Miejscowość Bolimów, położona w powiecie skierniewickim, jest znana nie tylko ze swojej bogatej historii i malowniczych szlaków turystycznych, ale także z unikatowych elementów dziedzictwa lokalnego - gongów pożarowych. Te nietypowe obiekty stanowią ważny punkt odniesienia zarówno dla mieszkańców, jak i dla turystów, w tym uczestników popularnych gier terenowych typu geocaching. Ich historia jest ściśle związana z dramatycznymi wydarzeniami I wojny światowej na tych terenach, choć wokół ich pochodzenia narosło wiele sprzecznych informacji.
Charakterystyka i lokalizacja gongów
W Bolimowie, w dwóch miejscach, znajdują się gongi przeciwpożarowe. Jeden z nich, połówka pomalowana na kolor czerwony, wisi przy rynku Tadeusza Kościuszki, stanowiąc charakterystyczny element centralnej części miejscowości. Druga połówka znajduje się na prywatnej posesji. Oba gongi zostały wykonane z przeciętych butli gazowych.

Spór o pochodzenie butli: tlen czy gaz bojowy?
Wokół pochodzenia materiału, z którego wykonano gongi, narosły kontrowersje. Powszechne przekonanie, szeroko rozpowszechnione i wspominane m.in. na stronie "Polski niezwykłej" oraz w Wikipedii, mówi, że są to jedyne ocalałe elementy korpusów butli po śmiercionośnym chlorze. Taki gaz bojowy był zastosowany na terenie gminy Bolimów przez Niemców w maju i lipcu 1915 roku, co było pierwszym masowym atakiem gazowym na froncie wschodnim, łamiącym Konwencję Haską z 1899 roku. Szacuje się, że Niemcy rozmieścili ok. 12 tysięcy butli z chlorem na przestrzeni 12 km, które następnie wypuścili w kierunku pozycji rosyjskich.

Jednakże, istnieją również informacje podważające to popularne przekonanie. Według jednej z relacji, napisy i numeracja (sygnatury) z butli zostały wysłane do istniejących zakładów w Niemczech. Uzyskana odpowiedź jednoznacznie wskazała, że są to butle po tlenie. Butle po chlorze używane w czasie I wojny światowej, z tego co wiadomo, wyglądały inaczej, a takie, autentyczne butle, znaleziono np. w Osowcu. Mimo to, powszechne mniemanie o ich bojowym pochodzeniu nadal jest szeroko rozpowszechnione, co podkreśla głębokie osadzenie historii Wielkiej Wojny w świadomości mieszkańców regionu.
Bolimów w kontekście I wojny światowej
Historia Bolimowa jest nierozerwalnie związana z wydarzeniami I wojny światowej. Tereny te były świadkami długotrwałej wojny pozycyjnej, która toczyła się przez kilka miesięcy. Pod Bolimowem znajduje się mnóstwo cmentarzy, a "ziemia niczyja" - obszar między liniami okopów - była usłana szczątkami poległych żołnierzy.

Bolimów jako cel turystyczny i geocachingowy
Od dawien dawna Bolimów, z racji przeprawy przez Rawkę, leżał przy ważnych szlakach handlowych. Dziś miejscowość leży przy szlakach turystycznych, z których najważniejszy to chyba ten z Niepokalanowa przez Nieborów i Arkadię do Łowicza. Bolimów coraz częściej staje się celem wycieczek, na przykład przy okazji zlotów zabytkowych samochodów czy przemarszów wojsk Jagiełły pod Grunwald. Wzrost zainteresowania miejscowością zauważalny jest także dzięki inicjatywom takim jak geocaching.
Rynek T. Kościuszki - serce miejscowości
Rynek Tadeusza Kościuszki wraz z przyległymi ulicami Kozią i Żabią znajduje się w centralnej części miejscowości Bolimów, przy drodze wojewódzkiej nr 705. Dookoła placu głównego znajduje się zwarta, w większości jednopiętrowa, zabudowa mieszkalna. W centrum placu rynkowego umieszczono pamiątkowy krzyż poświęcony pamięci partyzantów poległych w bitwie nad Rawką w sierpniu 1943 roku. Rynek był kiedyś ważnym miejscem spotkań mieszkańców, pełniącym funkcje rekreacyjno-wypoczynkowe oraz miejsce zdobywania i wymiany informacji. Obecnie pełni w dużej mierze funkcję komunikacyjną i parkingową, a uliczki i parkingi posiadają nawierzchnię z różnych materiałów.
Gong pożarowy jako punkt startowy gry terenowej
Gong strażacki na rynku w Bolimowie, którego współrzędne są często podawane w opisach, jest punktem startowym dla poszukiwaczy "kesza" (ukrytej skrytki) w ramach gry terenowej. Uczestnicy, aby odnaleźć finałowe hasło, składające się z 25 liter (opisujące miejsce ukrycia kesza, bez polskich znaków), muszą odpowiedzieć na sześć pytań związanych z historią i charakterystyką Bolimowa. Szukane słowa do pytań razem mają 43 litery. Przykładowe pytania i wskazówki, często spotykane w tego typu grach, obejmują:
- W XVI wieku miejscowość liczyła 158 rzemieślników. Najwięcej było szewców, trochę mniej szynkarzy, a trzecie miejsce zajmował cech piwowarów - dwudziestu ich było. Dziś nie ma po nich śladu, ale za to jest zupełnie nowe rzemiosło - wytwarzanie bibułkowych kwiatów, których mistrzostwem są bibułkowe stokrotki. Obecnie najdłuższe tradycje rzemieślnicze ma tu pracownia garncarska rodziny Konopczyńskich. Pytanie: Jaki rzemieślnik mieszka na trasie?
- 30 maja 1915 roku na niemiecko-rosyjskim froncie w okolicach Bolimowa miał miejsce masowy atak gazowy. Niemcy na przestrzeni 12 km rozmieścili ok. 12 tysięcy butli z chlorem, który wypuścili w kierunku pozycji rosyjskich, łamiąc Konwencję Haską z 1899 roku.
- Znajdź przy uliczce prowadzącej do rynku czerwony budyneczek. Idąc do końca tej uliczki, dojdziesz do kościoła św. Trójcy. Jest to jeden z dwóch kościołów, które pozostały w Bolimowie. W tym miejscu kościoły budowano co najmniej od czasów Siemowita I.
- Trzecim bolimowskim kościołem jest kościół św. Anny. Był czas, kiedy masowo walili do niego Rosjanie - bynajmniej nie w celach pielgrzymkowych. Był celem ich ostrzału, bo wieża kościelna stanowiła doskonały punkt obserwacyjny dla Niemców. Pytanie: Ile pocisków jest w wieży kościoła św. Anny?
- Na Rynku należy odszukać panów Józefa Lelonkiewicza i Tomasza Michalaka.
Do poszukiwań geocachingowych często przydają się mała łopatka i rękawiczki, a na pierwszych poszukiwaczy czekają certyfikaty i dyplomy.