Fundusz Sprawiedliwości, formalnie znany jako Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, jest zarządzany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Jego głównym celem jest wspieranie ofiar przestępstw, pomoc poszkodowanym przez piratów drogowych oraz reintegracja społeczna osób skazanych po wyjściu z więzienia. Na konta Funduszu trafiają przede wszystkim pieniądze przekazane przez sądy, które nakładają kary finansowe na sprawców przestępstw.
Ewolucja Funduszu i rozszerzenie beneficjentów
Zreformowany Fundusz Sprawiedliwości działa od września 2017 roku. Tuż po objęciu resortu sprawiedliwości przez Zbigniewa Ziobrę doszło do istotnych zmian w jego działaniu - rozszerzono grono beneficjentów. Zmiany ustawowe pozwoliły na poszerzenie katalogu organizacji, które dzięki wsparciu Funduszu Sprawiedliwości mogły pomagać poszkodowanym.
Jednym z podmiotów, który zyskał możliwość finansowania, stała się Ochotnicza Straż Pożarna (OSP). W związku z tym Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ogłosił wielki ogólnopolski program, dzięki któremu do OSP w całym kraju miał trafić nowoczesny sprzęt ratowniczy o wartości przekraczającej 100 milionów złotych. Podkreślał, że to największe w historii dofinansowanie dla Ochotniczych Straży Pożarnych, ukierunkowane na zwiększenie bezpieczeństwa Polaków.

Sukcesem zakończył się pilotaż projektu realizowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości w Małopolsce we współpracy z samorządami, w ramach którego za 10 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości zakupiono wyposażenie do ratowania zdrowia i życia ludzi. Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło objąć programem Ochotnicze Straże Pożarne w całej Polsce, ponieważ strażacy z OSP często są pierwsi na miejscu wypadków drogowych, a od ich natychmiastowej pomocy zależy życie ofiar. Poseł Edward Siarka, prezes Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, podkreślił, że Polska to fenomen na skalę europejską, a może i światową, posiadając masowy ruch strażacki. Wskazał, że są to profesjonalnie wyszkoleni ratownicy, którzy mają chęci i umiejętności, ale czasami brakuje im odpowiedniego sprzętu.
Program wsparcia Ochotniczych Straży Pożarnych został rozszerzony na całą Polskę. O wsparcie mogły ubiegać się gminy i miasta na prawach powiatu z całego kraju, za pośrednictwem których sprzęt ratowniczy trafiał do poszczególnych jednostek OSP, potrzebujących specjalistycznego wyposażenia.
Dotacje dla OSP w latach 2019-2023
W latach 2019-2023 z Funduszu Sprawiedliwości jednostki OSP otrzymały znaczące dotacje:
- W 2019 roku: 25,3 mln zł
- W 2020 roku: 37,4 mln zł
- W 2021 roku: 9,5 mln zł
- W 2022 roku: 17,2 mln zł
- W 2023 roku: aż 58,5 mln zł
Kwoty dotacji były bardzo zróżnicowane, od kilku tysięcy do ponad miliona złotych. Z Funduszu Sprawiedliwości w latach 2019-2023 w trybie bezkonkursowym przyznano ponad 224 mln zł, głównie Ochotniczym Strażom Pożarnym.
Skala dofinansowań i dysproporcje
Analiza danych dotyczących rozdzielenia środków ukazuje znaczące dysproporcje. Najwięcej środków trafiło do okręgu warszawskiego (prawie 23 mln zł) oraz okręgu lubelskiego wschodniego (ponad 19 mln zł). Jedynie 10 okręgów otrzymało kwoty dwucyfrowe w milionach, co łącznie stanowiło około 152 mln zł.
Przykład woj. kujawsko-pomorskiego
W województwie kujawsko-pomorskim odnotowano rażące różnice w dystrybucji środków. Do całego województwa trafiło ponad 7,6 mln zł, z czego ponad 6,4 mln zł do okręgu toruńsko-włocławskiego. Z tego okręgu do Sejmu kandydował poseł Suwerennej Polski Mariusz Kałużny, który wywalczył reelekcję. Z kolei okręg bydgoski, pomimo zbliżonej liczby ludności, otrzymał niecałe 1,2 mln zł, co stanowi ponad pięciokrotną różnicę na jego niekorzyść.
Z dużych miast kujawsko-pomorskiego dotację otrzymał jedynie Toruń - 350 tys. zł na Wojewódzki Szpital Zespolony. Jednocześnie dla samego powiatu toruńskiego przyznana dotacja wyniosła 1,8 mln zł, co oznacza, że jeden powiat otrzymał więcej niż cały okręg bydgoski. Ponad 0,9 mln zł z tej kwoty trafiło do gminy Chełmża na OSP, z którą bezpośrednio związany jest poseł Mariusz Kałużny.

Kontrowersje i zarzuty dotyczące wykorzystania Funduszu
Obecne Kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości, po zbadaniu danych, informuje, że środki z Funduszu Sprawiedliwości nie były rozdzielane wedle rzetelnie przeanalizowanych potrzeb i obiektywnych kryteriów, a część gmin była z tego procesu wykluczona.
