Podpalenie jeża: szczegóły zdarzenia i konsekwencje

portalcenter.cl

W czerwcu 2017 roku sieć obiegło wstrząsające nagranie, na którym widać było, jak dwie gimnazjalistki znęcają się nad jeżem, a następnie go podpalają. Incydent, który wywołał falę oburzenia w całym kraju, miał miejsce w Środzie Śląskiej (woj. dolnośląskie). Sprawa szybko trafiła na policję i do sądu rodzinnego, gdzie zapadł wyrok wobec młodych sprawczyń.

Odkrycie i oburzenie

Film w sieci i reakcja internautów

Krótki, zaledwie 13-sekundowy film, najpierw opublikowany przez nastolatki na Snapchacie, został upubliczniony w sieci we wtorek późnym wieczorem 13 czerwca. Na nagraniu słychać głosy dwóch dziewczyn. W pierwszym ujęciu jedna z nastolateek uderza jeża plastikową butelką. Słychać, jak jedna z dziewcząt krzyczy: "Szmato j*****! Ugryzłaś ją!" i rzuca w jeża butelką. Na drugim ujęciu zwierzę jest już podpalone, a w tle słychać cyniczne śmiechy i komentarz jednej z dziewczyn: "Oj, chyba jeżyki się palą". Nagranie szybko wywołało w sieci falę oburzenia i oburzenia wśród internautów.

Zrzut ekranu z filmu dokumentującego podpalenie jeża

Reakcja organizacji i policji

Informacja wraz z filmem szybko dotarła do dyrekcji Gimnazjum nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Środzie Śląskiej, do którego uczęszczały sprawczynie. Rano przedstawiciele Ekostraży zawiadomili policję o popełnieniu przestępstwa. Fundacja VIVA! również poszukiwała osób, które miałyby więcej informacji o stanie zwierzęcia i całym zajściu. Marta Stefanowska z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej potwierdziła przyjęcie zgłoszenia w tej sprawie.

Śledztwo i ustalenia

Tożsamość sprawczyń

Funkcjonariusze policji bardzo szybko ustalili tożsamość obu nastolatek. Okazało się, że dziewczyny mają po 15 lat (w początkowych raportach pojawiała się również informacja o 16 latach) i są uczennicami jednego z gimnazjum na terenie powiatu średzkiego. W czasie przesłuchania nastolatki wyjaśniły policji okoliczności zdarzenia. Co dokładnie powiedziały - tego funkcjonariusze nie zdradzili. Nikomu jak na razie nie przedstawiono zarzutów - podkreśliła Marta Stefanowska. Po przesłuchaniu dziewczyny trafiły pod opiekę rodziców, a policjanci zabezpieczyli ich telefony oraz nagranie z sieci. Z akt sprawy wynika, że gdyby dziewczyny miały ukończone 17 lat, odpowiadałyby jak osoby dorosłe. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do dwóch lat więzienia, a w przypadkach znęcania się ze szczególnym okrucieństwem grożą trzy lata.

Los jeża

Niestety, mimo późniejszych poszukiwań prowadzonych przez policję i wolontariuszy Ekostraży, pokrzywdzonego jeża nie udało się odnaleźć. Wiadomo było jedynie, gdzie doszło do zdarzenia. Anna Chrobot, adwokat z Ekostraży we Wrocławiu, podkreśliła, że z akt sprawy wynika, iż jeż palił się przez około 20-30 sekund, a później nie udzielono mu pomocy. Szanse, że zwierzę przeżyło, są bardzo małe. Prawdopodobnie jeż nie przeżył.

Decyzja Sądu Rodzinnego

Postępowanie sądowe i wyrok

Posiedzenie w sprawie nastolatek odbyło się 12 lipca za zamkniętymi drzwiami. Sąd rodzinny nie miał wątpliwości, że dwie 15-latki znęcały się nad jeżem ze szczególnym okrucieństwem. Sąd Rejonowy w Środzie Śląskiej wydał postanowienie, w którym orzekł wobec dziewcząt środki wychowawcze. Film był głównym dowodem w sprawie.

Jak reagować na znęcanie się nad zwierzęciem? | Tydzień Praw Zwierząt

Orzeczone środki wychowawcze

W ramach kary, gimnazjalistki zostały zobowiązane do wykonania prac społecznych w ilości 15 godzin miesięcznie przez okres 3 miesięcy na rzecz Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt Ekostraż. Dodatkowo nastolatki zostały poddane terapii. Sąd orzekł, że muszą uczestniczyć w treningu zastępowania agresji, umiejętności społecznych i empatii, a także podjąć terapię psychologiczną. Otrzymały również nadzór kuratora sądowego. Jak powiedziała Anna Chrobot z Ekostraży, zostaną podjęte wszelkie kroki, aby prace te były wykonywane na rzecz jeży.

