Intensywna Walka z Pożarem w Nadleśnictwie Józefów

Od popołudnia 5 maja trwa intensywna akcja gaśnicza w Nadleśnictwie Józefów. Pożar wybuchł we wtorek 5 maja w lesie znajdującym się niedaleko miejscowości Kozaki (powiat biłgorajski, woj. lubelskie). Wcześniej, do pożaru lasu w tej samej okolicy doszło także wczoraj, kiedy z ogniem walczyło 16 zastępów strażaków. Obecny pożar został zauważony około godziny 15 przez kamery monitoringu nadleśnictwa. Ogień, który pierwotnie pojawił się na terenach prywatnych, błyskawicznie przeniósł się na obszary zarządzane przez Lasy Państwowe.

Mapa obszaru pożaru w powiecie biłgorajskim z lokalizacją miejscowości

Skala i Charakterystyka Żywiołu

Pożar objął około 100 hektarów, a w krytycznym momencie żywioł przybrał postać groźnego pożaru wierzchołkowego, obejmując obszar szacowany wstępnie na blisko 300 hektarów. Ogień jest na terenie Nadleśnictwa Józefów, na styku trzech powiatów: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego. Trudność w gaszeniu powoduje fakt, że ogień objął drzewa iglaste, głównie na wierzchołkach.

Starosta biłgorajski, Andrzej Szarlip, wydał oświadczenie, w którym poinformował, że jest w stałym kontakcie ze służbami. Podkreślił: „Skrajna susza sprawia, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, a pożar wciąż nie jest opanowany. Strażacy robią wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać żywioł”.

Potężna Mobilizacja Służb Ratowniczych

Siły Lądowe i Powietrzne

Skala operacji gaśniczej jest ogromna. We wtorek w działaniach uczestniczyło 88 zastępów straży pożarnej, czyli 340 strażaków. Obecnie liczba ta wzrosła do 101 zastępów i 372 strażaków. W akcji uczestniczą kompanie gaśnicze z województw małopolskiego i podkarpackiego, a także jednostki PSP oraz OSP z całej Polski. Na miejscu pracuje również ponad stu policjantów oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Na ziemi leśnicy wspierają strażaków, wskazując drogi dojazdowe w głąb puszczy.

Zastępy straży pożarnej podczas akcji gaśniczej w lesie

Wsparcie zapewniają także siły z powietrza. Nad terenem objętym pożarem operują policyjne śmigłowce Black Hawk oraz samoloty typu Dromader i śmigłowce Lasów Państwowych. Do akcji skierowano kolejny policyjny śmigłowiec Black Hawk. W operację zaangażowane są cztery śmigłowce oraz cztery samoloty zadysponowane przez Lasy Państwowe. Kapitan mgr Tomasz Stachyra, rzecznik prasowy Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, sprecyzował, że jeden ze śmigłowców przyleciał z Kielc, a drugi z Radawca. Sytuację z powietrza monitoruje również bezzałogowy statek powietrzny FlyEye.

Specjalistyczny Sprzęt

Do gaszenia wykorzystywany jest specjalistyczny sprzęt. Dyrektor Generalny Lasów Państwowych wyjaśniał, że „Są harwestery, które wycinają część drzewostanu, robiąc barierę przed rozprzestrzenianiem się pożaru”. Specjalistyczne pługi oborywują teren, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia. Do akcji zadysponowano także dwie cysterny.

Wyzwania i Warunki Prowadzenia Akcji

Sytuacja jest dynamiczna. Dyrektor Generalny Lasów Państwowych, który osobiście nadzoruje działania ze sztabu kryzysowego, nie kryje powagi sytuacji. Jak podkreślają dowodzący, charakter żywiołu uległ zmianie: „To już nie jest pożar wierzchołkowy (…) to jest pożar, który rozprzestrzenia się na powierzchni lasu dosyć wolno, ale jednak powoli ten front pożaru się przesuwa”.

