynku opuszczonego internatu przy ul. 3 Maja. Straż pożarna działała na miejscu. Internat przed laty działał przy seminarium nauczycielskim. W latach 50. XX wieku został przekształcony w dom studenta, który mogło zamieszkiwać około 250 osób. Obecnie opuszczony budynek niszczeje z roku na rok. Zgierzanie przyznają, że dawnemu internatowi daleko do bycia "wizytówką" miasta, a w jego obecnym stanie mógłby zainteresować twórców filmów z dreszczykiem.

Zdjęcie opuszczonego budynku internatu w Zgierzu

tags: #dym #pozar #zgierz