Jelcz w służbie Ochotniczej Straży Pożarnej: charakterystyka i historia

Konstrukcja i specyfikacja techniczna ciągników Jelcz

Samochody strażackie zabudowane na podwoziu Jelcz charakteryzowały się zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi. Pojazdy te wyposażone były w skrzynie biegów 6+R oraz sześciocylindrowy, rzędowy, wysokoprężny silnik SW 680/207/5 z doładowaniem, produkowany w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego Mielec, osiągający moc 243 KM. Kabina kierowcy Jelcza była hydraulicznie odchylana, co ułatwiało dostęp do jednostki napędowej.

W kwestii autopomp, Jelczańskie Zakłady Samochodowe oferowały klientom wybór spośród dwóch typów. Pierwszym była autopompa odśrodkowa, jednostopniowa A32/10 N produkcji Świdnickiej Wytwórni Urządzeń Przemysłowych, wyposażona w ręczny dozownik środka pianotwórczego. Drugą opcją była autopompa NH 30 produkcji Rosenbauera, będąca autopompą dwustopniową.

Schemat techniczny podwozia Jelcz z zaznaczeniem modułów zabudowy pożarniczej

Modułowa zabudowa pojazdów

Zabudowa tych pojazdów została podzielona na trzy moduły:

  • Pierwszy moduł (szerokość ok. 90 cm): mieścił półki na sprzęt oraz specjalne suwadło na cztery aparaty ODO (Ochrony Dróg Oddechowych).
  • Centralny moduł: zawierał zbiornik wody o pojemności 5000 litrów, przymocowany do ramy pojazdu, oraz zbiornik środka pianotwórczego o pojemności do 500 litrów.

Ciągniki siodłowe Jelcz C 417 w działaniach ratowniczych

Ciągnik siodłowy typu Jelcz C 417 (w wersjach D z długą kabiną lub K z krótką) był przeznaczony do ciągnięcia naczep o nacisku na siodło 9 000 kg. Pojazdy te, produkowane od 1983 roku, zastąpiły starsze modele Jelcz 317 D. Były przystosowane do pracy z naczepami o maksymalnej masie całkowitej 32 000 kg.

Przykładem wykorzystania takiego zestawu był pojazd służący do transportu środków gaśniczych w OSP Bałtów, złożony z ciągnika Jelcz C 417 D oraz naczepy autocysterny o pojemności 18 000 litrów, wyprodukowanej przez Wytwórnię Sprzętu Komunikacyjnego "PZL-Krosno".

Odpalam wspaniały polski ciągnik siodłowy Jelcz

Losy historycznych pojazdów Jelcz

Wiele egzemplarzy Jelczy serii 400, które przez lata służyły w jednostkach OSP, kończy swoją służbę. Niektóre z nich, dzięki pasjonatom, zyskują drugie życie jako pojazdy kolekcjonerskie. Przykładem jest Jelcz uratowany w 2017 roku przez Filipa Balcera, który przywrócił ciężarówce oryginalny, cywilny wygląd, rejestrując ją jako zabytek.

Warto zauważyć, że obecnie rynek kolekcjonerski zaczyna dostrzegać wartość tych maszyn. Przykładowo, wystawienie na sprzedaż ciągnika Jelcz C422 z 1996 roku z niewielkim przebiegiem wywołało dyskusję o rosnącej randze tych pojazdów w historii polskiej motoryzacji. Jednocześnie wiele strażackich egzemplarzy zostało w ostatnim czasie przekazanych na Ukrainę, co czyni je coraz rzadszym widokiem na polskich drogach.

tags: #jelcz #ciagnik #siodlowy #osp