Proces przyznawania środków i "programy pilotażowe"
W celu sprawdzenia, które jednostki zasługują na najpilniejszą pomoc, powołano komisję złożoną z ekspertów wewnętrznych. W jej składzie zasiedli wiceministrowie sprawiedliwości i posłowie Solidarnej Polski (obecnie Suwerennej Polski): Patryk Jaki i Michał Wójcik, minister Beata Kempa (również z ramienia Solidarnej Polski), poseł SP Edward Siarka i poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.
Z protokołu komisji, do którego dotarł dziennikarz TVN24, wynika, że 22 listopada rozdzielono pieniądze w ramach "programu pilotażowego". W dokumencie "ekspertem zewnętrznym" jest poseł Siarka, który "przedstawił rekomendacje wraz z uzasadnieniem dla przyznania pozostałego sprzętu oraz pojazdów, które stanowią załącznik nr 2 do protokołu". Zespół jednomyślnie poparł propozycje eksperta, a łączna kwota dotacji wyniosła 9 milionów 926 tysięcy złotych. Jak informuje TVN24, "pilotażowy" program powtarzano jeszcze kilka razy. Gdy "ekspertem zewnętrznym" był Patryk Jaki, dotację otrzymały OSP na Opolszczyźnie, a w przypadku Michała Wójcika był to Śląsk.
Zarzuty o cele polityczne i kampanie wyborcze
Pojawiają się poważne zarzuty, że Fundusz Sprawiedliwości służył osiąganiu celów politycznych, a nie statutowych, czyli pomocy ofiarom przestępstw. Krytycy wskazują, że politycy Suwerennej Polski mieli wykorzystywać środki publiczne na kampanie polityczne, gdyż największe pule dotacji były przyznawane w 2020 i 2023 roku, czyli w latach wyborczych. Sprawę bada Państwowa Komisja Wyborcza, która może Prawu i Sprawiedliwości odebrać subwencję partyjną na najbliższe lata.
Posłanka Marta Wcisło (PO) oskarża byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego o wykorzystywanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości na kupowanie głosów. Podczas konferencji prasowej posłanka Koalicji Obywatelskiej podkreśliła, że Fundusz, który miał pomagać ofiarom przestępstw, bitym kobietom, maltretowanym dzieciom czy ofiarom wypadków, został instrumentalnie wykorzystany przez polityków Suwerennej Polski do uprawiania polityki i "pompowania kasy do swoich". Wcisło wyliczała, że tylko w ostatnie dwa dni przed wyborami (15 października) Romanowski odwiedził, obiecał i rozdał pieniądze blisko 20 ochotniczym strażom pożarnym. Zaznaczyła, że wiceminister, który startował z okręgu Lubelszczyzny, "kupował głosy", co uznała za absolutnie naganne. Zapowiedziała złożenie interpelacji, aby żaden polityk nie wykorzystał Funduszu do politycznych celów i aby środki były dzielone przez niezależne osoby, a nie urzędników ministerstwa.
Afera Funduszu Sprawiedliwości, krok po kroku
Marcin Romanowski, który w październikowych wyborach do Sejmu startował z listy PiS w okręgu wyborczym obejmującym wschodnie powiaty województwa lubelskiego, zdobył mandat poselski mimo odległej pozycji na liście. Jego profil na Facebooku z czasów kampanii wyborczej był pełen postów, w których chwalił się przekazywaniem sprzętu czy środków finansowych dla OSP oraz kół gospodyń wiejskich. Przykładem jest przekazanie strażakom ochotnikom z OSP Bródek nowego sprzętu oraz łącznie 120 000 zł dla pięciu jednostek OSP z Gminy Łabunie dzięki wsparciu Funduszu Sprawiedliwości.
Interaktywna mapa Ministerstwa Sprawiedliwości
Ministerstwo Sprawiedliwości stworzyło interaktywną mapę „Dotacje z Funduszu Sprawiedliwości a geografia wyborcza”, dostępną publicznie, która umożliwia sprawdzenie, gdzie i ile pieniędzy z funduszu zostało rozdysponowane poza naborami lub konkursami. Resort informuje, że analizie i ocenie podlegały wszystkie dofinansowania, w tym te przyznawane poza obiektywnymi mechanizmami konkursowymi. Z analizy danych wynika, że istnieje prawdopodobieństwo powiązania środków przyznawanych z Funduszu Sprawiedliwości z okręgami wyborczymi, gdzie kandydatami byli członkowie Suwerennej Polski. Od 2019 do 2023 roku na dotacje, które można było przyznawać wedle uznania, w okręgach polityków tej partii poszło 201,1 mln zł, co daje średnio 7,7 mln zł na jeden okręg.
W zestawieniu z interaktywnej mapy, poseł Marcin Romanowski jest liderem. W latach 2019-2023 w jego okręgu wyborczym z Funduszu Sprawiedliwości poszło 19 mln zł, w tym prawie 4 mln zł w samym roku wyborczym. Łącznie było to 175 dotacji, z czego najwięcej (150) dotyczyło OSP na łączną kwotę prawie 12 mln złotych. Drugie w kolejności były lokalne szpitale (15 dotacji na 6,5 mln zł), a najmniejszym powodzeniem cieszyły się koła gospodyń wiejskich (cztery dotacje na prawie 80 tys. zł).
