Pożary związane z Google i Kampusami

W ostatnich tygodniach i latach odnotowano kilka zdarzeń pożarowych związanych pośrednio lub bezpośrednio z obiektami Google lub szerzej, z lokalizacjami o znaczeniu technologicznym. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące tych incydentów oraz szerszy kontekst związany z obecnością Google i jego polityką informacyjną w sytuacjach kryzysowych.

Pożar w centrum danych Google Europe-West9

W minionym tygodniu doszło do awarii w centrum danych Google’a Europe-West9 koło Paryża. Przyczyną incydentu była woda. Według francuskiej Grupy Operatorów Sieci, prawdopodobnie wyciekła ona z uszkodzonej pompy i dostała się do pomieszczenia z akumulatorami, które zapaliły się. Ogień sięgnął sąsiedniej serwerowni. Operator ośrodka, firma Global Switch, potwierdził fakt pożaru. Google poinformował, że "zalanie centrum danych Europe-West9 spowodowało awarię wielu klastrów, która doprowadziła do zamknięcia kilku stref". W związku z tym, Google zalecił korzystanie klientom z usług innych ośrodków.

W Europe-West9 jak dotąd nie przywrócono pełnej sprawności. Są zakłócenia w dostępie do niektórych usług, w tym Anthos, Filestore, Memorystore, Compute Engine, Kubernetes oraz Persistent Disk.

Zdjęcie przedstawiające serwerownię lub centrum danych

Pożar na Uniwersytecie Warszawskim przy ul. Żwirki i Wigury

Dramatyczne chwile miały miejsce na Wydziale Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. W budynku przy ul. Żwirki i Wigury doszło do pożaru, który wywołała zapalona rozdzielnia elektryczna. Zadymienie zostało zauważone około godziny 11 w szachcie na pierwszym piętrze obiektu.

Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną. Młodszy brygadier Michał Rosa z Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie potwierdził, że nikt nie został poszkodowany. Budynek musiało opuścić około 200 osób w ramach akcji ratunkowej. Według wstępnych informacji miały zapalić się kable w rozdzielni elektrycznej, chociaż sama przyczyna pozostaje obecnie nieznana.

W akcji gaśniczej brało udział blisko 30 ratowników oraz miejska grupa operacyjna. Teren, na którym pojawił się ogień, został sprawdzony przy użyciu kamer termowizyjnych. Ogień udało się szybko opanować, najpierw przy pomocy gaśnicy proszkowej, a następnie już dzięki strażakom. Po zakończeniu akcji ratunkowej działania na miejscu rozpoczęły służby techniczne Uniwersytetu Warszawskiego. Służby wietrzą zadymione pomieszczenia, następnie będą próbować ustalić przyczynę pożaru. Całe szczęście dzięki szybkiej reakcji osób przebywających w budynku, nikt nie ucierpiał.

Zdjęcie straży pożarnej na miejscu akcji gaszenia pożaru

Google Campus Warsaw - Działalność i Znaczenie

Firma Google, będąca właścicielem najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej na świecie i jedną z najlepiej rozpoznawalnych marek, nieustannie wzbudza zainteresowanie swoimi innowacyjnymi pomysłami oraz niezwykłymi projektami. Jednym z nich jest Google Campus Warsaw.

Warto podkreślić, że to pierwszy tego typu ośrodek w Europie Środkowo-Wschodniej i dopiero piąte takie centrum na świecie. Ośrodek, który został zlokalizowany na terenie Centrum Praskiego Koneser, dysponuje przestrzenią biurową o łącznej powierzchni 1600 metrów kwadratowych, rozłożoną na trzech piętrach. Został oddany do dyspozycji użytkowników w listopadzie 2015 roku.

Głównym celem Google Campus Warsaw jest pomoc startupom, czyli młodym firmom z branży nowych technologii, w rozwoju i odniesieniu sukcesu na rynku. Tutaj każda firma spełniająca te kryteria może znaleźć przestrzeń nie tylko do pracy, lecz również uczestniczyć w szkoleniach, konferencjach i spotkaniach, na przykład z mentorami, którzy służą wiedzą, radą i doświadczeniem. W Campusie można również zainteresować inwestorów, dzięki którym rozwój będzie przebiegał sprawniej i dynamiczniej.

