Kalifornia regularnie zmaga się z falą niekontrolowanych pożarów, które zagrażają mieszkańcom, niszczą infrastrukturę i lasy. Te potężne żywioły rozprzestrzeniają się z alarmującą prędkością, często wymykając się spod kontroli, co prowadzi do masowych ewakuacji i znaczących strat.

Sytuacja pożarowa w Kalifornii
W ostatnich latach Kalifornia doświadczyła serii niszczycielskich pożarów, które stały się poważnym wyzwaniem dla służb ratunkowych i lokalnych społeczności. Żywioł ogarnął nie tylko hrabstwo Los Angeles, ale również Ventura, Riverside, San Bernardino i inne regiony. Synoptycy ostrzegają, że ryzyko pożarów lasów utrzymuje się, zwłaszcza że sierpień i wrzesień to zazwyczaj miesiące, w których odnotowuje się najwięcej tego typu zdarzeń w Kalifornii i zachodniej części USA.
Kluczowe pożary i ich skala
Pożar Hughes
W środę po wybuchu niekontrolowanego pożaru Hughes w pobliżu miasta Castaic, położonego w północnej części hrabstwa Los Angeles, objęto nakazem ewakuacji 19 tysięcy mieszkańców południowej Kalifornii. Około 19 tys. osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, gdyż płomienie rozprzestrzeniały się z zawrotną prędkością, a wiatry w rejonie osiągały dużą prędkość. Według ekspertów z Orora Technologies, którzy monitorują pożar za pomocą technologii satelitarnej, ogień prawdopodobnie rozprzestrzeni się na południe i zachód.
Z powodu zagrożenia zamknięty został odcinek autostrady międzystanowej nr 5, łączącej północ i południe Kalifornii, który przebiega przez obszar północnych przedmieść Los Angeles. Jak podała stacja CNN, ewakuowano m.in. szkoły oraz więzienie okręgowe w Castaic. Strażacy podjęli intensywne działania, używając m.in. samolotów gaśniczych. Władze ostrzegają przed dalszymi trudnymi warunkami pogodowymi, które mogą hamować akcję ratunkową, wskazując na rosnące zagrożenie innymi pożarami w obliczu silnych wiatrów.
Pożar Canyon Fire
W Kalifornii niedaleko Los Angeles strażacy walczyli z ogromnym pożarem nazwanym "Canyon Fire", który wybuchł w czwartek po południu w pobliżu jeziora Piru na granicy hrabstw Ventura i Los Angeles. W ciągu jednej doby pożar rozszerzył się z 30 akrów (ok. 12 ha) do prawie 5000 akrów (ok. 2000 ha). Jak poinformowała straż pożarna hrabstwa Ventura, ponad 2700 mieszkańców wezwano do ewakuacji, a kolejne 14 tysięcy osób otrzymało ostrzeżenia o konieczności opuszczenia swoich domów.
Służby przekazały, że pożar był "opanowany w 0 proc." i znajdował się "całkowicie poza kontrolą". Na miejscu pracowało 250 strażaków, którzy koordynowali akcję z helikopterami i innymi siłami wsparcia powietrznego. Sytuacja była dynamiczna z powodu gorąca, suchego powietrza oraz stromego i nierównego terenu, jak stwierdził Andrew Dowd, rzecznik straży pożarnej w hrabstwie Ventura. Radna hrabstwa Los Angeles, Kathryn Barger, zaapelowała do mieszkańców o ewakuację, podkreślając, że ekstremalne upały i niska wilgotność stworzyły niebezpieczne warunki do szybkiego rozprzestrzeniania się płomieni. Na razie nie było informacji o ewentualnych ofiarach "Canyon Fire", a przyczynę pożaru badały służby.

Pożar Springs Fire i inne incydenty w Południowej Kalifornii
Szybko rozprzestrzeniający się pożar lasu o nazwie Springs Fire wybuchł w piątek w południowej Kalifornii, obejmując obszar 1400 hektarów. Ogień pojawił się około godziny 11:00 czasu lokalnego na wschód od miasta Moreno Valley w hrabstwie Riverside. Pożar rozgorzał na terenie rekreacyjnym w pobliżu Moreno Valley, miasta liczącego około 200 tysięcy mieszkańców, położonego 100 kilometrów na wschód od Los Angeles.