Na interaktywnej mapie można również sprawdzić dotacje związane z innym posłem Suwerennej Polski z Lubelskiego - Janem Kanthakiem. W jego przypadku chodzi o 77 dotacji w latach 2019-2023 na sumę 3,65 mln zł, z czego zdecydowana większość (65 dotacji) również poszła na OSP.
Konkretne przykłady przekazania sprzętu
OSP Kurzelów i Secemin
11 stycznia Ochotnicza Straż Pożarna z Kurzelowa odebrała od burmistrza Włoszczowy 5 kompletów ubrań specjalnych, hełmów strażackich i tyle samo par butów. Specjalistyczną odzież ochronną zakupiono ze środków Funduszu Sprawiedliwości. Wyposażenie dla kurzelowskich druhów kosztowało 22,5 tysiąca złotych, z czego blisko 22 tysiące pochodziły z dotacji z budżetu państwa, a resztę dołożyła gmina Włoszczowa.
Wsparcie finansowe w wysokości 13,3 tysiąca złotych pozyskała z Funduszu Sprawiedliwości również jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Seceminie. Gmina dołożyła około 900 złotych. Za te środki zakupiono nowoczesny sprzęt ratownictwa przeciwpożarowego i wyposażenie, które władze samorządowe gminy przekazały strażakom również 11 stycznia.

Obecne działania i krytyka zmian
Ministerstwo Sprawiedliwości prowadzi obecnie działania zmierzające do odzyskania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Jak poinformował minister Waldemar Żurek podczas konferencji prasowej, odzyskane środki mają zostać przeznaczone na pomoc ofiarom przestępstw. Wydane i zweryfikowane decyzje administracyjne dotyczą już kwoty około 90 mln zł.
Krytyka ze strony Marcina Romanowskiego
Marcin Romanowski bardzo ostro krytykuje zapowiadane zmiany w Funduszu Sprawiedliwości. Na portalu X napisał: „Kolejny skandal u Żurka! Przesunęli po raz kolejny - tym razem o dwa miesiące - termin ogłoszenia wyników naborów na ośrodki z Funduszu Sprawiedliwości. Ofiary przestępstw bez dostępnej pomocy, a Żurek organizuje w ministerstwie pokazówkę w iście sowieckim stylu. Boli go finansowanie sprzętu dla strażaków ochotników. Oczywiście na informację o skandalicznej decyzji przyznania 2 mln zł z KPO dla rodziny jednego z jego uzurpatorów w prokuratorskiej todze miejsca nie było. Wszystko żeby odwracać uwagę, że on i reszta zorganizowanej grupy przestępczej kompletnie zdemolowali Fundusz Sprawiedliwości, wykorzystując go do brutalnych politycznych represji”.
Poseł PiS twierdzi, że każde wystąpienie ministra sprawiedliwości znamionują kłamstwa i manipulacje. Romanowski krytykuje również przeciąganie rozstrzygania konkursów na pomoc ofiarom przestępstw i postpenitencjarną, wskazując, że nawet jeśli ośrodki zostaną uruchomione w maju, w grudniu znów zostaną zamknięte, bo projekty są przewidziane tylko do końca roku. Według niego na samo takie „uruchomienie” systemu wydano milion złotych na zewnętrzną firmę.
Stwierdza także, że „Ogólnopolska Sieć pomocy pokrzywdzonym nie działa, w lutym zaczną uruchamiać kilka ośrodków, wobec ponad 300 punktów potrzebnych w całej Polsce! Punkty nieodpłatnej pomocy prawnej przy starostwach udzielają jedynie informacji i prostych porad prawnych. Realna, profesjonalna i wyspecjalizowana pomoc prawna - a przede wszystkim psychologiczna i materialna - to zadanie Funduszu. Pozamykane na cztery spusty. Tak samo jak wsparcie dla OSP czy szpitali, które tak bardzo im przeszkadza. Ta kryptodyktatura upadnie. Bandyci w białych kołnierzykach, sędziowskich i prokuratorskich togach, trafią na wiele lat za kratki, a pomoc dla ofiar przestępstw, OSP, KGW i szpitali wróci - z nawiązką” - wskazał polityk.
Działalność Romanowskiego związana z nadzorowaniem Funduszu Sprawiedliwości może zakończyć się wnioskiem prokuratury o pozbawienie go immunitetu. Obciążające dla niego są nagrania Tomasza Mraza - byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości i głównego świadka w śledztwie w sprawie Funduszu. 26 marca agenci Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukali mieszkanie posła w Biłgoraju, zabezpieczając m.in. urządzenia elektroniczne. Posłanka Wcisło zapowiedziała, że jeśli pojawi się wniosek o uchylenie byłemu ministrowi immunitetu, będzie „za”.
tags: #fundusz #sprawieliwosci #osp #odebrali