Zdarzenie i jego początkowe okoliczności
W poniedziałek 16 lipca, przed godziną 11, policja otrzymała zgłoszenie o pożarze autokaru na autostradzie A4. Do zdarzenia doszło w okolicy Jasionki, w miejscowości Terliczka, a także w miejscowości Łąka pod Rzeszowem, około pięć kilometrów przed Rzeszowem. Autokarem jadącym od strony Łańcuta podróżowało 46 osób oraz kierowca. Była to wycieczka z miejscowości Krasnystaw. Najważniejszą informacją jest fakt, że nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru.

Prawdopodobna przyczyna pożaru i działania służb
Jak poinformował oficer prasowy łańcuckiej policji st. sierżant Wojciech Gruca, pożar prawdopodobnie wybuchł w części bagażowej autokaru wycieczkowego. W akcji gaśniczej uczestniczyło sześć zastępów straży pożarnej, w sumie dwudziestu czterech strażaków. Rzecznik podkarpackich strażaków mł. bryg. Marcin Betleja dodał, że pożar został opanowany, jednak autobus wraz z częścią bagaży spłonęły doszczętnie.
Pożar pod Biłgorajem. "Cały czas trwa akcja gaśnicza"
Utrudnienia w ruchu i objazdy
Z powodu pożaru autokaru całkowicie zablokowany został odcinek autostrady A4 między Łańcutem a Rzeszowem, w kierunku Krakowa. Służby informowały, że cztery pasy ruchu są wyłączone ze względu na zadymienie. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) podała, że zablokowany był również wjazd na autostradę od węzła Łańcut i węzła Rzeszów Zachód. Policja kierowała ruch na objazdy drogą krajową nr 94.

Opieka nad pasażerami i przywrócenie normalnego ruchu
Pasażerowie autokaru zostali przewiezieni do Ochotniczej Straży Pożarnej w Terliczce. Tam zapewniono im opiekę, zaopatrując w ciepłą herbatę i koce grzewcze. Pasażerowie wycieczki z Krasnegostawu oczekiwali na transport zastępczy, z którego ostatecznie skorzystali.
W godzinach popołudniowych ruch na autostradzie A4 był stopniowo przywracany. St. sierżant Wojciech Gruca dodał, że jedna nitka autostrady stała się przejezdna. Aktualizacja z godziny 13:50 wskazywała na zablokowanie prawego pasa ruchu oraz pasa awaryjnego (strona lewa, kierunek Rzeszów), a utrudnienia mogły potrwać do godziny 14:00. O godzinie 16:30 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że ruch bez utrudnień powinien być przywrócony najpóźniej o 17:30. Konieczne okazało się frezowanie spalonej nawierzchni autostrady, aby zapewnić bezpieczeństwo ruchu.