Krajowa Służba Pogodowa wydała ostrzeżenie przed silnym wiatrem dla dolin w hrabstwach San Bernardino i Riverside, które miało obowiązywać co najmniej do sobotniego popołudnia. W walkę z żywiołem zaangażowano setki strażaków oraz wsparcie lotnicze. Straż pożarna z Kalifornii zmagała się również z dwoma pożarami buszu, które zostały opanowane w 95 proc., a ewakuacje ludności zostały wstrzymane, choć ogień wciąż nie był całkowicie ugaszony. Ogień pojawił się przy drodze Gilman Springs Road w okolicy miasta Moreno Valley. Z czasem, w rejonie miejscowości Acton w północnej części hrabstwa Los Angeles, wybuchł kolejny - mniejszy - pożar. Ogień szybko rozprzestrzenił się za sprawą tzw. wiatru Santa Ana, silnego i suchego pustynnego wiatru fenowego, będącego powszechnym zjawiskiem w południowej Kalifornii.
Służby wydały nakazy ewakuacji oraz ostrzeżenia dla miejscowej ludności, jako że oba pożary jej zagrażały. Ewakuacja została odwołana w nocy z soboty na niedzielę, gdy - jak podano w komunikacie - opanowano 95 proc. Niemniej strażacy nadal gasili, a także skrupulatnie monitorowali obszar, który został objęty żywiołem. Mieszkańcy wprawdzie wrócili do swoich domów, jednak wezwano ich do zachowania szczególnej ostrożności, ponieważ "procent opanowania pożaru wskazuje na pewien poziom kontroli, ale nie zawsze koreluje z poziomem bezpieczeństwa", jak podaje portal dziennika "Sacramento Bee".
Historyczne pożary i ich konsekwencje
Kalifornia zmagała się z najtragiczniejszym pożarem w swojej historii, który strawił część Los Angeles, w tym słynną dzielnicę Malibu i Palisades, niszcząc ponad 16 tysięcy domów. Ten wzorzec powtórzył się w listopadzie, kiedy niszczycielski ogień wtargnął do miasta Paradise w północnej Kalifornii, praktycznie zmiatając je z mapy. Wskutek pożaru w północnej Kalifornii zginęło 85 osób, 200 osób uznano za zaginione, a 15 tysięcy domów zostało zniszczonych. Śmierć poniosło wielu starszych lub niepełnosprawnych osób.

Przyczyny i czynniki sprzyjające
Warunki pogodowe i klimatyczne
Ryzyko pożarów lasów w Kalifornii jest silnie związane z warunkami pogodowymi. Ekstremalne upały, niska wilgotność powietrza oraz silne, suche wiatry, takie jak wspomniany wiatr Santa Ana, tworzą idealne warunki do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Najwięcej wilgoci w Kalifornii występuje od listopada do marca, natomiast latem roślinność jest szybko osuszana przez gorące wiatry o małej wilgotności, będące tam powszechnym zjawiskiem.
Rola infrastruktury energetycznej: Sprawa Pacific Gas & Electric Corp. (PG&E)
Raport stanu Kalifornia potwierdza, że przyczyną tragicznych pożarów w stanie były wieloletnie zaniedbania i skorodowana infrastruktura energetyczna jednego z dostawców prądu. Według urzędników, do powstania pożarów przyczyniły się linie energetyczne Pacific Gas & Electric Corp. (PG&E). Zastępca dyrektora departamentu leśnictwa (Cal Fire), Mike Mohler, stwierdził, że śledczy ustalili naruszenie prawa, choć pełnego raportu śledczego nie opublikowano. Ujawnienie raportu nastąpiło w dniu, gdy nowy dyrektor naczelny zakładu, Bill Johnson, zeznawał przed komisją ustawodawczą w Sacramento, przyznając, że spodziewał się takich ustaleń.
