Nocna cisza na olsztyńskim Zatorzu została przerwana nagłym alarmem w nocy z 24 na 25 lutego. W jednym z bloków wybuchł pożar, który postawił na nogi służby ratunkowe i zmusił dziesiątki mieszkańców do opuszczenia swoich mieszkań. Do pożaru doszło po godzinie 1 w nocy w bloku przy ulicy Rataja na olsztyńskim Zatorzu. Informację o zdarzeniu podało Radio Olsztyn.
Przebieg zdarzenia
Około godziny 1:24 Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Olsztynie przyjęło informację o pożarze mieszkania w budynku wielorodzinnym przy ulicy Macieja Rataja w Olsztynie. Ogień pojawił się w jednym z mieszkań na parterze czteropiętrowego budynku wielorodzinnego. Pożarem objęte było pomieszczenie kuchenne. Ogień był widoczny z zewnątrz przez okna palącego się mieszkania, a na klatce schodowej panowało silne zadymienie.

Akcja ratunkowa i ewakuacja
Na miejsce natychmiast skierowano cztery zastępy straży pożarnej. Budynek, w którym wybuchł pożar, posiada tylko jedną klatkę schodową, która w krótkim czasie została silnie zadymiona, co znacząco utrudniło bezpieczne opuszczenie mieszkań.
Na początku działań ratowniczych ze względu na silne zadymienie zastosowano „Kurtynę dymową”. Instalacja kurtyny w drzwiach prowadzących do płonącego mieszkania gwarantuje, że dym nie będzie rozprzestrzeniał się na klatkę schodową po otwarciu drzwi.
Przy współpracy i dużemu zaangażowaniu Policji będącej na miejscu zdarzenia, z budynku ewakuowano łącznie 50 osób. Wśród nich było pięcioro dzieci oraz cztery zwierzęta domowe. Dwie osoby z palącego się mieszkania ewakuowały się na klatkę schodową i przy pomocy policjantów ewakuowali się przed budynek. Dwie osoby musiały zostać ewakuowane przy użyciu drabiny strażackiej. Taka decyzja była konieczna ze względu na brak bezpiecznego przejścia przez zadymioną klatkę schodową. Ewakuowanym zapewniono schronienie na czas działań w autokarze dzięki MPK Olsztyn.
Wybuch i ewakuacja stadionu. Przy Olejnika 1 ćwiczyli strażacy i ratownicy
Skutki pożaru i pomoc medyczna
W wyniku pożaru dwie osoby zostały przewiezione do szpitala. Powodem była ekspozycja na dym i konieczność dalszej obserwacji medycznej. Pozostali ewakuowani mieszkańcy mogli po zakończeniu działań wrócić do swoich lokali lub zostali objęci pomocą doraźną.
Podsumowanie działań służb
Szybka reakcja służb ratunkowych pozwoliła opanować sytuację w krótkim czasie. Strażacy nie tylko ugasili ogień, ale także skutecznie przeprowadzili ewakuację mieszkańców w warunkach znacznego zadymienia.