Zdjęcie fasady Google Campus Warsaw w Centrum Praskim Koneser

Jak podkreśla prezes Google na tę część Europy, pan Matt Brittin, otwarcie Campus Warsaw to przyszłość dla rozwoju przedsiębiorczości i innowacyjności regionu. Centrum pozwala bowiem na nawiązanie międzynarodowych kontaktów i rozwój biznesu, dzięki któremu świat zmienia się na lepsze. Na samą przestrzeń do pracy składa się możliwość wynajęcia jednego lub kilku biurek w dwóch trybach: elastycznym i rezydenta. Roczny koszt najmu zaczyna się od 2 000 złotych. Według Google, miejsca wystarczy dla około 200 przedsiębiorców.

Nadrzędnym celem jest integracja rosnącej społeczności startupowców z Europy Środkowo-Wschodniej, która znajdzie tu przestrzeń na realizację swoich pomysłów i marzeń. Twórcy podkreślają, jak ciężką pracą jest rozwój projektów wymagających dostępu do wiedzy, doświadczenia, lecz także swobodnej wymiany myśli i spostrzeżeń, a także współpracy z innymi przedsiębiorcami. Trzeba jednak podkreślić, że Google ani też Campus Warsaw nie będą w żaden sposób inwestować w firmy korzystające z centrum. Idea polega na tym, by dać możliwość integrowania się społeczności z własnym pomysłem na biznes, czego bardzo brakowało w biznesie nie tylko w Polsce, lecz także w całym regionie. Dzięki temu zmieni się postrzeganie naszego kraju, a Warszawa będzie wymieniana obok takich miejsc, jak Londyn, Paryż czy Sztokholm, gdzie bardzo mocno promowane są wszystkie działania związane ze startupami.

Google jest obecne w Polsce od 2006 roku. Obecnie posiada w Polsce 3 biura, w których zatrudnia niemal 500 osób. Biuro w Warszawie zatrudnia pracowników zajmujących się przede wszystkim sprzedażą usług, marketingiem czy komunikacją, jak również inżynierów centrum badawczo-rozwojowego na obszarze Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.

Pomysł na Campus Warsaw zaprezentował Eric Schmidt, prezes rady nadzorczej Google, który po raz pierwszy odwiedził Polskę. Miał zostać otwarty w pierwszej połowie 2015 roku i być trzecim takim ośrodkiem na świecie, po Londynie i Tel Awiwie. W styczniu 2013 roku Google uruchomił w Krakowie program Google for Entrepreneurs. W kwietniu tego samego roku współpracował z Uniwersytetem Warszawskim, który otrzymał grant w wysokości 1 mln dolarów.

Googleplex w Kalifornii - Siedziba Główna Google

Google, które powstało w 1998 roku, w 2003 wynajęło kompleks budynków w sercu Doliny Krzemowej od Silicon Graphics Inc (SGI). Trzy lata później odkupiło je i wraz z pracowniami architektonicznymi z San Francisco przygotowało nowy kampus. Założenie było takie, by nie budować jednego wielkiego centrum, przeszklonego wieżowca, tylko zespół budynków, które współgrałyby z publicznymi parkami tego niedużego miasta w Kalifornii. Budynki zaprojektował Clive Wilkinson, z założeniem stworzenia przestrzeni, która ma wspierać pracę zespołową i kreatywność.

Kompleks, nazywany potocznie Googleplex (od Googolplex - liczby, której zapis dziesiętny składa się z jedynki i googola, czyli stu zer), składa się z czterech głównych i kilkunastu mniejszych budynków o łącznej powierzchni 47 tysięcy metrów kwadratowych, w których pracuje dziś około 12 tysięcy osób. Centralne miejsce kampusu to budynek, w którym mieszczą się biura zarządu, w tym CEO Google Sundara Pichaia. We wnętrzu budynku znajdują się gigantyczne gumowe piłki, w lobby stoi fortepian, na ścianie i schodach wyświetlane są bieżące zapytania wyszukiwarki Google.

Widok z lotu ptaka na Googleplex w Mountain View, Kalifornia

Jako że kampus jest naprawdę rozległy i do poszczególnych jego budynków droga na piechotę zajmuje czasem nawet około pół godziny, to pracownicy poruszają się albo Uberami, albo, znacznie częściej, stojącymi wszędzie GBike, czyli miejskimi, kolorowymi, dostępnymi od ręki rowerami. Stały się one zresztą symbolem tego miejsca.

