W Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie) doszło do dwóch znaczących incydentów pożarowych w zakładach produkcyjnych, które wymagały szeroko zakrojonych działań służb ratowniczych. Obydwa zdarzenia, choć różne pod względem przyczyn i charakteru, zostały skutecznie opanowane, a dzięki szybkiej reakcji strażaków i pracowników, nikt nie odniósł obrażeń.
Pożar Hali z Pianką Poliuretanową w Chełmnie
Lokalizacja i skala zdarzenia
W jedną z sobót przed południem w Chełmnie doszło do groźnego pożaru hali zakładu produkcyjnego. W obiekcie znajdowało się aż 10 ton pianki poliuretanowej, co stanowiło duże zagrożenie pożarowe. Pożar wybuchł w zakładzie przetwarzającym piankę poliuretanową.

Akcja ratownicza i ewakuacja
Potrzebna była ewakuacja mieszkańców okolicznych domów ze względu na potencjalne zagrożenie. Dzięki szybkiej i sprawnej akcji strażaków nikt nie ucierpiał. Łącznie w akcję gaśniczą zaangażowanych było kilkudziesięciu strażaków.
Skutki pożaru
Spłonęła hala zakładu produkcyjnego w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie). Nikomu nic się nie stało - poinformowała w sobotę rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu st. bryg. Wypalone zostało wnętrze hali, a jej dach częściowo się zawalił. Strażakom udało się opanować pożar i nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia m.in. na stojący w pobliżu dom.
Pożar Magnezu w Fabryce Akcesoriów Meblowych FAM (12 Sierpnia)
Moment zgłoszenia i skala zagrożenia
W poniedziałek, 12 sierpnia, o godzinie 12:50, strażaków z KP PSP w Chełmnie poinformowano o pożarze w Fabryce Akcesoriów Meblowych FAM w Chełmnie. Do stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie, że w zakładzie pali się magnez. Dyżurny w chełmińskiej KP PSP informował: „Do stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie, że w firmie FAM na dużym obszarze pali się magnez”. Na miejsce zdarzenia docierały wozy gaśnicze.
Hala produkcyjna B-29: Pożar magnezu, który rozprzestrzenił się w ciągu kilku sekund — woda pogorszyła sytuację
Działania straży pożarnej i pracowników
Do FAM-u ruszyło dziesięć zastępów strażaków. Okazało się, że w jednej z hal - w piecu - pali się 500 kg magnezu. Ewakuowanych zostało 50 pracowników. Na szczęście, nikt nie został poszkodowany. Ogień ratownicy gasili piaskiem i proszkiem gaśniczym, co jest typowe dla pożarów metali.
Potencjalne konsekwencje i szybka reakcja
Strażacy podkreślają, że gdyby nie szybka reakcja pracowników oraz szybkość dotarcia zastępów na miejsce (niespełna trzy minuty), zdarzenie mogło być dramatyczne w skutkach. Zbiornik, w którym zmieszane były magnez i aluminium, mógł wybuchnąć jak lawa, co niosłoby ze sobą katastrofalne konsekwencje dla zakładu i jego otoczenia.
