W ostatnich dniach Gliwice były miejscem dwóch znaczących incydentów pożarowych, które wymagały szeroko zakrojonych działań służb ratowniczych. Największy z nich miał miejsce na terenie dawnej fabryki drutu przy ulicy Stanisława Dubois, a drugi, mniejszy, w bloku mieszkalnym przy ulicy Dworskiej.
Wielki pożar na terenie dawnej fabryki drutu przy ul. Stanisława Dubois
Początek i rozmiar zdarzenia
Zgłoszenie o pożarze na terenie dawnej fabryki drutu przy ul. Stanisława Dubois w Gliwicach wpłynęło do straży pożarnej w niedzielę o godzinie 19:30. Po przybyciu pierwszych zastępów straży pożarnej potwierdzono pożar materiałów po rozbiórce kompleksu hal. Ogień rozprzestrzenił się na dwie hale, które nie były wcześniej rozebrane. Doszczętnie spłonęły tam dwie hale. Łączna powierzchnia pożaru wyniosła około 15 tysięcy metrów kwadratowych. Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka poinformowała w mediach społecznościowych, że pożar wybuchł na terenie prywatnym, "który w ostatnich latach nie był przeznaczony do sprzedaży".

Przebieg akcji gaśniczej
Starszy kapitan Damian Dudek, rzecznik gliwickich strażaków, informował, że pożar objął kompleks hal. W kulminacyjnym momencie w akcję gaśniczą zaangażowanych było 221 strażaków. Do godzin rannych trwały intensywne działania gaśnicze. O godzinie 2:10 nastąpiła lokalizacja pożaru, co oznaczało, że ogień już się nie rozprzestrzeniał.
Akcja weszła w fazę dogaszania. Obecnie (godzina 6:00) na miejscu ciągle pracuje około 140 strażaków. Wcześniej na miejscu pracowały 34 zastępy straży pożarnej i 106 strażaków. Siły i środki są sukcesywnie odsyłane do swoich jednostek macierzystych. St. kpt. Damian Dudek zapowiedział, że działania związane z dogaszaniem pożaru potrwają jeszcze długo.

W działaniach uczestniczył również samochód Mobilab ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Katowic, który prowadził pomiary jakości powietrza.
Bezpieczeństwo i utrudnienia
St. kpt. Damian Dudek przekazał, że wydobywający się dym nie stanowi zagrożenia dla zdrowia mieszkańców. Nie było osób poszkodowanych, również wśród strażaków. Rzecznik podkreślił, że jest za wcześnie, by mówić o tym, co było przyczyną pożaru. Przyczyny te będą mogły być ustalone po zakończonych działaniach ratowniczych przez straż pożarną i oględzinach przeprowadzonych przez policję.
Władze Gliwic poinformowały, że w mieście występują utrudnienia w ruchu - częściowo zamknięte są ulice Dubois i Śliwki. Występują także utrudnienia na Drogowej Trasie Średnicowej.
Potężny pożar na terenie ZNTK w Gliwicach
Pożar w bloku mieszkalnym przy ul. Dworskiej
Do pożaru doszło również w bloku mieszkalnym przy ul. Dworskiej w Gliwicach. Prawdopodobną przyczyną pożaru mógł być rozgrzany komin, jak ustaliło RMF FM. Ogień został szybko opanowany i nie przedostał się poza mieszkanie, w którym wybuchł. Na miejscu interweniowało siedem wozów strażackich. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin i zakończyła się tuż przed godziną czwartą rano. Strażacy musieli mierzyć się z trudnymi, zimowymi warunkami.

Część mieszkańców zdołała opuścić budynek samodzielnie, natomiast pozostali zostali wyprowadzeni przez strażaków klatką schodową. Lokatorzy na razie nie wrócą do swoich mieszkań. Kilku osobom miejscy urzędnicy zapewnili lokale tymczasowe, podczas gdy inni znaleźli schronienie u bliskich. Inspektor nadzoru budowlanego zdecydował o czasowym wyłączeniu budynku z użytkowania.