Polska zmaga się z serią dramatycznych zdarzeń, obejmujących zarówno tragiczne pożary, jak i brutalne akty kryminalne. Od morderstwa w leśniczówce, przez podpalenia infrastruktury, po walkę z żywiołem w lasach - te incydenty wstrząsnęły lokalnymi społecznościami i wymagały intensywnej pracy służb.
Zbrodnia w Leśniczówce Zdrojowa Góra i Pożar Samochodu
Około godziny dwudziestej strażacy otrzymali wezwanie na Płotki, gdzie płonął samochód. Pożar auta został szybko ugaszony. Okazało się, że był to samochód Skoda Fabia należący do zamordowanego w leśniczówce małżeństwa. „Zakończyła się sekcja zwłok dwóch ofiar, znalezionych w leśniczówce”. To straszne zdarzenie, zwłaszcza że leśniczy Zdzisław, pracował w tym nadleśnictwie ponad 30 lat i nikt nie słyszał, aby miał wrogów. Policja apeluje do wszystkich, którzy mają jakąkolwiek wiedzę na temat zdarzenia, o natychmiastowy kontakt - 997, bądź z Prokuraturą Rejonową w Złotowie - 67 263 26 42. Wszelkie informacje będą pomocne w ustaleniu okoliczności zdarzenia.

Nadleśnictwo Zdrojowa Góra w Pile wyznaczyło nagrodę w wysokości 10 000 zł dla osoby, która przekaże istotne informacje o sprawcach, albo wskaże sprawców podpalenia leśniczówki. Na miejscu, godzinę przed pożarem, widziano dwóch młodych mężczyzn. Z leśniczówki zginęły również trzy sztuki broni myśliwskiej:
- sztucer cal. 30-06 z 1984 roku, model Monte Carlo;
- strzelba BOCK cal. 12/70 z 1974 roku, model TOZ;
- strzelba Dubeltówka cal. [brak danych w oryginale].
Warto zaznaczyć, że w tej samej leśniczówce w 1945 roku Rosjanie zastrzelili niemieckiego leśniczego i jego żonę, co dodaje miejscu tragicznego kontekstu historycznego. Nadleśniczy już podjął decyzję o zburzeniu spalonej leśniczówki. Trudno tu o jakikolwiek komentarz, pozostaje tylko nadzieja, że sprawcy tej zbrodni zostaną szybko schwytani.
Pożary w Miejscowościach Kruki: Zniszczony Most i Płonący Dom
Podpalenie Mostu przez Rzekę Omulew w Krukach (Gmina Olszewo-Borki)
Z pozoru spokojny wieczór w niewielkiej miejscowości Kruki (Gmina Olszewo-Borki) przerodził się w prawdziwy koszmar komunikacyjny. Ktoś, kierowany skrajną nieodpowiedzialnością - albo wręcz głupotą - podłożył ogień w miejscu, gdzie najmniej się tego można było spodziewać. Skutki okazały się katastrofalne. Mieszkańcy Kruków przecierają oczy ze zdumienia, gdyż drewniany most przez rzekę Omulew, który od lat służył lokalnej społeczności, nagle stał się niedostępny. Wszystko przez dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się w jego pobliżu - tuż pod nawierzchnią drogi, w przepuście wodnym, ktoś rozpalił ognisko. Nie był to niewinny piknik. Sprawcy najpierw znosili suche drewno i gałęzie, a potem, w bliżej nieokreślonym celu, podpalili wszystko i zniknęli. Nim ogień został opanowany, zniszczenia zdążyły przybrać zatrważające rozmiary.

Jak informują służby, ogień niemal całkowicie stopił materiał, z którego wykonany był przepust. W efekcie w jezdni powstała ogromna dziura - tak duża, że istnieje realne zagrożenie zarwania się drogi. Ruch ulicą Kickiego w obu kierunkach został natychmiast wstrzymany. Na miejscu pracują obecnie policjanci, strażacy oraz pracownicy urzędu gminy w Olszewie-Borkach. Funkcjonariusze zabezpieczają ślady, które mogą doprowadzić do ustalenia sprawców tego skrajnie nieodpowiedzialnego czynu. Choć śledztwo dopiero się zaczęło, już teraz wiadomo, że przed lokalnymi władzami stoi kosztowne i czasochłonne zadanie. Dla mieszkańców Kruków, a szczególnie tych, którzy żyją tuż przy zablokowanym moście, sytuacja to prawdziwa udręka. Aby dotrzeć do swoich domów, muszą nadkładać wiele kilometrów - jedyny dojazd prowadzi obecnie przez Ostrołękę (ulica Fortowa) lub przez oddaloną o kilka kilometrów wieś Łazy, gdzie znajduje się kolejny most. Z relacji gminnych urzędników wynika, że naprawa potrwa co najmniej kilka tygodni, jeśli nie miesięcy. Potrzebna będzie odbudowa spalonego przepustu oraz wzmocnienie całej nawierzchni drogi. W Krukach wrze, a mieszkańcy domagają się szybkiego złapania winnych i przywrócenia normalnego dojazdu.
Pożar Drewnianego Domu w Krukach (Okolice Radomia)
W innej miejscowości Kruki, tym razem w okolicach Radomia, doszło do pożaru drewnianego domu. Akcja gaśnicza trwała ponad cztery godziny. Oficer Dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu zgłoszenie o pożarze odebrał we wtorek około godziny 8:20. - Po przyjechaniu na miejsce stwierdziliśmy, że pożar jest już rozwinięty, w ogniu było całe poddasze. Na szczęście mieszkańcy samodzielnie opuścili budynek, nikt nie odniósł obrażeń - relacjonował oficer dyżurny. Ze względu na położenie nieruchomości konieczne było ściągnięcie dodatkowych jednostek straży pożarnej, w tym także z okolicznych jednostek ochotniczych. W sumie do akcji wysłano 20 wozów gaśniczych. Po godzinie akcja została opanowana.

Pożar Starej Leśniczówki w Machowinie i Zagrożenie Lasów
W Machowinie, w gminie Ustka, spaliła się stara leśniczówka, będąca pustostanem. Zdarzenie to niosło ze sobą poważne zagrożenie dla pobliskiego lasu i całej okolicy. Zgłoszenie o pożarze w Machowinie otrzymano o godzinie 10:28. Do akcji wyruszyło siedem zastępów straży pożarnej - ze Słupska, z Ustki oraz Ochotnicza Straż Pożarna z Objazdy. Spalił się pustostan po dawnej leśniczówce oraz składowane tam śmieci. W tej sytuacji kluczowe było szybkie opanowanie ognia, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się na las.
Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej
Z pomocą strażakom pospieszył śmigłowiec gaśniczy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, który wystartował z bazy w Polanowie. „To druga nasza akcja ze śmigłowcem w ostatnim czasie” - dodał mł. kpt. Piotr Basarab, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku. Od prawie początku maja w okolicy Ustki i Słupska nie spadła ani jedna kropla deszczu. Panująca susza jest zarówno dramatem rolników, jak i olbrzymim zagrożeniem dla lasów. W obliczu tych wydarzeń leśnicy apelują, by nie zabierać do lasów łatwopalnych przedmiotów, nie blokować samochodami wjazdów do lasu, aby w przypadku pożaru straż mogła mieć swobodny wjazd i reagować, jeśli dzieje się coś podejrzanego.
tags: #kruki #lesniczowka #pozar