Pożar Katedry w Gorzowie Wielkopolskim: Dramat, Solidarność i Akcja Ratunkowa

W sobotę 1 lipca, po godzinie 18:00, w zabytkowej katedrze w Gorzowie Wielkopolskim wybuchł tragiczny pożar, który wstrząsnął mieszkańcami miasta i całego regionu. Dym i płomienie wydobywające się z kościelnej wieży były widoczne z daleka, a skala zdarzenia szybko ujawniła jego dramatyczny charakter. Pożar wybuchł w trakcie odbywającej się mszy, co wymusiło natychmiastową ewakuację wiernych po ogłoszeniu przez księdza z ambony konieczności opuszczenia świątyni.

Tematyczne zdjęcie płonącej wieży katedry w Gorzowie Wielkopolskim

Przebieg Pożaru i Zakrojona na Szeroką Skalę Akcja Gaśnicza

Pierwsze Chwile i Mobilizacja Służb

Zgłoszenie o pożarze katedry wpłynęło do Straży Pożarnej w Gorzowie około godziny 18:28 (inne źródła podają 18:30 lub 18:40). Prawdopodobnie w katedrze włączyły się czujniki dymu, a służby powiadomili również świadkowie. Na miejsce natychmiast przyjechało kilkudziesięciu strażaków z okolicznych miejscowości, zarówno zawodowych, jak i ochotników. Akcji sprzyjało to, że z okazji Dni Gorzowa strażacy mieli swoje pokazy w centrum, stąd bardzo szybko dotarli na miejsce. Już o godzinie 18:40 na miejscu było 10 zastępów, a z wieży zaczął wydobywać się bardzo gęsty, ciemny dym. Strażacy początkowo odmawiali informacji, skupiając się na akcji gaśniczej. Na głównym skrzyżowaniu Gorzowa zgromadziło się mnóstwo ludzi, wielu nagrywało niebywały widok. Policja zablokowała skrzyżowanie przy katedrze, a ścisłe centrum zostało zamknięte dla ruchu. Setki gorzowian stało wokół katedry, szczególnie wzdłuż ulicy Chrobrego, powtarzając słowo "straszne!" lub "szok!". Początkowo niektórzy myśleli, że to "atrakcja" z okazji Dni Gorzowa, ponieważ zapowiadane były zadymienia i kolorowe fajerwerki, a jedna z artystek twierdziła, że na wieży ma odbyć się wernisaż.

MBmedia- POŻAR KATEDRY W GORZOWIE WIELKOPOLSKIM 01.07.2017

Walka z Żywiołem i Skala Działań

Ostatecznie z żywiołem walczyło około 170-174 osób. Na miejscu akcji znajdowało się blisko 51 pojazdów straży pożarnej (jednostek, zastępów), co świadczy o ogromnej mobilizacji. Bartłomiej Mądry, rzecznik gorzowskich strażaków, podkreślił, że działania na wypadek pożaru w katedrze ćwiczono wielokrotnie, jednak teren ten jest bardzo trudny do walki z ogniem. Z płonącej wieży odpadały mniejsze i większe fragmenty, a z tarczy zegara katedralnego buchał dym, w tarczy widoczna była olbrzymia dziura na około pół metra. Strażacy musieli stać na podnośnikach, a około godziny 20:48 wybijali szyby w oknach na wieży, by ułatwić dostęp do ognia. Policja odsuwała tłum o kolejne metry dla bezpieczeństwa.

Kpt. Dariusz Szymura z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie informował, że w akcji brało udział ponad 100 strażaków i cztery wozy z drabiną. Wewnątrz wieży na zmiany pracowało sześciu strażaków, używając kamer termowizyjnych, gdyż widoczność była zerowa. Akcja z zewnątrz miała na celu schłodzenie dachu i obniżenie temperatury w środku. Akcją dowodził Lubuski Komendant Wojewódzki PSP, st. bryg. Sławomir Klusek. Podkreślał on, że o pomyślności akcji decydowały wyjątkowe umiejętności strażaków oraz specjalistyczny sprzęt.

