Ochotnicza Straż Pożarna w Piszczacu oraz Działalność Magdaleny Makowskiej

Poniższa artykuł przedstawia kompleksowe informacje dotyczące historii i działalności Ochotniczej Straży Pożarnej w Piszczacu, a także szczegóły dotyczące udziału Magdaleny Makowskiej w wydarzeniach kulturalnych, koncentrując się na festiwalu „Pofolkujmy nad Krzną”.

Historia i Działalność Ochotniczej Straży Pożarnej w Piszczacu

Początki i Rozwój Jednostki

Ochotnicza Straż Pożarna w Piszczacu ma długą i bogatą historię. Przekazy piśmienne wskazują, że jednostka powstała w 1922 roku, jednak odzyskany w 1996 roku sztandar straży nosi wyhaftowaną datę "1921 rok", co sugeruje jeszcze wcześniejsze początki. W początkowym okresie drużyna nie dysponowała żadnym sprzętem pożarniczym. Jednak już rok później strażacy mieli własny budynek, choć była to zwykła szopa.

Z determinacją podnoszono gotowość bojową jednostki. Odbywały się szkolenia ochotników, co przynosiło pożądane rezultaty w akcjach gaśniczych. Strażacy ze składek i zbiórek kupowali podstawowe wyposażenie, takie jak hełmy i topory. W okresie okupacji hitlerowskiej jednostka niosła wszelką możliwą pomoc potrzebującym. Dzięki ofiarności strażaków i społeczeństwa Piszczaca w 1948 roku przystąpiono do budowy drewnianej remizy - monografię jednostki przybliżał gościom Bernard Furmańczyk.

historyczna remiza OSP Piszczac z lat 40. lub 50.

Wyposażenie i Wyzwania

Oprócz swojej podstawowej funkcji gaszenia pożarów, OSP w Piszczacu aktywnie angażowała się również w działalność kulturalno-oświatową. Strażacy organizowali zabawy taneczne i byli inicjatorami wielu inicjatyw społecznych. W latach 50. powiatowa OSP przydzieliła jednostce syrenę elektryczną, co było znacznym usprawnieniem.

Wspomnienia z tamtego okresu ma Piotr Kucharczuk, który został druhem zaraz po powrocie z wojska w 1955 roku i w tym roku otrzymał odznaczenie za wysługę lat. Jak wyznaje Kucharczuk, wyposażenia mechanicznego, poza zwykłą motopompą, wtedy nie było. Do akcji wykorzystywano przyczepę oraz wyznaczonych pięciu druhów, którzy na każdy alarm przyjeżdżali z końmi. Dwa konie zakładało się do platformy, na której znajdowała się dwutłokowa ręczna motopompa, a dwa inne szły do dwustu litrowych beczek. Kucharczuk podkreśla, że dwieście litrów wody na pożar to niewiele. Brakowało hydrantów; na rynku w Piszczacu były dwie pompy, studnie głębinowe, a poza tym beczki napełniało się wiadrami wodą z rowów. Największe trudności występowały zimą, jednak Piotr Kucharczuk wyraża dumę z pełnionej służby.

dawni strażacy OSP Piszczac z ręczną motopompą i końmi

Magdalena Makowska i Wydarzenie "Pofolkujmy nad Krzną"

Festiwal „Pofolkujmy nad Krzną” w Porosiukach

Stowarzyszenie Tradycja i Współczesność oraz Gminny Ośrodek Kultury w Białej Podlaskiej zaprosili w sobotę 5 lipca do Porosiuk na imprezę muzyczną „Pofolkujmy nad Krzną”, gdzie scenę rozgrzały zespoły folkowe i ludowe. Na wstępie wyjaśniono, czym właściwie jest folk. Jest to gatunek muzyki popularnej, ale wywodzący się z muzyki ludowej. Muzyka folkowa czerpie inspiracje z muzyki ludowej, jednak wykonujący ją artyści stosują nowoczesne środki i aranżacje, właściwe dla współczesnej muzyki popularnej.

Prawdziwą furorę na imprezie zrobiły zdolne i piękne tancerki ze Szkoły Tańca Boogie Town w Białej Podlaskiej. Następnie odbył się bardzo oryginalny występ oraz warsztaty tańca tradycyjnego, poprowadzone przez suwalską kapelę Kanka Franka, połączone z potańcówką w dawnym stylu pod gołym niebem. Zespół Kanka Franka stworzyły kochające folk kobiety z Suwalszczyzny: Małgorzata Makowska i Magdalena Balewicz.