Mike Ramsey, prokurator okręgowy w hrabstwie Butte, zapowiedział, że rozważa ewentualne zarzuty karne wobec przedsiębiorstwa, choć sprawa może toczyć się przez wiele miesięcy. PG&E, które złożyło wniosek o ochronę przed upadłością w styczniu, miesiąc później przyznało, że „prawdopodobne” jedna z jego linii transmisyjnych wywołała pożar, który szybko rozprzestrzenił się i zagroził mieszkańcom z Paradise, Concow, Magalia i obrzeży Chico. Władze twierdziły, że nie spotkały się wcześniej z takimi pożarami. Miasto Paradise pozwało PG&E, domagając się odszkodowania za utratę ziemi, infrastruktury i zasobów publicznych, wskazując, że wybuch pożaru rozpoczął się, gdy nie powiodła się konserwacja infrastruktury elektrycznej należącej do PG&E, powodując iskrę, która roznieciła ogień. W lutym PG&E przedstawiła listę połączeń przeznaczonych do wyłączenia w ramach łagodzenia skutków pożaru, a raport wskazuje na pilną potrzebę sprawdzenia, naprawy i wyłączenia dalszych linii przesyłowych. Plan reorganizacji PG&E miał zostać przedstawiony do końca maja, choć przedsiębiorstwo poprosiło o przedłużenie terminu do listopada.
Kalifornia w OGNIU - Wielki POŻAR LOS ANGELES
Debata wokół zmian klimatycznych a polityka leśna
Z kolei „Forbes.com” wyrażał wątpliwości dotyczące postawy kalifornijskich urzędników, twierdzących, jakoby to „zmiany klimatyczne” stanowiły przyczynę pożarów. Medium zwróciło uwagę na szkodliwość polityki leśnej prowadzącej do zabronienia przetrzebienia lasów i usuwania starych, zwalonych drzew. Ustępujący gubernator Brown, który „pchał” tzw. zieloną rewolucję w stanie, stale obwiniał za pożary zmiany klimatyczne. Narracja wiążąca zmiany klimatyczne z globalnym ociepleniem szła na rękę również przedsiębiorstwu PG&E. „Forbes” zauważa, że susze w Kalifornii istnieją od lat przed uprzemysłowieniem, a według naukowców wiąże się to z aktywnością słońca. Medium wyraziło ubolewanie z powodu zmniejszenia dostępnego do spalania paliwa oraz liczby osób posiadających domy w niebezpiecznym terenie, np. na skraju lasu czy w nadmorskiej chaparral. W ostatnich dniach swojego urzędowania ustępujący gubernator podpisał ustawy, pozwalające na poprawę „zdrowia” lasów i bardziej efektywne zapobieganie pożarom.
Inne czynniki
Problemy z infrastrukturą to nie jedyny czynnik. Czarę goryczy przelały źle zamontowane panele słoneczne. Ich błędne umocowanie utrudniło strażakom obowiązkowe ich wyłączenie przed rozpoczęciem gaszenia ognia w grudniu 2017 roku.
Działania ratunkowe i prewencyjne
Ewakuacje i ostrzeżenia
W obliczu zagrożenia pożarowego władze regularnie wydają nakazy ewakuacji oraz ostrzeżenia dla miejscowej ludności. Przedstawicielka okręgu, radna hrabstwa Los Angeles Kathryn Barger, apelowała do mieszkańców o natychmiastową ewakuację, jeśli ratownicy wydadzą taki nakaz.
Akcje strażaków i wsparcie powietrzne
Setki strażaków nieustannie walczą z żywiołem, często w trudnych warunkach, takich jak stromy i nierówny teren, w koordynacji z helikopterami i innymi siłami wsparcia powietrznego. Pomimo wysiłków, władze ostrzegają przed dalszymi trudnymi warunkami pogodowymi, które mogą hamować akcję ratunkową.
Plany ograniczenia ryzyka (wyłączenia prądu)
W nadchodzącym sezonie letnim, w okresie silnych wiatrów, planuje się obniżenie mocy prądu. PG&E organizuje spotkania i planuje ćwiczenia z urzędnikami lokalnymi oraz stanowymi w ramach przygotowań do wyłączenia prądu. Rozpoczęto kampanię uświadamiającą, w tym wysyłanie listów do klientów, informując, że przerwy w dostawach energii mogą trwać jednorazowo kilka dni. Michael Wara, dyrektor Programu Polityki Klimatycznej i Energetycznej na Uniwersytecie Stanforda, zauważył, że wyłączenia prądu w Kalifornii stanowią pewne novum i nie istnieją doświadczenia z przeszłości w tej kwestii. Sześć z dziesięciu najbardziej niszczycielskich pożarów w historii Kalifornii miało miejsce w ciągu ostatnich 18 miesięcy, co podkreśla pilność wdrażania nowych strategii.
tags: #niekontrolowany #pozar #bishop #kalifornia