Trudności i Specjalistyczny Sprzęt

Akcja gaśnicza była niezwykle trudna. Bartłomiej Mądry, rzecznik komendanta lubuskiej straży, wskazał, że konstrukcja dachu była drewniana i częściowo gliniana. Strażacy mieli problemy z przebiciem się do stropu, a źródło ognia, zlokalizowane niemal najwyżej przy zegarze, było trudno dostępne. Mało prawdopodobne, żeby dotarł tam człowiek, dlatego pod uwagę brano zwarcie instalacji elektrycznej. Ze Szczecina i Polic dojechały specjalistyczne 50-metrowe podnośniki z drabinami mechanicznymi, które okazały się kluczowe do wlewania wody i piany gaśniczej przez małe otwory rewizyjne wykonane w dachu. Bez tych dwóch sprzętów akcja nie mogłaby się udać, jak zaznaczył komendant Klusek. Zespół zarządzania kryzysowego potwierdził, że pożar był zlokalizowany, ale akcja będzie jeszcze długa. "Kierunek, który sobie przyjęliśmy w godzinach nocnych, okazał się dosyć skuteczny" - powiedział kapitan Szymura. Mimo postępów dym ciągle wydobywał się z wieży, co świadczyło o trudnościach w dotarciu do ukrytych zarzewi.

Reakcja Władz i Społeczności: Solidarność w Obliczu Tragedii

Obecność i Zaangażowanie Władz

Tragiczna informacja szybko dotarła do władz duchownych, wojewódzkich i samorządowych. Na miejscu zdarzenia pojawili się m.in. wojewoda lubuski Władysław Dajczak, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska (oboje są mieszkańcami Gorzowa), oraz prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki. Obecny był również biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński. Minister Elżbieta Rafalska, będąca posłem reprezentującym powiat gorzowski, podkreśliła, że służby są w kontakcie z szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a ona osobiście rozmawiała z premier Beatą Szydło. Deklarowała również, że najważniejsze zadanie to ugaszenie ognia i zminimalizowanie strat. Wojewoda Dajczak, wzruszony widokiem mieszkańców ratujących mienie, zapowiedział, że parafia katedralna nie zostanie sama z tym dramatem. Prezydent Wójcicki poinformował o przerwaniu trwających Dni Gorzowa, z możliwością wznowienia ich w formie zbierania pieniędzy na odnowienie katedry. Zwołał również sztab zarządzania kryzysowego na niedzielny poranek.

Zdjęcie przedstawicieli władz oglądających płonącą katedrę

Wsparcie Mieszkańców i Duchownych

Pożar kościoła poruszył dotkliwie mieszkańców Gorzowa, dla których katedra jest sercem miasta. Dookoła zgromadziło się wielu mieszkańców Gorzowa, którzy z niepokojem przyglądali się akcji gaśniczej. Ludzie spontanicznie pomagali w wynoszeniu z katedry cennych przedmiotów, takich jak obrazy i konfesjonały. Grupki gorzowian wynosiły sprzęt przez kilka godzin, a ich mobilizacja pokazała, że katedra to autentycznie serce Gorzowa. Do późnych godzin nocnych wspierali oni strażaków, dostarczając kawę, herbatę, ciasto i kanapki. Równocześnie w okolicach centrum miasta trwało czuwanie modlitewne o uratowanie płonącej wieży. Biskup Lityński dziękował mieszkańcom za pomoc w ratowaniu dobytku świątyni, a ksiądz Zbigniew Kobus, proboszcz parafii katedralnej, wyraził głęboki wstrząs i szok, udając się na miejsce pożaru, by modlić się i ratować, co tylko będzie możliwe.