Pracownicy Googleplexu noszą kolorowe plakietki oznaczające ich przynależność do grupy: pełnoetatowych (białe), kontraktowych (czerwone), praktykantów (zielone) oraz operatorów skanerów, pracujących na potrzeby Google Books (żółte). W zależności od koloru plakietki pracownicy są uprawnieni do korzystania z różnego typu przywilejów i udogodnień, takich jak darmowe posiłki, środki transportu czy wyjazdy integracyjne. Kompleks ma też oczywiście wiele miejsc do fizycznego odpoczynku: baseny, boisko do siatkówki, siłownię, salę do treningu judo czy ściany wspinaczkowe.

Pracownicy Google jeżdżący na kolorowych rowerach GBike po kampusie Googleplex

Jedzenie jest niezwykle ważne w funkcjonowaniu kampusu. Jako że w większości pracownicy dojeżdżają najczęściej z San Francisco, co wiąże się z koniecznością spędzenia rano co najmniej godziny w drodze, to Google Campus oferuje im pełne wyżywienie: od śniadań, poprzez lunche, na kolacjach kończąc. Michiel Bakker, szef Global Food Services, który odpowiada za wyżywienie w Googleplex, opowiada, że we wszystkich siedzibach Google na całym świecie, w 56 państwach, każdego dnia serwowanych jest 150 tysięcy posiłków dla pracowników. Ale niewątpliwie największym wyzwaniem jest samo Googleplex. - Mamy pracowników z całego świata i staramy się, by oferta była zróżnicowana, ale także, by samo jedzenie było zdrowe, zawierało jak najwięcej lokalnych, sezonowych produktów - opowiada.

W kampusie, w około 30 restauracjach i dodatkowo w kilkunastu food truckach, które także należą do korporacji, serwuje się dziennie około 40 tysięcy posiłków. Nieoficjalnie wylicza się, że firma na wyżywienie pracowników wydaje rocznie blisko 80 milionów dolarów. Pracownicy mają praktycznie nieograniczony dostęp do jedzenia, dodatkowo w budynkach, na korytarzach stoją owoce, przekąski, lodówki z wodą i napojami, a w wielu także działają kawiarnie. - W efekcie śmiejemy się, że każdy nowy pracownik Google przechodzi przez fazę “Google 15”, czyli na początku tyje 15 funtów (około 6 kg - przypis redakcji) - opowiadają pracownicy. Największa położona w centrum restauracja pracownicza nazywa się Charlie’s po swoim pierwszym szefie kuchni Charlie Ayersi. Jest też jednym z popularniejszych miejsc spotkań w kampusie.

Pracownicy Google mają więcej zapewnionych przez firmę udogodnień. Z San Francisco, East Bay czy South Bay przywożą ich bezpłatne, wyposażone oczywiście w wi-fi pracownicze autobusy, na kampusie działa pralnia i fryzjer. Były także plany zbudowania mieszkań, ale Mountain View nie wydało na to zgody.

Jednym z głównych elementów, który przewija się przez cały kampus, jest wizerunek Androida, platformy operacyjnej Google. Google zrobiło wiele, by kampus nie był tylko zwykłym miejscem pracy. Stąd znajduje się w nim i replika Space Ship One (pierwszego prywatnego załogowego statku kosmicznego), i szkielet Tyranozaura Rexa, nazywanego Stan. Odkryto go niedaleko kampusu i urzęduje w nim od 2006 roku. Samo Google powstało w “garażu” Larrego Page’a i Sergeya Brina. Dziś jednak w samym sercu Google działa nowy garaż, a konkretnie Google fab-lab nazwany Google Garage. To miejsce, gdzie pracownicy mogą eksperymentalnie, wykorzystując nowe technologie (np. druk 3D), ale także tradycyjne (krawiectwo, stolarstwo) pracować nad najbardziej nawet szalonymi pomysłami, jakie przyjdą im do głowy. Wielu z nich właśnie tu spędza 20% swojego czasu.

Google jako źródło informacji o pożarach i zdarzeniach kryzysowych

Google również odgrywa rolę w informowaniu o zdarzeniach kryzysowych, w tym pożarach, poprzez swoje usługi. Jeśli w danym miejscu występuje zdarzenie kryzysowe, w bieżącym widoku mapy Google Maps można zobaczyć alert z aktualizacjami i informacjami o bezpieczeństwie. Zdarzenie kryzysowe to na przykład duży pożar lasu.