Opinia Ekostraży

Ekostraż uważa, że taki wymiar kary jest sprawiedliwy i odpowiedni. „Środki te - mając na uwadze treść przepisów - uważamy za satysfakcjonujące, mamy nadzieję, że uda się pokazać dziewczynom, że taka organizacja jak nasza wkłada mnóstwo trudu walcząc o życie i zdrowie każdego jeża, a jeże to fajne istoty” - napisali przedstawiciele organizacji. Odpowiadając na krytyczne komentarze internautów, Ekostraż wyjaśniła: „Chodzi o to, żeby dziewczyny złapały fajny kontakt z dziwnymi zwierzętami typu jeże, lisy, jenoty :) I coś zrozumiały z tego świata, co sprawi, że następnym razem nie wylądują w poprawczaku”. Dyrektor szkoły, do której uczęszczały gimnazjalistki, wyraził ubolewanie z powodu tego, co się stało, i zapewnił, że rada pedagogiczna podejmie stosowne decyzje.

Szerszy kontekst przemocy wobec zwierząt

Inne przypadki znęcania się nad jeżami

Niestety, przypadek podpalenia jeża w Środzie Śląskiej nie jest odosobniony. W Internecie pojawia się niepokojąco dużo nagrań dokumentujących patologiczne zachowania nastolatek. Miesiąc przed incydentem ze Środy Śląskiej, media donosiły o Krzysztofie K. z Gdańska, który znęcał się nad jeżami, obcinał im nóżki, podduszał, oblewał benzyną i podpalał, a jednego z jeży przywiązał do lusterka samochodu. W 2009 roku trzech młodych mężczyzn z Milicza, którzy znęcali się nad jeżami, zostało skazanych na 30 godzin prac publicznych miesięcznie. Jerzy Zembrowski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Jeży Nasze Jeże, opisał również inne przypadki znęcania się, takie jak szczucie psów na jeże czy kopanie ich jak piłki. Podkreślił, że takie zachowania wskazują na brak rozumu i człowieczeństwa, często wynikający z zaniedbań rodzicielskich.

Apel o odpowiedzialność i resocjalizację

Jerzy Zembrowski zaznaczył, że w takich sprawach decyduje wymiar sprawiedliwości. Wyraził nadzieję, że kary będą solidne i odbywane, a nie w zawieszeniu. Podkreślił dylemat między surowym karaniem a resocjalizacją. Zasugerował, że dla sprawców, którzy wykazują takie okrucieństwo, najlepszą karą mogłaby być dożywotnia praca społeczna przy opiece nad jeżami. Zwrócił uwagę na to, że patologiczne zachowania nastolatków stają się coraz bardziej widoczne w przestrzeni publicznej, a ofiarami bywają nie tylko rówieśnicy, ale i bezbronne zwierzęta.

Infografika na temat przypadków znęcania się nad zwierzętami

Ochrona jeży i jak im pomagać

Jeże pod ochroną

Jeże są objęte ochroną ścisłą wymagającą ochrony czynnej, co oznacza, że są nietykalne. Prawo nakazuje ratować jeże ranne, chore lub wymagające pomocy człowieka.

Jak pomóc rannemu lub zagubionemu jeżowi

Jerzy Zembrowski z Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Jeży Nasze Jeże udziela cennych wskazówek, jak postępować w przypadku napotkania jeża w potrzebie:

  • Jeśli jeż się potyka, przewraca, krwawi lub jest mniejszy niż duży grejpfrut (poniżej 700g tuż przed zimą), wymaga pilnej pomocy.
  • Jeża należy ostrożnie wziąć na ręce (bezpośrednio, w rękawicach lub przez szmatkę), włożyć do kartonu wysłanego szmatkami lub torby i jak najszybciej udać się z nim do weterynarza.
  • Małe jeżyki (nie większe od cytryny) lub ich gromadka wskazują na to, że zginęła ich matka i wymagają pilnej pomocy. Trzeba je wyłapać, włożyć do kartonu ze szmatkami i butelką z ciepłą wodą owiniętą szmatką lub w skarpecie. Powinny przebywać w spokojnym i cichym miejscu przez 1-2 godziny.
  • W międzyczasie należy skontaktować się z organizacjami zajmującymi się ochroną jeży. Na stronie www.naszejeze.org w zakładce „ośrodki rehabilitacji” znajduje się mapka Polski z wykazem ośrodków i numerów telefonów.
  • Jeśli latem spotkamy dużego jeża w dzień, prawdopodobnie jest to matka, która wyszła w poszukiwaniu jedzenia. Nie należy go brać na ręce, ale można wystawić mu karmę kocią oraz wodę do picia.

Czego unikać

Absolutnie nie wolno podawać jeżom mleka ani innych karm mlekopodobnych, ślimaków czy dżdżownic. Nie należy również kombinować na własną rękę ani opierać się wyłącznie na informacjach z Internetu, ponieważ łatwo popełnić błędy. Jeże są osobnikami nocnymi, śpią w dzień i żerują w nocy. Nie będą jeść karmy, gdy w pobliżu znajduje się człowiek lub inne zwierzęta domowe, takie jak pies czy kot.

tags: #podpalenie #jeza #katy