Znaczenie Katedry i Jej Historia

Katedra pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, znana również jako Kościół Mariacki, to najstarsza budowla Gorzowa i jeden z jego symboli. Powstała prawdopodobnie na przełomie XIII i XIV wieku, choć pierwsza pośrednia wzmianka o niej pochodzi z 1297 roku. Strona Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków potwierdza, że dokładna data rozpoczęcia budowy kościoła nie jest znana. Wieża Kościoła Mariackiego została wybudowana później, na początku XIV wieku. Ma 40 metrów wysokości i obronny charakter. W podziemiach chowano zasłużonych duchownych oraz mieszczan. Około 10 lat przed pożarem wieża przeszła remont i została udostępniona turystom, choć bardzo cenny dzwon znajdujący się na szczycie wieży pozostawał niedostępny dla zwiedzających. Od 1946 roku kościół został wyniesiony do rangi katedry i pełni rolę głównego kościoła diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Ksiądz Andrzej Sapieha, rzecznik kurii zielonogórsko-gorzowskiej, określił płonącą katedrę jako "matkę kościołów naszej diecezji" i jej najwyższą wartość.

Archiwalne zdjęcie katedry w Gorzowie przed pożarem

Skutki Pożaru i Dalsze Kroki

Stan Katedry po Ugaszeniu Ognia

Po całonocnej walce, która była kontynuowana ranem, około godziny 17:40 strażakom udało się dogasić pożar. Akcję gaśniczą zlokalizowano i opanowano około godziny 4:34 w niedzielę. Strażacy potwierdzili, że konstrukcja budynku pozostała stabilna i nie ma zagrożenia jej zawaleniem, choć mury wieży są całe, ucierpiała ona wewnątrz. Nikt nie ucierpiał w akcji gaśniczej, ani żaden ratownik, ani osoby postronne. W wyniku pożaru poważnie ucierpiała kopuła i wnętrze wieży. Zniszczona została tarcza zegara, uszkodzona miedziana blacha na kopule i wieżyczce oraz zapewne ich drewniane, wewnętrzne konstrukcje. Dodatkowo, organy znajdujące się w katedrze zostały zalane wodą. Prezydent Jacek Wójcicki stwierdził, że tak poważnego pożaru nie było od blisko 400 lat, a straty będą gigantyczne.

Deklaracje Pomocy i Plany Odbudowy

Jak informują lokalne media, z kościoła udało się w porę wynieść wszystkie cenne przedmioty. Służby zadecydowały o rozbiórce kopuły z latarnią, w której znajduje się dzwon, i przeniesienie ich w bezpieczne miejsce, co zostało powierzone firmie BMS KRAM Sp. z o.o. Ks. Proboszcz informuje, że funkcjonowanie kościoła będzie zawieszone na nieokreślony czas. Władze Gorzowa zapowiedziały starania o jak najszybsze odbudowanie katedry. Pomoc finansową z budżetu państwa zadeklarowała premier Beata Szydło, o czym poinformowała minister Elżbieta Rafalska. Minister Dajczak również zapewnił o wsparciu, podkreślając, że "troską całego Gorzowa i całej diecezji będzie to, aby przywrócić stan pierwotny katedry". Szacowanie strat rozpocznie się po zakończeniu całej akcji, kiedy wejdą eksperci. Z Poznania przybyło 40 kadetów Szkoły Pożarniczej, którzy pomogą w sprzątaniu katedry po pożarze, gdyż obiekt jest zalany mimo ciągłego wypompowywania wody. Msze święte dla parafian katedry będą odbywać się w „Białym Kościele”, tj. w kościele pw. Świętego Stanisława Kostki i Świętego Antoniego.

Wpływ na Obchody Dni Gorzowa

Do pożaru katedry doszło podczas obchodów Dni Gorzowa, kiedy miasto świętowało jubileusz 760-lecia istnienia. Wszystkie uroczystości, imprezy i koncerty związane z jubileuszem miasta zostały odwołane decyzją prezydenta Jacka Wójcickiego. Zmieniono program niedzielnych obchodów Dni Gorzowa, odwołano uroczystości na placu Grunwaldzkim przy Dzwonie Pokoju oraz uroczystą sesję rady miasta. O godzinie 12 w niedzielę zamiast tego odbyło się plenerowe nabożeństwo na błoniach nadwarciańskich.

Infografika przedstawiająca chronologię i skalę akcji gaśniczej

tags: #gorzow #katedra #pozar #rafalska