W nocy z 15 na 16 marca w miejscowości Koczani na wschodzie Macedonii Północnej doszło do tragicznego pożaru w klubie nocnym Pulse. Wydarzenie to wstrząsnęło krajem, prowadząc do ofiar śmiertelnych i licznych rannych. Natychmiast wszczęto śledztwo, które ujawniło szereg nieprawidłowości związanych z działalnością lokalu.
Przebieg Tragedii
Pożar wybuchł około godziny 3 nad ranem, w niedzielę wczesnym rankiem, podczas koncertu macedońskiego zespołu hip-hopowego DNA, w którym uczestniczyło około 1,5 tys. osób. Lokalne media, powołując się na świadków, podają, że ogień pojawił się po tym, jak na scenie odpalone zostały materiały pirotechniczne. W sieci pojawiło się nagranie pokazujące moment, gdy sufit klubu zaczyna się palić podczas użycia pirotechniki.
OSTRZEŻENIE O POŻARZE W KLUBIE NOCNYM NA DWORCU
Płomienie zaczęły błyskawicznie rozprzestrzeniać się na sufit i dach klubu. Gdy ogień ogarnął sufit, na sali wybuchła panika, w wyniku której wiele osób zostało rannych. Lokalny oddział straży pożarnej poinformował w swoich mediach społecznościowych, że do wybuchu pożaru doszło ok. godz. 3 nad ranem. "W akcji gaszenia ognia uczestniczyli strażacy ze wszystkich okolicznych miast i miejscowości" - dodano.
Ofiary Pożaru i Pomoc Medyczna
Bilans Strat
W tragicznym pożarze zginęło 59 osób. Wcześniej szef MSW zaznaczył, że zidentyfikowano dotąd 35 ofiar śmiertelnych pożaru. Władze szpitala w Koczani oświadczyły, że najmłodsza z ofiar śmiertelnych miała 14 lat, a najstarsza - 24. Macedońskie media przekazały, że wśród ofiar śmiertelnych znaleźli się też członkowie występującego feralnej nocy zespołu: jeden z głównych wokalistów, wokalistka wspierająca, perkusista, klawiszowiec i fotograf.
Ranni i Wsparcie
W wyniku tragedii 155 osób trafiło do szpitali w całym kraju. Macedońskie ministerstwo zdrowia ogłosiło, że stan 18 rannych jest krytyczny. Około 30 rannych trafiło do szpitala w Koczani, przed którym zebrał się tłum krewnych osób uczestniczących w koncercie. Minister zdrowia Arben Taravari powiadomił, że 47 rannych będzie leczonych w innych krajach, które zaoferowały Skopje specjalistyczną pomoc. Stojancze Angelow, dyrektor macedońskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, zapowiedział, że część z rannych zostanie przetransportowana do "najlepszych szpitali w kilku krajach europejskich", które zaoferowały Skopje wsparcie po tragicznym pożarze. Ponadto, do Macedonii Północnej przybyli specjaliści z Izraela, Serbii i Czech, aby pomóc w leczeniu ofiar na miejscu.

Śledztwo i Ustalenia
W sprawie pożaru natychmiast wszczęte zostało śledztwo. Minister spraw wewnętrznych Pancze Toszkowski poinformował, że właściciel klubu w Koczani nie posiadał wymaganej licencji. Sprawa jest badana pod kątem ewentualnej korupcji. Macedoński portal Kurir poinformował, że za pozwolenie na prowadzenie klubu zapłacono łapówkę w wysokości 7 tys. euro (ok. 29 tys. zł).
Aresztowania i Podejrzani
Śledztwo objęło dotąd ponad 20 podejrzanych. Pancze Toszkowski dodał, że wydano nakaz aresztowania czterech osób powiązanych z tragedią. Wśród 15 osób, które trafiły już do aresztu śledczego, znaleźli się byli urzędnicy macedońskiego ministerstwa gospodarki. Kilku innych podejrzanych jest w szpitalach lub zginęło w pożarze. Wśród objętych śledztwem znaleźli się także dwaj członkowie zespołu, który występował, syn właściciela klubu nocnego, dyrektor firmy zarządzającej obiektem oraz członkowie ochrony.
Na przesłuchanie wezwano m.in. ministra gospodarki w poprzednim rządzie Kreshnika Bekteshiego. Premier Macedonii Północnej Hristijan Mickoski oświadczył, że Razmena Czekić Durović, sekretarz stanu w resorcie kierowanym przez Bekteshiego, podpisała fałszywą licencję zezwalającą na działalność klubu. Czekić Durović trafiła w niedzielę do aresztu śledczego. Minister Toszkowski zaznaczył, że sprawa - "podobnie jak wiele innych problemów w Macedonii Północnej" - jest powiązana z korupcją.
Reakcja Władz
Rząd w Skopje ogłosił w niedzielę tygodniową żałobę narodową w związku z tragicznym pożarem. Premier Mickoski zapewnił, że "w nadchodzących dniach rząd podejmie w imieniu wszystkich ofiar tragedii i ich rodzin szereg działań i decyzji, które będą miały ogromne znaczenie w walce o przyszłość kraju".