Trudne warunki pogodowe, niska wilgotność oraz niedostępny, bagnisty teren sprawiają, że walka z żywiołem wciąż jest ekstremalnie trudna. Porywisty wiatr utrudnia prowadzenie działań gaśniczych i sprzyja rozprzestrzenianiu się żywiołu. Z uwagi na godziny nocne, po godzinie 21:00 pożar będzie gaszony z ziemi. Strażacy od blisko doby nieprzerwanie walczą z pożarem, starając się opanować kolejne ogniska.

Tragiczny Wypadek i Poszkodowani

5 maja, podczas akcji gaśniczej, doszło do katastrofy lotniczej, w której zginął pilot samolotu Dromader. Okoliczności tej tragedii są obecnie badane. Przedstawiciele sztabu kryzysowego poinformowali: „Czekamy na komisję badania wypadków lotniczych, czekamy na prokuratorów (…) to oni będą teraz prowadzić dochodzenie, jeżeli chodzi o to, co było przyczyną tego strasznego wypadku”. Dodatkowo jeden ze strażaków ochotników doznał podtrucia dymem, jednak jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Helikopter ratowniczy w akcji

Alarm dla Mieszkańców i Ewakuacja

Wiadomo, że do tej pory ogień nie zagroził cywilom. Jednakże, z uwagi na dym, wydano alert RCB (Rządowego Centrum Bezpieczeństwa). Mieszkańcom okolicznych miejscowości zaleca się zamykanie okien i pozostanie w domach ze względu na gęste zadymienie. Służby apelują: „Dymy pożarowe, ze względu na wiatr, przesuwają się też na długie odległości (…) dla bezpieczeństwa mieszkańców, żeby właśnie do zatrucia nie doszło, zamknięcie okien i pozostanie w domach jest jak najbardziej bezpieczne”.

Powiat biłgorajski zaapelował, aby mieszkańcy powstrzymali ciekawość i nie zbliżali się do miejsca, gdzie trwa pożar, gdyż nie jest to bezpieczne i utrudnia pracę służb. Mieszkańcy są również proszeni o umożliwienie - w razie potrzeby - przejazdu dla straży pożarnej. Droga wojewódzka 849 na wysokości miejscowości Kozaki została zamknięta dla ruchu. Jak podkreślił kpt. Mateusz Małyszek, rzecznik prasowy PSP w Biłgoraju, na tę chwilę nie ma żadnych informacji czy ktoś został poszkodowany w wyniku pożaru.

Sytuacja pożarowa w powiecie biłgorajskim jest poważna, a ogień przesuwa się w kierunku Józefowa, trawiąc Puszczę Solską w rejonie Osuch. Konieczna była ewakuacja gminnego przytuliska dla zwierząt. Wolontariusze przekazali: „Pożar, który szaleje w okolicy, zbliża się do nas coraz bardziej. Sytuacja stała się na tyle poważna, że konieczna była ewakuacja naszych podopiecznych. Każdy pies ma bezpieczne schronienie! Chcemy Wam z całego serca podziękować. Wasza reakcja na nasze apele była natychmiastowa i niesamowita”.

Bieżąca Sytuacja i Prognozy

Choć strażakom udało się opanować główne zarzewia ognia, walka z żywiołem wciąż jest ekstremalnie trudna. OSP KSRG Józefów poinformowała, że sytuacja została wstępnie opanowana, a rozprzestrzenianie się ognia wstrzymane. Po godzinie 20:00 strażacy pozostają na miejscu - trwa dogaszanie i stałe monitorowanie terenu. Po godzinie 21:00 straż poinformowała, że akcja może potrwać jeszcze około kilkanaście godzin.

Sytuacja jest stale monitorowana przez przedstawicieli rządu, w tym ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz minister klimatu i środowiska. Na miejsce przybyli ministrowie MSWiA oraz klimatu i środowiska, dowództwo PSP, wojewoda oraz przedstawiciele Prezydenta RP.

Prognozy pogody są optymistyczne - w najbliższych dniach ma podać deszcz, co może znacząco wspomóc działania gaśnicze.

tags: #ochodnicz #strsz #pozarna #bolimow #pozar #jozefow