Gwiazdą wieczoru była Orkiestra Świętego Mikołaja - wywodzący się z Lublina zespół folkowy, który wykorzystuje wyłącznie tradycyjne instrumenty akustyczne oraz techniki wykonawcze, takie jak biały śpiew. Zaczynali w latach 80. od studenckich wędrówek z gitarą po Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Z czasem przyszła fascynacja pieśniami łemkowskimi i bojkowskimi, później - tymi z Roztocza i Lubelszczyzny. Byli jednym z pierwszych polskich zespołów, który ponad 30 lat temu postawił na folklor polski, huculski i łemkowski.

scena festiwalu folk z występującym zespołem lub tancerkami

Atrakcje i Organizacja Festiwalu

Impreza „Pofolkujmy nad Krzną” to nie tylko muzyka i taniec, ale też liczne inne atrakcje, takie jak wystawy, warsztaty, stoiska z rękodziełem, degustacje potraw na stoiskach gastronomicznych, a także konkursy, gry i zabawy. Oryginalne obrazy można było kupić u Bożeny Iwaniuk, ozdoby z papierowej wikliny zaprezentowała Beata Kowalska, do stoiska z rękodziełem w karmelu zaprosiła Sylwia Pilucik, piękne koronki można było kupić lub choćby obejrzeć na stoisku Danuty Bandzerewicz i Janiny Gryczko, pyszne miody i ekologiczną kaszę zaoferował leśniczy Krzysztof Sokół.

stoiska z rękodziełem i lokalnymi produktami na festiwalu

Organizatorzy, tj. Stowarzyszenie Tradycja i Współczesność, Gminny Ośrodek Kultury w Białej Podlaskiej z siedzibą w Wilczynie oraz gmina Biała Podlaska, przygotowali także pokazy rękodzielnicze: koronkarskie, rzeźbiarskie i tkackie. Była to także okazja do podpatrzenia technik pracy i podziwiania kunsztu lokalnych twórców.

Wójt gminy Biała Podlaska, Konrad Gąsiorowski, podkreślił znaczenie wydarzenia, mówiąc: „Dobrze, że akurat tutaj, w Porosiukach, mamy takie sympatyczne miejsce, połączenie lasu, plaży, rzeki, co przyciąga ludzi. Jest to pierwsza gminna impreza o nazwie „Pofolkujmy nad Krzną”, ale jestem przekonany, że nie ostatnia”. Dodał również, że obecność ludzi świadczy o zapotrzebowaniu na taką nawiązującą do tradycji muzykę, która przenosi w świat tańca, śpiewu, a nawet baśni. Mimo że mieszkańcy to w większości ludzie nowocześni, widać, że szanują tradycję i są ciekawi tego typu muzyki. Wójt zaznaczył, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie, od warsztatów rękodzieła po stoiska kół gospodyń wiejskich, oferujących swojskie pyszności, gdzie ustawiały się kolejki. Wsparcia udzieliły cztery koła gospodyń wiejskich: z Porosiuk, Styrzyńca, Wólki Plebańskiej i Sławacinka Starego. Imprezę medycznie zabezpieczali i nad bezpieczeństwem czuwali druhowie z OSP Sławacinek Stary i OSP Dokudów.

Konkurs Potraw Regionalnych

W trakcie imprezy odbył się konkurs potraw regionalnych, skierowany do kół gospodyń wiejskich z terenu gminy Biała Podlaska, ale także indywidualnych gospodyń i gospodarzy. Zgłoszono 9 potraw. Wójt Konrad Gąsiorowski miał przyjemność być przewodniczącym komisji. Przyznał, że wszystkie potrawy były "niebem dla podniebienia", a dokonanie wyboru najlepszej było naprawdę trudne. Stwierdził, że gdyby to on decydował, wszyscy by wygrali, zajęli pierwsze miejsca i wszystkie potrawy zostałyby wpisane na ministerialną listę potraw regionalnych. Na konkursie pojawiły się różnorodne dania: od słodkich parowańców, poprzez placki ziemniaczane z farszem, kartacze, pierogi z mięsem, pierogi z kurkami, smalec z wiejskim żytnim chlebem i małosolnymi ogórkami, aż po kotlet wołowy z opiekanymi ziemniakami i zestawem surówek. Wszystkie dania były bardzo wymagające i pracochłonne.

stół z różnorodnymi potrawami regionalnymi z konkursu

Zwycięzców jednak trzeba było wybrać. Ostatecznie komisja zdecydowała, że pierwsze miejsce należy się Jadwidze Mężyk z KGW Michałki w Michałówce za bryzol wołowy. Drugie miejsce przyznano Ewie Piętce z KGW Stokrotki w Janówce za kartacze z mięsem i kapustą. Trzecie miejsce zajęła Elżbieta Filipiak z KGW Aktywne Porosiuki za pierogi z mięsem i surówką z kapusty.

Finansowanie i Infrastruktura

Udział w imprezie „Pofolkujmy nad Krzną” był bezpłatny, jednak przy wjeździe na parking od kierowców samochodów pobierano opłatę w wysokości 5 zł. Konrad Gąsiorowski wyjaśnił, że mieszkańcy zbierali drobne opłaty za parkowanie samochodów z przeznaczeniem na funkcjonowanie plaży, w tym na zainstalowanie monitoringu oraz zakup farby na odnowienie ławek i stołów. Wójt przypomniał, że cały teren rekreacyjny należy do wspólnoty wiejskiej, a nie do gminy, i wszystko, co tam się znajduje, wykonane zostało wyłącznie za pieniądze mieszkańców Porosiuk. Sponsorami imprezy byli firma Modern House Tomasz Stępniewski oraz Bank Spółdzielczy w Białej Podlaskiej.

tags: #makowska #magdalena #osp #piszczac