Informacje o pożarach można znaleźć w Mapach Google na kilka sposobów. Informacje o aktywnych pożarach lasów da się znaleźć na mapie różnymi sposobami. Wskazówka: pożary lasów pojawiają się na mapie tylko przy określonym powiększeniu.

Instrumenty na pokładzie satelitów identyfikują zmiany w rozkładzie ciepła i ukształtowaniu terenu oraz rejestrują obrazy termiczne, które są wykorzystywane do wykrywania pożarów. Pożary lasów mogą również stanowić długotrwałe zagrożenie, ponieważ często utrzymują się w postaci ukrytych ognisk i mogą ponownie wybuchnąć nawet kilka dni po tym, kiedy wydawało się, że zostały ugaszone. Jeśli jest to możliwe, Google podaje więcej informacji na temat danego zdarzenia. Aby generować alerty o pożarach, stosowany jest model deep learning umożliwiający śledzenie zasięgu pożarów na zdjęciach satelitarnych w czasie rzeczywistym. Kontur rzeczywistego pożaru może się różnić o kilka kilometrów od jego reprezentacji w Mapach Google.

Zrzut ekranu z Google Maps pokazujący alert o pożarze lasu
  • Powiadomienia SOS Google: Celem powiadomień SOS jest zwiększenie dostępności informacji alarmowych w czasie kryzysu. Łączone są istotne i wiarygodne treści z internetu, mediów społecznościowych oraz usług Google, a następnie wyróżniane są one w usługach Google, na przykład w wyszukiwarce i Mapach.
  • Komunikaty alarmowe Google: Przekazują zaufane informacje o bezpieczeństwie uzyskiwane bezpośrednio od instytucji państwowych z całego świata.
  • National Interagency Fire Center (NIFC): Wiele informacji o pożarach wykorzystywanych w tej warstwie jest przekazywanych przez NIFC za pomocą usług Wildland Fire Interagency Geospatial Services (WFIGS). Te pożary są reprezentowane przez punkt na mapie wskazujący zgłoszone miejsce wybuchu pożaru. Niektóre z nich mogą być oznaczone jako „pożary kontrolowane”, nazywane również wypalaniem kontrolowanym. Są one wywoływane w ramach działań pielęgnacyjnych w lasach i w celu zapobiegania przypadkowym pożarom.

Platforma Fire Notification (Dodatkowe narzędzie)

Fire Notification to platforma umożliwiająca gromadzenie danych na temat szkód majątkowych w czasie rzeczywistym. Alarmuje ona subskrybentów o wszelkich szkodach majątkowych, na które reagują straże pożarne w całych Stanach Zjednoczonych. Platforma monitoruje na żywo komunikację radiową dotyczącą bezpieczeństwa publicznego, udostępniając aktualizacje i alerty w czasie rzeczywistym. Jest przeznaczona dla firm zajmujących się usuwaniem skutków pożarów, firm łagodzących, koordynatorów reagowania kryzysowego i likwidatorów ubezpieczeń publicznych.

Do zdarzeń zalicza się wszystko, od wielokrotnych pożarów budynków alarmowych po pożary kuchni, od dużych pożarów krzaków po małe pożary instalacji elektrycznych. Powiadomienie o pożarze dostarcza w czasie rzeczywistym danych o wszystkich zdarzeniach związanych z powodzią i szkodami spowodowanymi przez wodę, takich jak uruchomienie tryskaczy, pęknięte rury, awarie głównych wodociągów, przepełnione toalety i żądania odwodnienia. Inne typy zdarzeń obejmują wjechanie pojazdów w budynki, zawalenie się konstrukcji, wjechanie drzew w budynki i zdarzenia pogodowe. Platforma pozwala wiedzieć, gdzie następuje uszkodzenie, kiedy ma miejsce i jak to się dzieje.

Funkcje obejmują:

  • Powiadomienia push o wszystkich zdarzeniach w obszarze subskrypcji
  • Przełączanie między widokami listy i mapy incydentów
  • Konfigurowalne powiadomienia o alertach i typy połączeń z możliwością filtrowania
  • Wzbogacone właściwości i dane kontaktowe
  • Narzędzia do zarządzania danymi i raportowania
  • Powiadomienia wstępne i alarmy w pobliżu
  • Połączenie dyspozytora

Aby uzyskać dostęp do tej aplikacji, należy być istniejącym klientem. Dostęp do platformy wymaga subskrypcji.

tags: #google #campus #pozar