W miejscowości Chocznia, położonej w województwie małopolskim, regularnie dochodzi do różnego rodzaju zdarzeń wymagających interwencji służb ratunkowych. Od fałszywych alarmów, przez dramatyczne wypadki budowlane, po kolizje drogowe - Ochotnicza Straż Pożarna w Choczni oraz inne jednostki ratownicze stają w gotowości, aby nieść pomoc mieszkańcom regionu.

Fałszywy Alarm o Ataku Nożem
W jedno środowe popołudnie na osiedlu Malatowskim w Choczni służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, które mogło przyprawić o szybsze bicie serca. Dyspozytorzy usłyszeli dramatyczne: „Brat wbił nóż siostrze”. Na numer alarmowy wpłynęła informacja, że na osiedlu Malatowskim w Choczni brat zaatakował siostrę nożem. Dyspozytorzy, nie mogąc ryzykować, natychmiast zadysponowali wszystkie niezbędne służby: policję, straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Do akcji wezwano także druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Choczni.
Mariusz Jakubas, prezes OSP w Choczni, potwierdził, że jego strażacy również zostali postawieni w stan gotowości. Jak przekazał Jakubas, zastęp szybko został zawrócony z drogi, ponieważ okazało się, że to fałszywy alarm. Funkcjonariusze policji, którzy przybyli na miejsce, zastali spokojną sytuację. W wskazanym w zgłoszeniu domu brat i siostra mieli się doskonale - nikt nikomu noża nie wbijał, nikt nie krzyczał, nikt nie uciekał.
Zgłaszający, który wykazywał stan wskazujący na spożycie alkoholu, sam stał się obiektem zainteresowania mundurowych. Policja będzie teraz wyjaśniać, skąd wzięła się tak szczegółowa i dramatyczna wizja zbrodni, która nigdy się nie wydarzyła. Mężczyzna twierdził, że poniosła go wyobraźnia z okazji „prima aprilis”.
Wezwanie służb ratunkowych do nieistniejącego zagrożenia to nie tylko strata czasu i pieniędzy, ale także odciążenie zasobów, które w tym samym czasie mogły być potrzebne gdzie indziej, tam gdzie naprawdę działo się coś złego. Za fałszywe zgłoszenie grożą konsekwencje prawne. Funkcjonariusze zapowiadają, że sprawa wyobraźni zgłaszającego zostanie dokładnie sprawdzona, a jej finał - czy zakończy się mandatem, wnioskiem do sądu, czy tylko pouczeniem - jest jeszcze nieznany.
Zawalenie Piwniczki Ziemnej i Akcja Ratunkowa
W poniedziałkowe przedpołudnie 23 marca w Choczni w pobliżu Wadowic doszło do poważnego wypadku na terenie jednej z prywatnych posesji. Dramatyczne zdarzenie miało miejsce w przydomowej piwniczce, gdzie zawalił się strop, grzebiąc wewnątrz 28-letniego mężczyznę. Jak poinformował portal mamnewsa.pl, w wyniku zawalenia się piwniczki ziemnej, ciężko ranna została jedna osoba.
Około godziny 10:00 do służb wpłynęła informacja o katastrofie budowlanej. Jak udało się ustalić, w chwili zdarzenia wewnątrz konstrukcji przebywał 28-letni mężczyzna, który był jedyną osobą znajdującą się w piwniczce, jak podał portal wadowice24.pl. Na miejsce natychmiast skierowano liczne służby ratunkowe, w tym zespoły ratownictwa medycznego oraz straż pożarną.
Krzysztof Cieciak, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach, potwierdził, że na mężczyznę spadły większe kawałki stropu. Wiadomo, że sama konstrukcja piwniczki pozostała nieuszkodzona. Poszkodowanemu z pomocą szybko ruszyli mieszkańcy, którzy sprawowali nad nim opiekę do momentu przejęcia przez strażaków.
Ze względu na powagę sytuacji, wezwano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR), który umożliwił szybki transport poszkodowanego do specjalistycznego szpitala. Służby wydobyły mężczyznę spod gruzów. Według wstępnych ustaleń, mężczyzna doznał poważnych obrażeń i wymagał pilnej pomocy medycznej. Ratownicy walczyli o jego zdrowie, jednocześnie prowadząc czynności mające na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności zdarzenia. Na ten moment nie wiadomo, co doprowadziło do zawalenia się konstrukcji.

Kolizje i Wypadki na Drogach Regionu
Sobotnie popołudnie na drogach powiatu wadowickiego nie należało do spokojnych. W jednym z incydentów, motocykl zderzył się samochodem na DK 52 w Choczni. Do kolizji i wypadków doszło również w innych miejscowościach regionu, co świadczyło o wzmożonej pracy służb ratunkowych.
Na miejscu wypadku w Choczni, gdzie motocykl zderzył się z samochodem, kierowca jednośladu doznał obrażeń. Pomocy udzielił mu przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Tego dnia pogotowie zabrało także ciężarną kobietę do szpitala w wyniku kolizji w Andrychowie, co podkreślało obciążenie służb medycznych i straży pożarnej w regionie.
