Ostatnie miesiące przyniosły serię znaczących incydentów pożarowych w Holandii, obejmujących zarówno budynki mieszkalne, tereny wojskowe, jak i obiekty komercyjne. Skala niektórych zdarzeń wymusiła reakcję na szczeblu krajowym, a nawet międzynarodowym.
Incydent Pożarowy w Bredzie: Pożar Budynku Mieszkalnego
Duży pożar wybuchł na czwartym piętrze budynku mieszkalnego na Sterrebos w Bredzie o godzinie 4:20 rano, 25 grudnia. Według Regionu Bezpieczeństwa Środkowej i Zachodniej Brabancji, na skutek pożaru wytworzyło się bardzo dużo dymu. Lokatorowi mieszkania udało się jednak opuścić budynek. Tuż przed godziną 5:30 straż pożarna dała sygnał, że pożar został opanowany. Według rzecznika regionu bezpieczeństwa, nic jeszcze nie wiadomo o przyczynie gwałtownego, ale stosunkowo krótkiego pożaru.
Strażacy sprawdzili okoliczne mieszkania pod kątem zadymienia i obecności tlenku węgla. Mieszkania zostały wywietrzone i większość lokatorów powróciło do swoich domów. Jednak mieszkańcy trzeciego i czwartego piętra zostali zakwaterowani w innych lokalizacjach.

Rozległe Pożary na Terenach Wojskowych
Wielkie pożary na poligonach wojskowych na wschodzie i południu kraju zostały opanowane, ale w Holandii wybuchły kolejne, również na terenach wojskowych. Największy pożar, na terenie wojskowym między Weert w prowincji Limburgia a Budel w prowincji Brabancja Północna, został opanowany w czwartek wieczorem - poinformował rzecznik lokalnych służb kryzysowych. Strażacy będą jednak jeszcze przez kilka godzin dogaszać pogorzelisko. Wstępne szacunki mówią o spaleniu około siedemdziesięciu hektarów terenu wojskowego.
Przyczyny i Skala Zdarzeń
Pożar między Weert a Budel wybuchł podczas ćwiczeń wojskowych, ale jego dokładna przyczyna jest nadal badana. Ogień pojawił się także w środę na poligonie w pobliżu miejscowości 't Harde w prowincji Geldria, gdzie działania strażaków wciąż trwają. Ratownicy koncentrują się na dogaszaniu mniejszych ognisk, a akcja może potrwać całą noc, a nawet do piątkowego poranka. Nie są to pierwsze pożary na terenach wojskowych w ostatnich dniach.
Jak podał NOS, w ciągu dwóch dni ogień pojawił się na czterech terenach należących do wojska:
- W pobliżu 't Harde
- W pobliżu Assen
- Na Oirschotse Heide
- Między Weert a Budel
W przypadku części tych pożarów nadal badane jest, czy bezpośrednią przyczyną były ćwiczenia wojskowe. Pożary objęły również m.in. okolice Noordwijk w Holandii Południowej.

Wyzwania i Pomoc Międzynarodowa
Z danych Holenderskiego Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego wynika, że spośród 846 pożarów lasów i terenów naturalnych odnotowanych w 2025 roku, aż 124 wybuchły na terenach wojskowych. Szczególnie narażony jest region bezpieczeństwa północnej i wschodniej Geldrii, gdzie znajduje się także poligon w 't Harde. Tam zanotowano aż 120 takich zdarzeń.
Ministerstwo Obrony zapowiedziało, że na razie nie wstrzyma ćwiczeń, ale rozważa dostosowanie procedur do rosnącego ryzyka pożarowego. Dowódca Sił Zbrojnych generał Onno Eichelsheim przekazał, że ze względu na suszę zaostrzono już środki bezpieczeństwa. Z powodu zagrożenia wcześniej ewakuowano lotnisko Kempen Airport oraz ośrodek dla azylantów w Budel, w którym przebywało około 1500 osób.
Straż pożarna poinformowała, że złożyła wniosek o pomoc do Europejskiego Centrum Koordynacji w Brukseli. Według koordynatora krajowej grupy zadaniowej ds. pożarów lasów Edwina Koka, holenderskie służby są przeciążone, ponieważ kilka dużych pożarów trwa jednocześnie. "Mamy nadzieję, że już jutro będziemy mogli dysponować dodatkowymi siłami i środkami" - powiedział Kok. Strażacy przyznają, że brakuje im sił i sprzętu, dlatego Holandia zwróciła się do UE o pomoc. Był to - jak przypomina agencja DPA - pierwszy raz, kiedy Holandia zwróciła się o pomoc zagraniczną w walce z pożarami lasów. Około 30 wozów strażackich z Francji i Niemiec ma zostać rozmieszczonych głównie w regionie południowo-wschodnim, w pobliżu Eindhoven. Według holenderskich władz działania gaśnicze są utrudnione przez dotkliwą suszę i niezwykle wysokie temperatury.
Pożar Polskiej Piekarni w Rotterdamie
Mieszkańcy Wolphaertsbocht w Rotterdamie musieli opuścić w niedzielę rano swoje domy. Powodem był - drugi w tym roku - pożar w polskiej piekarni "Groszek". Służby pojawiły się na miejscu dość szybko. Mieszkańcy najbliższego otoczenia - w tym również dzieci - musieli zostać ewakuowani. Czas akcji spędzili w autokarze. Po ponad godzinie strażacy ugasili ogień. W piekarni "Groszek" pożar wybuchł też w sylwestra zeszłego roku, wtedy przyczyną było podpalenie. Śledczy ustalają, jak jest tym razem.
Incydent ten wpisuje się w serię ataków. W ostatnich miesiącach polskie piekarnie i supermarkety w Rotterdamie oraz poza nim regularnie padały celami ataków. W kilku większych sklepach doszło do eksplozji, a wiosną w mieście ostrzelano również jeden z marketów z polskimi produktami.

tags: #holandia #breda #pozar #pieczarkarni