W Szaflarach, miejscowości położonej w powiecie nowotarskim w województwie małopolskim, doszło do groźnego pożaru hali magazynowej. Zdarzenie miało miejsce w czwartek przed godziną 16:00, a akcja gaśnicza trwała do późnych godzin nocnych, a nawet porannych kolejnego dnia.
Przebieg zdarzenia i skala pożaru
Pożar wybuchł w hali magazynowej zlokalizowanej w pobliżu drogi krajowej nr 7 (Zakopianka) i torów kolejowych. Gdy strażacy dotarli na miejsce, obiekt był już objęty znacznym ogniem, a z wnętrza wydobywał się gęsty, czarny dym, co świadczyło o spalaniu się tworzyw sztucznych znajdujących się w środku. Część dachu hali zawaliła się pod wpływem wysokiej temperatury.

Według informacji przekazanych przez rzecznika małopolskiej straży pożarnej, Sebastiana Woźniaka, spłonęła cała hala magazynowa o wymiarach 30 na 40 metrów wraz z jej wyposażeniem. Wewnątrz znajdowały się tworzywa sztuczne, które podczas spalania generowały dużą ilość dymu.
Na miejscu zdarzenia pracowało kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej. Początkowo informowano o 32 zastępach, a następnie o 35 wozach strażackich i 29 zastępach. Łącznie zaangażowano znaczną liczbę strażaków i sprzętu, aby opanować żywioł i zapobiec jego rozprzestrzenianiu się.
Akcja gaśnicza i zabezpieczenie
Strażakom udało się opanować pożar około godziny 19:00. Kluczowym elementem akcji było zabezpieczenie sąsiedniej hali magazynowej, która znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie płonącego obiektu. Działania obronne pozwoliły zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na inne budynki.
W celu zapewnienia odpowiedniej ilości wody do gaszenia, zorganizowano dwa punkty czerpania wody z rzeki Biały Dunajec, oddalonej od pożaru o około 300 metrów. Trwały również działania związane z wywożeniem nadpalonych materiałów z hali i dogaszaniem pogorzeliska, co mogło potrwać do godzin porannych.

Rzecznik małopolskiej straży pożarnej podkreślił, że akcja gaśnicza była bardzo wymagająca i mogła potrwać nawet do rana. W związku z prowadzonymi działaniami na drodze krajowej nr 7 (Zakopianka) mogły wystąpić utrudnienia w ruchu.
Ofiary i straty
Na szczęście, w pożarze nikt nie ucierpiał. Kiedy strażacy przybyli na miejsce, w magazynie nie było już pracowników. Straty materialne są znaczne, obejmują spaloną halę magazynową wraz z całym wyposażeniem. Dokładna wartość strat nie została jeszcze oszacowana.
Kontekst i podobne zdarzenia
Pożar hali magazynowej w Szaflarach jest kolejnym poważnym zdarzeniem tego typu w regionie. W ostatnich latach odnotowano szereg podobnych incydentów, takich jak:
- Pożar hali magazynowej w Gołaczewach, gdzie dwie osoby doznały poparzeń twarzy.
- Pożar hali produkcyjnej materiałów sztucznych w Polance pod Myślenicami.
- Pożar hali przy ulicy Słowackiego w Trzebini, gdzie składowany był plastik i stare gumy.
- Pożar hali w Niepołomicach, który wymagał zaangażowania 26 zastępów straży pożarnej.
- Pożar hali sportowej w Świątnikach Górnych, który wymusił ewakuację uczniów.
Śmierć w pożarze w Szaflarach
Intensywność i skala pożarów hal magazynowych, często zawierających łatwopalne materiały, podkreślają znaczenie odpowiednich zabezpieczeń przeciwpożarowych i szybkiej reakcji służb ratowniczych.
tags: #malopolskie #duzy #pozar #hali #magazynowej #w